Señoras y señores!
Wczoraj wieczorem, mimo tego, że jestem w górach u rodziny i nie mam tak czasu, by mieć styczność z siecią to tak mnie natknęło, by wejść na Planetę Mikronacje. Tam znalazłam ciekawy artykuł, świeżutki artykuł Klony a monarchia – jak ślepa bywa „zagranica” niejakiego Petrosa Domestosigosa, polityka surmeńskiego. Ten mężczyzna umieścił mój avatar na tle zdjęć, które zatytułował Awatary osób, którym zarzucano klonowanie. Niektórym to udowodniono.. Jeszcze nie koniec. Zawarł jeszcze sugestię, jakobym ja była moją matką i jej klonem. Kurcze, wreszcie się dowiedziałam kim jestem! - Po kryzysie międzynarodowym który spowodowany był działaniami Mikisigosa względem podziału ziem na Orientyce mamy znowu: śmierć głównych aktorów (Konstantinos, wkrótce potem Aspazji) i pozostanie „dziedzica” Nikolaosa, działającego w podobny sposób jak ojciec – i Ejkaterini, która, wżeniona w arystokrację Skarlandzką tam sie zakorzeniła („zmarła” niedawno, jednak nie przed pozostawieniem po sobie… córki jako dziedziczki)
Po pierwsze, ja nigdy nie gościłam w Surmenii i nie odwiedziłam tego państwa w ogóle. Więc avatar mój chyba jest zbędny, Señor Domestosigos.
Po drugie, nie jestem moją matką wirtualną, to jest oddzielna osoba, którą dobrze znam, a mnie przysposobiła moja matka Dona Catalina wraz z moim ojcem Don Fernando. Co do mojego dziedzictwa, którym się Señor Domestosigos przejął. Tak dziedziczę po matce hrabstwo Cavriago w Państwie Kościelnym Rotria. Poza tym, dziedziczę również po ojcu tytuł Księżnej Sewilli, Modeny, etc. Jestem więc tą wstrętną dziedziczką, Señor Domestosigos.
Po trzecie, krewnych się nie wybiera.