Finał Mundialu i mecz o 3 miejsce – sprawozdanie

I wszystko jest już jasne! Zakończyły się rozgrywki XVI V-Mundialu w Orientyce – znamy już zwycięzców i przegranych. Zapraszamy do lektury podsumowania ostatnich dwóch meczów – wielkiego Finału i o III miejsce.


WIELKI FINAŁ: Wandystan 20 Bialenia

vasileoria
Stadion Vasileoria Kaharonea na którym rozgrywany był finał.Mundialu

O ile Wandystan był faworytem od samego początku, to sama obecność Bialenii w finale była zaskoczeniem. Nie była faworytem nawet do wyjścia z grupy. W oczywisty sposób startowała z niżej pozycji – samo porównanie drużyn wskazywało na Wandejczyków, a także to, że goście z Wirtuazji są wyraźnie na wznoszącej fali, w świetnej formie.

Piękny styl, w jakim grali w tym mundialu – stracili tylko jedną bramkę i to dopiero w półfinale – kontrastował z raczej wymęczonymi sukcesami Bialenii. Tym niemniej, biorąc pod uwagę liczbę niespodzianek, które sprawiła do tej pory, ta nie była całkiem bez szans.

green
Kibice Bialenii w zielono-białych strojach i farbie

Rzeczywistość jednak w końcu dogoniła Bialeńczyków na stadionie w Kaharonei. Wandystan nie zaryzykował i postawił na solidną, sprawdzoną taktykę. Mecz był pod kontrolą drużyny Walterycza od początku do końca, a Bialenia przez całe spotkanie nie była w stanie nawet zagrozić bramce żółto-czerwonych, choć robiła co mogła w środku pola.

Pierwsza bramka padła w 23 minucie, kiedy po rzucie rożnym wandejski napastnik Alban Hoxa posłał piłkę do siatki głową. Co ciekawe, była to jedyna poważna akcja w pierwszej połowie.

8ba80a6c3349cd72acf14ab2e100b526
Wandejscy kibice cieszą się z bliskiego sukcesu

Po przerwie bynajmniej Bialenia nie zdołała zerwać się do kontrataku i nadrabiania. Czuć było pewne zrezygnowanie, ale mimo to nadal sztywno broniono środek pola, nie dając Wandejczykom szans na kolejne gole. Gdy w 76 minucie Alban Hoxa zdołał się przedrzeć i wykonać kolejny strzał, gol został unieważniony z powodu faulu.

Kolejne strząły padały w 81 i 84 minucie (Corega i Tymbarski), ale bezskutecznie. Dopiero w 85 minucie ponownie zadziałała „złota” głowa Albana Hoxhy – piłka trafiła do siatki ustalając wynik meczu, choć już w doliczonym czasie Berisha próbował jeszcze bezskutecznie podbić wynik.

Co ciekawe, bohaterem meczu przez specjalistów nie został wskazany niewątpliwy faworyt kibiców – Alban Hoxha, który nieomal zaliczył hattricka i dał zwycięstwo Wandejczyków, ale pomocnik Ardijan Berisha, który pewnie rozgrywął piłkę i umożliwił Hoxhy jego sukcesy.


MECZ O 3 MIEJSCE: Brodria 12  Pięciopolska

trizopolis_narodowy
Stadion Narodowy w Trizopolis, miejsce rozegrania meczu o 3 miejsce

Sama organizacja meczu o 3 miejsce stanowiła wyzwanie – nie przewiduje go system x11, zatem konieczne było skorzystanie z funkcji meczu towarzyskiego, co ma swoje minusy. Przede wszystkim drużyny nie mogą zagrać ostro, a także jedna ze stron jest traktowana jako „gospodarz”, co wiąże się z bonusem. Organizatorzy wylosowali „gospodarza” jeszcze przed rozstrzygnięciem półfinału – miała nim zostać drużyna z pary Bialenia – Brodria, w związku z czym to Brodria miała pewien bonus w tym spotkaniu.

Choć Brodria sama w sobie nie była niepokonana, to po tym jak całkowicie pozbawiła nadziei na sukces Sarmację można powiedzieć, że trzecie miejsce to najmniej na co mogła liczyć. Przegrana z nie wybitną przecież Bialenią w półfinale była bolesna i z pewnością Brodryjczycy liczyli przynajmniej na ostatnie miejsce na podium. Nie mieli mieć jednak łatwo.

yellow-black
Czarno-żołte barwy kibiców Brodrii (analogiczne do barw koszulek reprezentacji).

Pięciopolska w tym turnieju okazała się być bardzo silnym zespołem. Uległa tylko niepokonanemu Wandystanowi, choć po meczu półfinałowym była też jedyną drużyną, której udało się strzelić Wandejczykom gola. W ćwierćfinałach wyeliminowali silnych Dreamlandczyków, którzy wygrali swoją grupę. Jednym słowem – materiał na co najmniej wicemistrzów, gdyby nie to, że już w półfinale ponownie starli się z Mandragoratem.

Mecz zaczął się niemrawo. Pierwsza połowa nie obfitowała w akcje, raczej w nerwowe wyrywanie piłki w środku pola. Brodria miała piłkę częściej, jednak nie potrafiła tego wykorzystać. Udało się to natomiast Pięciopolsce – po faulu w polu karnym w 22 minucie Józef Zemojtel perfekcyjnie wykorzystał szansę i dał VRP prowadzenie. Mimo starań Brodria ze swojej strony nie zdołała przełamać status quo.

W trakcie przerwy obie drużyny widocznie się zmobilizowały. Nie wiadomo co trener Dostojewski powiedział swoim graczom w szatni, ale faktem jest że od razu rzucili się do walki jak pułk szatanów. Już po minucie Richie Bishop posłał z dystansu piłkę do bramki VRP, wyrównując i odnawiając nadzieję dla Nordaty dla dwóch drużyn ze swojego kontynentu na podium.

ferentz-123015
Trener VRP nie krył zadowolenia na konferencji po meczu

Jednak nie tylko Brodryjczycy się obudzili. Pięciopolanie także ruszyli do natarcia. Nie było litości – i w tej połowie posypały się strzały na bramkę, po obu stronach. Jak się jednak okazało – tylko jeden z nich był celny, ten posłany w w 62 minucie prze Envera Kahramana z VRP z dystansu, który ustalił wynik na 2-1. Do końca kibice Brodrii mieli nadzieje na wyrównanie i dogrywkę, a może nawet karne – jednak VRP nie dało Nordatczykom takiej szansy, zapewniając przynajmniej brązowy medal dla Orientyki.

Graczem meczu dla VRP został po raz kolejny ich bramkarz – Roman Latka, który łącznie zatrzymał 3 z czterech strzałów brodryjskich.


To jeszcze nie koniec relacji okołomundialowych. W najbliższych dniach przedstawimy podsumowanie drużyn grających w fazie finałowej, a także podsumujemy konkurs na piosenkę mundialową. Na zakończenie poprosimy też was o ocenę organizacji Mundialu. Zapraszamy do dalszej lektury!

One comment

Comments are closed.