Zatem trzeba powiedzieć sobie prosto w oczy.
Mam dość tego ostatniego cyrku jaki dzieje się w Skarlandzie. To co wyprawia Norbert czy Juarez przechodzi ludzkie pojęcie. Dziś rano i jeszcze chwilkę później nadal chciałem być Królem Skarlandu ale Ci ludzie mnie do tego zniechęcili. Jak można tak ambicje w człowieku zniszczyć ? Prosto. I skutecznie.
Do tej pory można uznać Polskę za kraj absurdów. Podobnie można uznać Skarland, tylko że w mikronacjach.
Chciałem dobra dla Skarlandu, ba, zawsze chciałem dla tego kraju jak najlepiej. Lecz z tego co widzę nic tu po mnie. Nie oczekiwałem, że ludzie będą mnie lubić. Chciałem by Skarland się rozwijał.
Jutro prawdopodobnie wydam dekret w którym zrzeknę się Korony i przekaże ją moim synom.
Zostanę w Skarlandzie nadal, ale Królem już nie chce być. A jak się potoczą losy Korony niech sobie decydują Norbert z Juarezem. Nawet niech wojsko naślą na mnie i mnie zastrzelą. Na moich synów też niech naślą wojsko. O, i jeszcze niech mnie do więzienia wsadzą. I ścieżke zdrowia zrobią.
Pozdrawiam. Liczę, że nic mnie już nie zatrzyma i jutro zrzeknę się tego więzienia jakim jest "Król Skarlandu".