Autor W�tek: Ogarnijmy się w końcu!  (Przeczytany 1572 razy)

0 u�ytkownik�w i 1 Go�� przegl�da ten w�tek.

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Ogarnijmy się w końcu!
« dnia: �roda, 18 Maj 2016, 13:55:46 »
Moi drodzy, Skarland przez 8 lat dzielnie stawiał czoła kolejnym mniejszym i większym kryzysom aktywności, jednak to co jest teraz to już kompletna agonia. Chociaż w niedawnym spisie wzięło udział 10 obywateli (nie licząc Króla) może dawać mylne poczucie stabilnej sytuacji. Może jest nas 11 osób ale czy przekłada się to na naszą aktywność? NIE. Debata nad przyszłością leży i kwiczy. Albo się ogarniemy albo zwiniemy interes i każdy pójdzie sobie gdzie mu będzie lepiej, do Bialenii, Rotrii, Surmenii, Austro-Węgier czy gdzie kolwiek indziej.

Tak więc czekam do końca miesiąca na jakiś odzew, 1 czerwca Rada Imperialna podejmie stosowne decyzje.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Carlos Lorenzo de Medici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 896
  • Król-Senior Imperium Skarlandu
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #1 dnia: �roda, 18 Maj 2016, 14:39:48 »
Było po primo nie spiskować, secundo bezprawnie nie rozporządzać swoim.  Moim skromnym zdaniem, Rada Imperialna ma tu [Sancti Ignatio Loyola - ora pro nobis] do powiedzenia. Tylko Król może zadecydować o rozwiązaniu Skarlandu.
Jego Wielkoksiążeca i Katolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec de Medici i Zep
Wielki Książę Toskanii, Książę Florencji, Palestriny i Ferrary, Murcji i Móstoles,
Król-Męczennik Imperium Skarlandu,
Gonfalonier Wojsk Patriarszch


Offline Doña Sofía Leonor de Médici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Mieszkaniec
  • **
  • Wiadomo�ci: 50
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #2 dnia: �roda, 18 Maj 2016, 22:19:10 »
Ja mam kilka pomysłów, które będą niepopularne, ale racjonalne i niech nie będzie żadnego sprzeciwu. Wpierw przedstawię je Ojcu Założycielowi.

Ale powiem wprost i pogrubię to, co chcę rzec: Przestańmy udawać, jak wiele państw zresztą czyni, że są "wielcy", jak niegdyś. Polskie mikronacje nie rozumieją, a jest to błąd, że ich uczestnicy chcą uczynić narodowe skanseny wirtualne, gdyż nie ma już tego w świecie realnym, że państwa narodowe nie mają takiego znaczenia, więc próbują kopiować je w wirtualnym świecie. Na lat kilkanaście to się spisywało. Chcąc uchronić mikronacje musimy dokonać i postawić na proces globalizacji w Polskim Mikroświecie. Upadła dziś niegdyś licząca się mikronacja i wiodąca prym, jak Al Rajn. Powód jest prosty. Był to po czasach świetności już tylko kolos na glinianych nogach. Odizolowany od świata zupełnie. Nie chciała się uczciwie otworzyć na resztę państw. I ten problem jest z nami i nie tylko. Taka Bialenia, wydawać się mogło początkowo, bylejaka. Ona jako tako się trzyma, choć tam nie chcę zamieszkać, bo to nie moja bajka. Czemu ten kraj dobrze prosperuje, bo wziął parę państw do siebie. Dziś nie opłaca się samemu w pojedynkę zakładać i działać. System bankowy? Okej. Nie jest to lek na całe zło. Lekiem na całe zło jest dostrzeżenie procesów zachodzących i wyciągnięcie odpowiednich wniosków. Powiadam zatem: ŁĄCZYĆ PAŃSTWA i STWORZYĆ VAARLANDIĘ. Dość multikonciarstwa, dość skrobania sobie rzepki. Pora zrozumieć to co się dzieję, inaczej za lat kilka Polski Mikroświat zniknie przez Meteoryt zwany chytrością, zawiścią, głupotą i nie dostrzeganiem problemów. Pochodzę z królewskiego rodu, ale nie trzeba mi zaszczytów, luksusów, pałaców. Wystarczy mi święty spokój. Tak samo wierzę, że dla dobra ojczyzny cała moja rodzina odważy się na ten krok. Rotria, Skarland, Białogóra, Niderlandy, a nawet Republika Palmowa, lecz również frankofońskie niedobitki z różnych Francji mogłyby tworzyć jeden kraj


Znalazłam flagę, którą uważam za zajebistą. Więc na dobry początek symbole mamy.





Tylko poszukać zwolenników w krajach i co ważne powołać zespoły do unormowania prawa. Strona? To może poczekać. Ważne, żebyśmy coś zaczęli robić. A czy to będzie republika czy monarchia elekcyjna? To nie jest ważne, ważne, aby ożywić mikroświat. Mamy szansę, tylko przestańcie być uparci, a królowie, jeżeli chcecie być wielcy, nie bądźcie nadzy.

Ale jeżeli nie chcecie tego, to zastanówmy się nad dyskusją o losach kraju, by coś uczynić. Ja innego ratunku nie widzę, jak federalizacja Skarlandu. Ponadto chcę powiedzieć, że ostatnia zejdę z okrętem Skarland, nawet jeżeli się jego będzie chciało zatopić, nie opuszczę go i będę trwać.
Dona Sofía Leonor Maria

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #3 dnia: Czwartek, 19 Maj 2016, 02:10:03 »
Ogólnie widzę, że jak wprowadzi się zwrot mówiący "zwijaniu interesu" to od razu pojawia się aktywność - trzeba chyba taką taktyką nas pobudzać XD

Było po primo nie spiskować, secundo bezprawnie nie rozporządzać swoim.  Moim skromnym zdaniem, Rada Imperialna ma tu [Sancti Ignatio Loyola - ora pro nobis] do powiedzenia. Tylko Król może zadecydować o rozwiązaniu Skarlandu.

Po pierwsze to wasza świątobliwość raczył doprowadzić do krótkotrwałego upadku państwowości skarlandzkiej, po drugie jak można spiskować postępując zgodnie z prawem? Po trzecie nigdzie nie napisałem, że Rada Imperialna dokona rozwiązania Skarlandu. Po czwarte jako władca innego państwa nie powinien się wasza świątobliwość wypowiadać w sprawach wewnętrznych Skarlandu.

Rotria, Skarland, Białogóra, Niderlandy, a nawet Republika Palmowa, lecz również frankofońskie niedobitki z różnych Francji mogłyby tworzyć jeden kraj

Koncepcja tzw. Vaarlandii ciekawa ale nie do zrealizowania. Polecam lekturę tego wątku: http://www.scarlana.eu/forum/index.php?topic=2610.0 tam jest wyjaśnione dlaczego takie działanie nie przejdzie.

Federalizacja Skarlandu raczej nic nie da - była w historii Skarlandu zarówno federacja jak i model zbliżony do federacji i oba nie wypaliły.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Doña Sofía Leonor de Médici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Mieszkaniec
  • **
  • Wiadomo�ci: 50
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #4 dnia: Czwartek, 19 Maj 2016, 11:08:32 »
Nie zgadzam się z Waszą Wysokość. Zacznę robić zabiegi na własną rękę w celu uczynienia czegoś dobrego. Poza tym, jak martwicie się Drogi Bracie i Drogi Pradziadku losem Skarlandu to odpisujcie na moje wiadomości też, bo mi chodzi o Skarland, a nie mam czasu na czcze gadanie, więc się nie obawiajcie. Fakt jest taki, demokracja w takiej dużej federacji świetnie, by się spisała. Tylko, że wtedy Wy obydwoje musicie przestać spiskować, jak coś nie będzie po waszej myśli. Taka duża federacja też Wam, by nie pasowała, dlatego, bo byście mieli ograniczone pole manewru. Ja w wielką wspólnotę vaarlandzką wierzę i jestem zdania, że gdyby nie wasz upór to i z Niderlandami, a także z Rotrią byśmy dalej żyli w jednym kraju. Tylko podkreślano tą nasz imperializm. Z dniem zerwania więzów z Niderlandami i Rotrią, ale również z odejściem wielu znamienitych możnych nasze "imperium" przestało istnieć i bądźmy realistami.
Dona Sofía Leonor Maria

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #5 dnia: Czwartek, 19 Maj 2016, 13:22:32 »
Koncepcja federacji vaarlandzkiej jest dość ciekawym pomysłem i można się nad nim zastanowić ale sama koncepcja jest dość skomplikowana. Skarland miał być już raz częścią podobnego organizmu państwowego pod nazwą Mikrosławia (wtedy jeszcze Federacja Zachodnia) wtedy nawet nie wstąpiliśmy do owej federacji z uwagi na skarlandkie uwielbienie niezależności - wystąpienia większości obywateli przeciw owej federacji.

Po za tym na samym Vaarlandzie już raz poruszano ten temat i już wtedy zainteresowanie takim tworem państwowym było raczej zerowe.

Co do spiskowania to pragnę znowu zaznaczyć, że działanie zgodne z prawem nie może być spiskiem.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Carlos Lorenzo de Medici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 896
  • Król-Senior Imperium Skarlandu
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #6 dnia: Czwartek, 19 Maj 2016, 16:10:13 »
Primo voto, drogi Norbercie jesteśmy obywatelem Skarlandu nadal, nie zrzekliśmy się praw. Secundo, spiskowałeś sam z Albertem i z tego wynikło co wynikło. Tertio, żaden spisek nie jest usankcjonowany prawnie. Quatro, osobiście nie przyłączymy Rotrii do Skarlandu. Dajemy sobie w pewien sposób radę, więc nie potrzebujemy Waszej pomocy. To Wy potrzebujecie pomocy, tylko ja już nie mam recepty na to co się dzieje. Wspólnota Vaarlandzka - dobry pomysł, ale musicie to przedyskutować z resztą państw.
Jego Wielkoksiążeca i Katolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec de Medici i Zep
Wielki Książę Toskanii, Książę Florencji, Palestriny i Ferrary, Murcji i Móstoles,
Król-Męczennik Imperium Skarlandu,
Gonfalonier Wojsk Patriarszch


Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #7 dnia: Czwartek, 19 Maj 2016, 18:18:17 »
Po pierwsze to nie był spisek tylko wspólna reakcja państw stowarzyszonych na łamanie ich praw i naruszanie ich wyłącznych kompetencji przez władze centralne.Spisek był by wtedy gdybyśmy planowali obalenie ówczesnych monarchów. A co do spisków to Rotria bardziej je miłuje więc wreszcie szefujesz drogi Leonie państwem, które bardziej pasuje do twojej osoby.

Po drugie: zgadzam się w 100% że przyłączenie Rotrii do Skarlandu w formie prowincji czy jako ewentualnego członka federacji państw jest wielce niekorzystne dla Skarlandu i również innych potencjalnych członków owej federacji.

Co do koncepcji jednego vaarlandzkiego państwa to ponownie zaznaczę, że kraje Vaarlandu raczej nie będą chciały wyrzeknąć się swojej niezależności, zresztą przerabialiśmy to z Rotrią i Niderlandami, które Skarland chciał po pewnym czasie zdominować i skończyło się jak skończyło.
Niemniej, jeżeli propozycja taka zostanie nam przedstawiona na pewno skonsultujemy ją z sojusznikami w regionie.
A jako, że kwestia ta została już na Vaarlandzie zauważona to pozwolę sobie zacytować kilka osób:
Cytuj
Naszym zdaniem właśnie taka Vaarlandia będzie byle jaka - za dużo składników także czyni potrawę byle jaką - jest w niej wszystko, co często przekłada się na taki wynik, jakby nie było niczego.
JKM Sebastian January I
Cytuj
Zgadzam się z Jego Królewską Mością. Nie ma szans na taki uniwersalizm. Każdy wybiera tę, a nie inną mikronację z pewnych względów. Ponadto żadne państwo nie zrezygnuje ze swojego klimatu, bo autentyzm kraju opiera się na tym właśnie filarze.
Hieronim Sieniawski
Cytuj
Propozycja utworzenia Wielkiej Wspólnoty Vaarlandzkiej, która wychodzi ze Skarlandu dziwi mnie podwójnie. Raz dlatego, iż w Skarlandzie już to przerabiano tworząc Wielkie Imperium, skutkiem czego omal nie doszło do upadku kraju. Dwa skład owej "Wspólnoty": Rotria, Skarland, Białogóra, Niderlandy, Republika Palmowa?, frankofońskie niedobitki z różnych Francji. Czyżby próba odtworzeniem Imperium Rodu Medicich?
Bohdan Gorewicz
Cytuj
Wasza Wysokość, w historii Polinu było już kilka prób powołania "Wielkiej Unii Państw" czy jak to tam inaczej zwano. Pomysł taki zawsze rodził się w sytuacji gdy jakieś państwo z ambicjami staje w obliczu katastrofy i ratując się przed upadkiem za jedyne wyjście uznaje połączenie się z innymi krajami przeżywającymi podobne kłopoty. Zdaje się, że raz czy dwa udało się nawet doprowadzić do realizacji tego pomysłu, ale skończyło się tak samo. Z czasem ten najsilniejszy kraje dążył do uczynienia z tych słabszych państw swoich prowincjami, a w najlepszym przypadku protektoratów mu podporządkowanych. Wzbudzało to konflikty i rozpad takiej Unii. Ostatnia taka próba była podjęta i propagowana na Nordacie. Ale nic z tego nie wyszło.
Jerzy Uhrycki
Cytuj
Nie sądzę. Rotria na to nie przystanie. Niderlandów już nie ma. Białogura jest częścią Skarlandu a La Palma nie chce przystąpić do Rady Państw Vaarlandu a przystąpi do Wspólnoty . Mrzonki i pobożne życzenia.

Poza tym nie sądzę by jakikolwiek kraj na Vaarlandzie pragnął wyrzec się suwerenności na rzecz watpliwego eksperymentu któremu na imię Wielka Wspólnota Vaarlandzka.
Maksymilian Gorewicz

Tak więc koncepcja ogólna może i fajna ale jak widać zainteresowanie nią już tak duże nie jest, z resztą przerabiano to już w przypadku Mikrosławii, RSiT, na Vaarlandzie też toczyła się już raz na ten temat dyskusja tak więc zmiany nastawienia państw do tej idei raczej nie przewiduję.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Maria Dolores d'Este y Córdoba

  • Grand
  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 105
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #8 dnia: Sobota, 21 Maj 2016, 11:04:42 »
Takie cytaty możnych mikroświata pokazują, że nie dostrzegają tego co nastąpić może, ale zachowują się, jakby żyli z dnia na dzień. Sceptyczna jestem, aby ziemie w Polskim Mikroświecie zmieniały swe kulturowe charaktery. To tak, jakby pogrzebać historię danej mikronacji.  Moi „okrutni” krewni, mój dziadek  i wuj, archonci surmeńscy już wcześniej zauważali problem, jaki może nastąpić.  Ja zgadzam się z Jej Królewską Wysokością. Powinny powstać wielkie sfederalizowane organizmy państwowe. Bawi mnie „problem” jaki mają niektórzy możni z przenoszeniem lądów. To naprawdę jest „dotkliwy ból”. Ciekawe, czy Stany Zjednoczone też się zastanawiały, czy by Hawaje bliżej przenieść.. Tak w okolicę San Francisco.. Powiem na koniec, ani tu libertyńska demokracja, ani fundamentalistyczna dyktatura nic nie pomoże. Nie pomoże nam, jeżeli się nie zjednoczymy. Jedno państwo miałoby rację bytu. Monarchę można wybierać, by spośród wszystkich należących do federacji. Inne instytucje też mogłyby super funkcjonować, ale no tak… Jedni, drudzy, trzeci będą się burzyć, „bo jak to.. nie będę najważniejszym pępkiem w tym państwie”. I na tym polega problem zarówno Don Norberto, jak też wielu innych może zasłużonych, ale zadufanych w sobie mikronautów.

A Sarmacja widzi i się cieszy, że ona jedyna jak młode serce bije, a reszta zdycha.


Regentka Księstw Sewilli i Modeny oraz Hrabstwa Córdoby,
Hrabina Cavriago

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #9 dnia: Sobota, 21 Maj 2016, 15:13:01 »
Ja zadufany? Ależ skąd, po prostu widzę, że takie przedsięwzięcie niema racji bytu bo siłą nikogo do takiego projektu nie zmusimy. Sam kilka razy proponowałem stworzenie takiego "super państwa" na modelu federacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich gdzie każdy kraj składowy zachował by swój dotychczasowy ustrój polityczny zaś powstałe państwo było by republiką. Pomysł nie doszedł do skutku więc z góry wiem że jak bardzo agonalny stan osiągną kraje Vaarlandu a połączyć się nie połączą.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Doña Sofía Leonor de Médici y Zep

  • Rodzina Królewska
  • Mieszkaniec
  • **
  • Wiadomo�ci: 50
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #10 dnia: Sobota, 21 Maj 2016, 16:30:44 »
Dziś patrzę, że Republika Palmowa upadła. Jaka recepta, by wyjść z choroby? United States of Vaarland. Ja zarówno z Jej Książęcą Mością, jak też z Jego Królewską Wysokością się zgadzam. Chociaż uważam, że wspólnota państw będzie musiała w pewnym momencie powstać. To jest proces nieunikniony. Może w tych silnym organizmie wskutek burzy mózgów narodzi się renesans polskich mikronacji? :)


A co do sformułowań Imperium Medyceuszy. Rozumiem, że pewne osoby obawiają się mojego brata i wielu innych osób. Może nie wszyscy odpowiadają wszystkim. Ja mówię, że forma wielkiego państwa byłaby dla każdego przyjazna. Możemy przyjąć model malezyjski, który też jest w ZEA. Możemy przyjąć model amerykański. To, czy republika, czy monarchia na tle federalnym będzie to naprawdę nie będzie istotne, skoro dotychczasowe ustroje i tradycje krajów związków zostałyby podtrzymane. A to co mówi następca mojego ojca w RON wynika z tego, że z krwi i kości to człowiek sarmata. Nikt nie każe RON przystępować do tej federacji, skoro RON uważa się za obecnie hegemona Vaarlandu.

Może opowiem, jak ja widzę strukturę ów państwa-projektu:

Stolicą byłoby miasto najbardziej dogodne i neutralne dla wszystkich stron.

Na czele państwa stałby Prezydent wybierany spośród obywateli lub Monarcha Vaarlandu wybierany spośród Rady Tronowej składającej się ze wszystkich głów państwa należących do proponowanej przeze mnie wspólnoty, byłby spośród jej członków wybierany.

Parlament Vaarlandu. Tu każde państwo miałoby dwa mandaty.

Rząd Vaarlandu stanowiliby przedstawiciele każdego państwa wchodzącego w skład Federacji.

Premiera wybierałoby społeczeństwo.

Wspólnymi filarami działania byłyby:

Bezpieczeństwo zewnętrzne
Dyplomacja
Gospodarka
Armia


Na poziomie krajowym pozostawiono by:

Jurysdykcję
Sprawy o znaczeniu światopoglądowym i kulturowym
Decyzję o ustrojach tychże krajów
Dona Sofía Leonor Maria

Offline Juan de Maykowski

  • Zasłużony mieszkaniec
  • ***
  • Wiadomo�ci: 194
  • "Cierpliwość to największa cnota."
    • Status GG
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #11 dnia: Poniedzia�ek, 23 Maj 2016, 20:49:49 »
Na wstępie pragnę się przywitać z Wami wszystkimi po tak długiej nieobecności. Z racji, że obecna sytuacja "Imperium" nie pozwala mi się rozżalać nad tym jak to mi w realu było ciężko przejdę od razu do sedna. A więc... Kryzys, który obecnie mamy przed oczyma dotyczy głównie naszych obywateli. Obywateli, którzy w życie państwa od dłuższego czasu się nie angażują. Dlaczego? Otóż powodów takiego, a nie innego zachowania jest kilka. Pierwszy to przywiązanie do kilku mikronacji. Osoba posiadająca kilka obywatelstw jest, że tak powiem rozrywana. Z jednej strony ma obowiązki w Skarlandzie, a z drugiej w innym kraju, w którego życie się także angażuje. Walki na dwa fronty wygrać nie można, poza nielicznymi wyjątkami, co wiele razy pokazywała Nam historia. Wiem z własnego doświadczenia jak to jest posiadać dwie ojczyzny na raz. Człowiek stara się robić wszystko co może aby równoważyć udzielanie się w odrębnych państwach, aż w końcu wychodzi z tego wielkie NIC. W związku z tym restaurację Skarlandu powinno się zacząć od postanowienia, że w przyszłości podwójne obywatelstwa zostaną całkowicie zakazane. Albo Skarland, albo adiós! Nie wiem jak Wy, ale dla mnie 5 naprawdę aktywnych obywateli jest warte więcej niż 15 nieaktywnych, którzy istnieją tylko dla nabijania statystyk, o które ostatnimi czasy tak dbają pozostałe państwa wirtualne.

Drugi powód to moim zdaniem zły "system działalności" w Skarlandzie. Załóżmy, że przybyłem do Skarlandu. O mikronacjach wiem tyle co terrorysta o współczuciu. Chciałbym coś tutaj robić i co mi oferuje ten kraj? Praca w dawno zamarłych mediach? Tworzenie opisów miast, portów i reszty pierdół? Praca w wojsku gdzie pisać będę statystyczne informacje o okrętach i typach jednostek? No ewentualnie czasem trafi się jakaś wojna 2-3 dniowa. To może polityka? Tyle tylko, że łapę na polityce trzyma Król i jego najbliżsi współpracownicy. Osoba pomysłowa w takiej sytuacji powinna sobie jakoś poradzić. Tutaj coś napisze, tam zostanie ambasadorem, gdzie indziej zarzuci jakąś ciekawą i chwytliwą inicjatywę, ale co potem? Co kiedy cały ten "system" zacznie ograniczać takiego obywatela i przestanie zachęcać go do dalszej przygody ze Skarlandem? Obywatel odejdzie do innego kraju lub zapadnie na realiozę. A jak temu przeciwdziałać? Powinniśmy wymyślić coś co będzie stabilizować aktywność i pobudzać społeczeństwo. RON co jakiś czas organizuje fabularne wojny, Sarmacja przeróżne manewry, skandale polityczne i masę innych rzeczy, o których Skarland może tylko śnić. Co zatem stanowić będzie skarlandzki stabilizator aktywności? Doña Sofía Leonor proponuje tutaj powołanie różnorodnego kolosa w postaci "Zjednoczonego Vaarlandu". Bez obrazy dla Waszej Królewskiej Wysokości, ale to tak jakby do żurku wrzucić ostrą paprykę, groszek, pomarańczę i doprawić nutką parmezanu... Taki organizm państwowy nie miałby racji bytu. Może przetrwałby tydzień, może dwa, ale co by to dało? Vaarland jest zbytnio zróżnicowany zarówno pod względem ustrojowym, klimatycznym jak i społecznym aby się w pełni zjednoczyć.

Podstawowymi problemami są podwójne obywatelstwa oraz brak dostatecznego pola rozwoju dla obywateli. Trzeba ograniczyć nieco absolutyzm, odtworzyć prasę, organizować ciekawe przedsięwzięcia jak choćby wewnętrzne wojny lub konkursy. Możliwości jest wiele i przysięgam na moje wirtualne życie, ze jeśli nawet niewielka grupa zaangażowanych osób podejmie się tych działań odpowiednio szybko istnieje duża szansa na ponowny start państwa.

Don Juan Dagobard de Maykowski
Książę Vandalii
Wielki Mistrz Zakonu Rycerzy Chrystusowych Ziemi Vandalskiej

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #12 dnia: �roda, 25 Maj 2016, 19:21:34 »
Zjednoczony Vaarland to idea ciekawa ale tylko idea. Łącząc mało aktywne państwa w jedno państwo stworzymy jedno mało aktywne państwo bo nie spowoduje to nagłego wzrostu aktywności tych obywateli.

Nad Skarlandem trzeba się dokładniej zastanowić, bo sama reforma systemu politycznego tak głoszona przez niektórych nic nie da. Może problemem jest u nas "czas akcji", brak wydarzeń kulturalnych czy sportowych, czy innych eventów przez co nie jesteśmy krajem atrakcyjnym.
Samymi wątkami opisowymi nie da się wyżyć. Dlatego proponuję abyśmy Skarland przenieśli w czasy współczesne i stworzyli jakiś solidny program kulturalno-sportowy, odnośnie sportu to nie musi być oklepana piłka nożna ale można skorzystać z różnego rodzaju gier dostępnych za darmo np. TrackMania Nations Forever do wyścigów F1, można zaplanować jakieś plebiscyty/konkursy itd.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Offline Fiodor Swirydiuk

  • Gość
  • *
  • Wiadomo�ci: 2
    • Zobacz profil
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #13 dnia: Pi�tek, 27 Maj 2016, 22:44:56 »
Szkoda patrzeć jak niektórzy się zachowują względem owej koncepcji. Lepiej jest być razem niż osobno.

Offline Norbert I Catalan

  • Król
  • Filar państwa
  • *****
  • Wiadomo�ci: 2227
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • http://www.scarlana.eu
Odp: Ogarnijmy się w końcu!
« Odpowied� #14 dnia: Pi�tek, 27 Maj 2016, 23:01:51 »
Łącząc mało aktywne państwa w jedno stworzymy jedno mało aktywne państwo - połączenie nie spowoduje nagłego i trwałego wybuchu aktywności. Podejmowane były już takie próby przed powstaniem Vaarlandu gdy Skarland mógł stać się jedną z części Mikrosławii co na miejscu nie spodobało się rotryjskim duchownym i części społeczeństwa, po powstaniu Vaarlandu były podejmowane rozmowy Francją władaną przez dynastię Catalonów i też skończyło się na oporach społecznych po obu stronach, rozmowy toczono nawet na jednym z kontynentalnych szczytów (Francja, Nordia, Wielka Polondia, Skarland i RON) wtedy skończyło się na deklaracjach o niezależności a tym samym odmowie udziału w projekcie.

Obecnie takie państwo mogły by utworzyć Skarland i Aguria choć i tu raczej powodzenie jest wątpliwe z uwagi na fakt iż Aguria może super aktywnością nie grzeszy podobnie jak Skarland ale Agurczycy mają swoje umiłowanie niezależności więc projekt i tak nie dojdzie do skutku.
Jak już wspomniałem w poprzednim swoim poście idea vaarlandzkiej federacji jest ciekawa ale nie do zrealizowania.

(-) Norbert I de Catalán
Król Senior Skarlandu i Tytularny Król Francji
"¿Porqué no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli