Smucą mnie działania lokalnych Wspólnot, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Otóż, drodzy obywatele - jak wiecie, bądź nie wiecie - przymierzam się do zrezygnowania z tronu Skarlandziego. Właściwie przymierzam się już do tego długo i chciałem to zakończyć dzisiaj, ale jeszcze nie pora na to. Chciałem być dobrym Królem, ale czy takim byłem oceńcie sami. Ja nie będę owijał w bawełnę, że bycie Królem od dłuższego czasu mnie nudzi. Nie jest to funkcji, ani jakaś wpływowa, raczej prestiżowa z rangi bycia głową państwa. Ja szczerze mam inne plany i uważam, że gdy zmienię struktury IOON przyjdzie pora na moją rezygnację.
Potem zajmę się swoimi planami w Skarlandzie, za których realizację kiedyś się zabrałem.
Osobiście uważam, że nie nadaje się na Króla, moja nieregularna aktywność nigdy nie sprzyjała rozwojowi naszej polityki zagranicznej. Nie ogarniam też dobrze prawa - nie moja głowa do tego. Chciałem, aby wraz z zakończeniem mojego panowania w Skarlandzie wprowadzić troszke świeżej krwi w postaci moich synów - Manuela i Ciro Andreasa.
Uważam też, że moja rezygnacja z tronu wyjdzie na korzyść Skarlandowi. W wielu kwestiach a ja sam już wiem najlepiej w jakich.
Jeśli ktoś jest bardzo zdesperowany i chce abym został nadal na tronie niech przemówi. Może mnie przekona abym został, choć na to nie ma już szans.
Pozdrawiam.
Andreas