Dziękuje wszystkim za miłe przyjęcie oraz za propozycje udziału w Inicjatywie Obywatelskiej Ocalenia Narodowego, myślę że byłby to najlepszy początek do pokazania, że mam zamiar aktywnie uczestniczyć w życiu politycznym. Wszystko oczywiście w następnym tygodniu jak spełnię wymogi pozwalające złożyć mi wniosek o obywatelstwo skarlandzkie.
Jeżeli chodzi o moje plany dotyczące Królestwa Skarlandu to może być Pan spokojny, że pozostanę tutaj na długi okres czasu. Dokładnie przemyślałem swój wybór zanim postanowiłem wybrać Skarland na swój nowy dom.
Co do kryzysu demograficznego to tak na prawdę cały polski v-świat do tej pory ciągle go przeżywa, więc nie można powiedzieć, że Królestwo Skarlandu jest w tej kwestii osamotnione. Oczywiście nie należy zupełnie tłumaczyć tym sytuacji wewnętrznej w Skarlandzie, ale jest to chociaż niewielkie wytłumaczenie realiów panujących obecnie w Królestwie.
Bardzo mnie cieszy Pana podejście. Sam dość długo szukałem miejsca, w którym mógłbym osiąść na stałe i w końcu skupić się na działalności. Staram się niczego w życiu nie żałować, jednak żałuję, że nie zawitałem do Królestwa Skarlandu zdecydowanie wcześniej. Zwiedziłem i działałem w całej masie polskich mikronacji - tutaj jestem już miesiąc i będę kolejne, gdyż jest to miejsce, z którym chcę się związać i utożsamiać. Motywacją może być fakt, że mimo pięcioletniego istnienia państwa trzeba wszystko budować, odbudowywać, proponować et cetera - to rodzi szansę na pokazanie swoich umiejętności i wykorzystanie doświadczenie, które się posiada. Jednak w pewnym momencie przychodzi zmęczenie materiałem i tu jest ważne, aby w tym wytrwać. Uważam, że mikronacje można rozwijać non stop - tylko trzeba to robić z głową i rozsądkiem np. nie można tworzyć wieloosobowe parlamentu i rządu narodowego jeżeli jest np. 10 obywateli. Trzeba to zrobić w taki sposób, aby funkcjonowało i ich działalność nie zamarła, a obywateli, którzy się nie dostali do ww. organów aktywizować do takiej działalności, aby dalej udzielali się w kraju. Wiadomo. Większa liczba aktywnych obywateli jak to jest w przypadku Al-Rajnu (40!) stwarza naprawdę fajne warunki do działania. My? Cóż, musimy najpierw odbudować państwowość, a dalej zobaczymy. Na pewno musimy wytrwać i wzajemnie się motywować do działalności mimo odmiennych poglądów na różne tematy. Jeżeli nas będzie 12 to z całą pewnością zawitają kolejne osoby, a my tą 12-stką musimy umiejętnie zarządzać, przydzielając ich na odpowiednie stanowiska. Mam nadzieję, że rozumie Pan o co mi chodziło.
