To, co chce zrobić Eskwilinia to jawny zamach na państwo de facto partnerski - połączone traktatem. Czy ten traktat zostanie zerwany przez Eskwilińczyków? Czy mamy przygotowywać się do wojny? Eskwilinia grozi nam, przytaczając dość dziwne i niepoważne tezy "okupacja tronu" i "okupacja Rohanu", co razem daje "zagrożenie dla Vaarlandu". Tezy te uważam za wyssane z palca tylko dlatego, aby jakoś usprawiedliwiać swoje haniebne działania. Czy to na prawdę tak w Skarlandzie wygląda? Czy u nas dzieje się źle na tyle, aby interweniować? Nie sądzę...