Wszyscy są winni tylko nie ja, takie jest rozumowanie naszego umiłowanego Króla, patrząc na wywiad. Na dodatek straszny ignorant, ponieważ spór, który powstał między nami nie jest spowodowany jak to ujął Karol III "No właśnie nie do końca wiadomo czym", ale tym, że jako monarcha do tej pory zrobił niewiele by przywrócić dawną chwałę i blask Imperium i o to mi cały czas chodzi. Nie mam do niego zbyt wielkiego zaufania, co najwyżej szacunek i nic więcej, ponieważ mam wrażenie, że traktuje on Imperium jako swój kolejny eksperyment.
Oczywiście w ostatnim czasie zaktywizował się, co mnie cieszy, że mój hałas ma na niego wpływ, ponieważ nigdy nie dopuszczę, żeby Imperium rządził Król widmo.