Może jakaś luźna dyskusja na bardzo ciekawy temat jaki powstał w Kugarii:
Które państwa powinny się ze sobą połączyć?W pierwszym poście owego wątku pojawia się teza jako by Rotria, Austro-Węgry, Aguria i Skarland powinny tworzyć jedno państwo z uwagi na fakt, że obywatele np. Skarlandu działają w Rotrii i Austro-Węgrzech, w przypadku Agurii nie wiem jak się ma sytuacja więc się wypowiadać nie będę. Zgodzę się z autorem pierwszego wpisu, że taka forma działalności obywateli jest patologią z uwagi, że jedna osoba działa w dwóch państwach przez co żadne z owych dwóch państw nie jest w stanie wytworzyć własnej odmienności a obywatel przez działalność w dwóch i więcej państw traci energię i zniechęca się do dalszej aktywności co rodzi problemy w postaci mniejszego lub większego kryzysu aktywności.
Czytając wątek dalej inny mieszkaniec/bywalec kugarskiego forum stwierdził, że jedynie Austro-Węgry i Skarland (usuwając Rotrię i Agurię z zestawienia) powinny połączyć się w jedno państwo. Dlaczego tylko one? Autor powołał się na historię Osterii/Ostii i Estelli/Vaarlandu. Skarlandu i Austro-Węgier nie łączy nic po za związkami Catalonów z ostatnimi Habsburgami i jednego naszego obywatela tam obecnie działającego.
W odpowiedzi owy użytkownik otrzymał dość mocny argument dlaczego Rotria powinna wejść w skład owego jednego organizmu państwowego a są to duża liczba rotryjczyków w Skarlandzie a może Skarlandczyków w Rotrii - trudno się połapać, fakt że "zdobywca Rotrii" jest tam patriarchą. Argument dotyczący Agurii bardzo ciekawy i jakże trudno się z nim nie zgodzić padło bowiem stwierdzenie, że
Skarland i Aguria to państwa braterskie, a wiąże się to z tym że Skarland i Aguria od samego początku były sobie przychylne i nadal łączą te państwa więzy braterskie choć niestety nie podejmujemy wspólnych inicjatyw to warto podkreślić wyjątkowość relacji skarlandzko-agurskich.
Czy stworzenie takiego "super państwa" ma w ogóle racje bytu? Według mnie raczej wątpliwe aby takie państwo się utrzymało czy nawet formalnie doszło do jego powstania a przeszkodą są min. rotryjskie umiłowanie intryg i tendencje separatystyczne, Austro-Węgry, Skarland i Aguria to głównie różnice kulturowe, choć przy Skarlandzie i Agurii dodał bym jeszcze wolę niezależności. Oprócz problemów podstawowych już wspomnianych dochodzi problem równości państw składowych, narodowości czy lokacja stolicy i masa innych rzeczy, które niekoniecznie mogą się wszystkim spodobać.
A co wy sądzicie o takim hmm przedsięwzięciu?