Gnomia Armia Republikańska

Siły Zbrojne Wysokogórskiej Republiki Elfidy

Strona główna Galeria Struktura Serwis informacyjny Żołnierze GAR Emblematy
i pagony
Apteczka polowa Stacja nasłuchu
Manewry - oczami aprowizatora

4 IV 2008, autor: Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych


Manewry z początku kwietnia okazują się być największymi ćwiczeniami GAR w historii. Dla przykładu, jakieś 2.500 czołgów stawiło sie na poligonie.





Wyżywienie takiej ilości żołnierzy nastręcza pewnych trudności technicznych. Na grochówkę, gulasz, pasztet i zupę dnia z bakłażanem i rabarbarem armia zużyła 3600 świń, 325 krów, 5 ton grochu, 10 owiec, kwintal soi, tonę bakłażanów i tonę rabarbaru, kwintal soli, kilo pieprzu, 2 kurczaki (specjalnie dla tow. marszałka Gruz-Barbura) oraz 12 hektolitrów Ryżowej Baridajskiej. Nie wykorzystaliśmy do tego ani jednej ciężarówki. Ani jednego litra wandejskiej ropy więce, niż to było potrzebne.



Osobista obecność Matki Narodu Gnomiego, towarzyszki Waldemarii Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka, oraz tow. Kaprallissimusa pobudziła elitę narodu, pancerniaków I Dywizji Zmotoryzowanej Gnomon, to jeszcze dumniejszego chrzęstu gąsienic (sch. scheisesvoll Angst von Tod).



Nawet nie wspominam o wypinaniu orderów. Znaczy się, mięśni klaty.



Różnorodność mundurów jest świadectwem siły i zdolności III Dywizji Technicznej "Bimber Piździgrodu". Monarchofaszyści trzymają się jednego wzoru, patałachy. Poniżej chłopcy z Niewysokich Sił Powietrznych.



Na inspekcji Ojciec Świecki Jego Wandobliwość Idi Amin I powiedział do nas:
„Seks jest jak brydż. Jeżeli nie masz dobrego partnera, musisz liczyć na dobrą rękę”.

Wasz,
Michał Frankowski de Musztardowo



Artykuł pochodzi z serwisu informacyjnego WRE.
Link do oryginalnej wiadomości