|  |  |  |  |  |  |
Fulgencjusz Waleczny to postać na wpół legendarna, na wpół historyczna.
Był najabrdziej oddanym i lojalnym rycerzem i wojownikiem cesarza Hergoliena Wielkiego,
urodzony strateg, pierwszy Arcyksiążę Najwyższego Oświecenia.
Pewnego dnia cesarz zapytał się go, co powinien zrobić, aby zjednoczyć wszystkie
teutońskie ziemie. Fulgencjusz w swej błyskotliwości odparł, że wszyscy doradcy
cesarscy to karierowicze, którzy nie znają prawdziwnych potrzeb ludu. Cesarz powinien
powołać do życia tajną radę złożoną z ludzi nauki, sztuki, a zwłaszcza rycerstwa.
I tak doszło do powołania Loży Rycerzy Teutońskich.
Organizacja pierwszej Loży była prosta, jednak jej członkowie uważali, że
bronią czegoś szczególnego, tajemnicy, która pozwoli przetrwać Teutonii zawsze
i wszędzie.
Fulgencjusz szybko stał się najabrdziej zaufanym człowiekiem cesarza, budząc
przy tym nienawiść w sercach innych doradców i dworzan. Szybko nadarzyła się okazja
wrogom walecznego rycerza do zemsty. Cesarz właśnie szykował swe wojska do bitwy pod
Argon Cux, by odeprzeć ataki Trzyczaszkowian. Fulgencjusz na czele swoich wojsk
wyruszył na wezwanie cesarskie. Na jego szacie dumnie widniał wyszywany purpurowy krzyż,
dawny symbol członków Loży.
Bitwa rozgorzała nad ranem, waleczni rycerze teutońscy bronili swych pozycji,
wokół Fulgencjusza powstawał mur z ciał zabitych wrogów. Na pomoc przybyli mu
członkowie jego oddziału. Rycerz krzyczał we wrzawie walki, że pomoc nie jest mu konieczna.
Nie wiedział, że trzech z jego żołnierzy zostało przekupionych przez wrogów. Trzech
wojowników jednoczesnie przebiło pierść Fulgencjusza. Ten ponoć w odwecie z
krwawiącymi ranami zdołał ich zdusić, po czym oddał ducha.
Gdy tylko cesarz się o tym dowiedział kazał z najwyższymi honorami pochować swego
najwierniejszego żołnierza, a w Loży do dziś istnieje stopień upamiętniający
tragiczną śmierć Fulgencjusza, jest to stopień Hrabiego Purpurowego Krzyża.
Stopień tan przypomina o zemście, jaka powinna być zawsze wymierzona w wrogów
Teutonii.
Mimo śmierci walecznego Fulgencjusza, do dziś jest on wspominany w Loży, jako
wzór rycerskich cnót.