Gnomia Armia Republikańska

Siły Zbrojne Wysokogórskiej Republiki Elfidy

Strona główna Galeria Struktura Serwis informacyjny Żołnierze GAR Emblematy
i pagony
Apteczka polowa Stacja nasłuchu
Ekspedycyjni w natarciu!

12 III 2008, autor: Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor


Zgodnie z ogólnie opracowanym planem, z 1 Korpusu GAR, stacjonującego w rejonie Gnomina, wydzielono specjalny Korpus Interwencji Rewolucyjnej, w składzie:

- 7 Samodzielna Brygada Artylerii Podziemnej
- 3 i 8 pułk Kawalerii Popancerzonej
- Teatr Armijny

Dowództwo objął ppłk Benedictus Juan Maximiliano Romano De Malagretta Y Pigafieta Da Cano Del Porfavor , zwycięzca wielu bitew przeciwko monarchofaszystom.

Oddziały te postanowiły uderzyć rejon działek 60-80. Operacja rozpoczęła się we wczesnych godzinach porannych. Pierwszy do frontalnego ataku na pozycje przeciwnika poszedł 2 szwadron 8 pułku Kawalerii Popancerzonej. Niestety, wierzchowców kajakami nie udało się przewieźć, tak więc szwadron musiał ruszyć na wroga spieszony, co uczynił z wielką chęcią i zapałem. Jednak jego widok wstrząsnął przeciwnikiem tak dogłębnie, że pierzchnęli na sam huk butów szwadronu.



W innych rejonach operacji nasze oddziały wsparły różne jednostki cywilne. Ludzie wiwatowali na cześć Gnomów, częstowali cygarami, rumem i samogonem. Teatr Armijny odegrał w centralnej czesci dzielnicy sztukę "Orrello czyli w 4 aktach sprawy yego opisanje" Część zwierząt uwolniona z ZOO Almerskiego wsparła działania powstrzymujące siły przeciwnika.



Nieśmiałe próby kontrataku monarchofaszystów niezbyt szybko zostały dostrzeżone. Kiedy jednak Ci sprężyli się na tyle, żeby go przeprowadzić na większą skalę, w kluczowym momencie i miejscu uderzyła 10 drużyna Moździerzy Samobieżnych, przygważdżając morderczym ogniem na wprost pozycje wroga, które szybko zostały rozbite i rozpędzone na cztery wiatry. Jednostka dowódcy 10 Drużyny przeprowadziła samotny, brawurowy atak, zmuszając wroga do odwrotu.




Operacja zakończyła się pełnym sukcesem. Przeciwnik zemknął, nie stawiając zbytniego oporu, a ten rejon Almery został w pelni zabezpieczony i umocniony. Żołnierze dzięki swej bohaterskiej postawie zasłużyli na pełną wdzięczność wyzwolonych mieszkańców dzielnicy, która wyrażana była w sposób niezwykle żywiołowy. Widać, że lud ten nie utracił, mimo okupacji monarchofaszystów, charakterystycznego pozytywnego podejścia do życia.



Artykuł pochodzi z serwisu informacyjnego WRE.
Link do oryginalnej wiadomości