Ostatnie wydarzenia w Skarlandzie dają mi do zrozumienia że coś się wypaliło, zużyło. Jest to chyba najbardziej dramatyczny moment nie tylko od kiedy jestem Królem, ale od momentu aż się tu zjawiłem. Nawet awaria forum i utrata wszystkich danych nie była tak straszna. Dlaczego ? Dlatego że nic w Skarlandzie nie było i nie było za czym płakać.
Teraz jest troszkę inaczej. Przetrwaliśmy okres kiedy w Skarlandzie było 2 osoby, teraz nas jest dużo więcej. Mówiąc dużo mam na myśli chyba szczytowy okres liczby obywateli w Skarlandzie. Niestety nie wszyscy wykazują się jakąś inicjatywą. Mają obywatelstwo i tyle. Ale są osoby które są aktywne, regularnie piszą posty, niby wydaje się wszystko ok. Ale nic z tego nie wynika. Nie daje to efektu. Tu od razu przychodzi mi na myśl że władze Skarlandu nie stawiają wymagań. Można powiedzieć, nie ma presji na wynik. Jest bezstresowo. Jak się uda to się uda, jak się nie uda nic się nie stanie.
Do tej pory nie było wielu rzeczy w Skarlandzie, które były na standardowym mikronacyjnym poziomie. Mamy piękne forum, może i najładniejsze, ale co to daje. Szczerze to wolałbym aby nasze forum było nijakie a Skarland by coś znaczył. Ale tak nie jest, mamy piękne forum, który może stanowić fundament do osiągnięcia poziomu "przeciętnej mikronacji". Od razu mówię - do tego nie potrzeba dajmy na to 50 obywateli. Wystarczy nasz 10, trzeba mieć chęci i wymagania. Gdy obywatel dostaje coś do zrobienia ma to wykonać i tyle, bo każdy kto chce być skarlanczykiem musi mieć świadomość, że to rozrywka, ale też malutki obowiązek. Pan X jest jakimś ministrem to przez czas swojego rządzenia musi tak się zajmować swoim ministerstwem, że będą z tego owoce. Że coś to da.
Myślę że pierwszą rzeczą którą trzeba zrobić to przeprowadzić "segregację". Z góry proszę o zgłoszenie się w tym temacie osoby które w Skarlandzie dalej chcą się bawić, coś dla Niego zrobić i odnieść mikronacyjny sukces. Wstępny plan reformy układa mi się w głowie. Mam nadzieje, że uda się nam - Obywatelom Skarlandu zbudować, potężny i piękny kraj.