Dzieci wandejskie czytają poezję mistrzów
Arkadij Magov, 12 grudnia 2007
Wielkie uroczystości sprawiają, że cały kraj się jednoczy na wspólnej zabawie, wspólnym świętowaniu. Każdy chce wielbić i dziękować towarzyszowi Wandzie za to, że żyje, za to że ma z kim i jak żyć, za to że ma takie wspaniałe władze. Każdy chce włożyć w te uroczystości coś od siebie.
Także dzieci.
Przygotowały wierszyki i wysłały list do tow. prezydenta z prośbą o treści: "Plosę towazysa plezydenta. My byśmy kcieli psecytać albo wylecytować wielsyki. Plosimy o pozytywne lospatsenie nasej plośby."
Prezydent prośbie się przychylił, a nawet po dzieci wysłał dorożki, rowery czy co się tam nawinęło. Dzięki temu, trójka młodych artystów uświetniła wielką galę na rynku w Genosse.
Najpierw wystąpił 6-cio letni Eutanazy Biezdiechowiczow. Chodzi on do drugiej klasy szkoły podstawowej, gdyż zaczął naukę szybko, w wieku 5 lat, ze względu na niesamowity pęd do nauki. Winien on być wzorem dla każdego młodego Wandejczyka. Eutanazy wygłosił wiersz pt. "Wanda"
Następnie wystąpił czteroletni Alfred w wierszu Michasia Winnickiego pt. "Gelloński Brzask". Młody Alfred, z tego co mówiła jego mama kocha poezję Michasia, kocha też SAL. Ma na swoim koncie 14 stłuczonych szyb (7 z procy, 3 przez rzut kamieniem, 4 głową), a także rozjechanego rowerem kota (kot miał udawać KONia, a Alfred był czołgistą).
Na samym końcu wystąpił młody Czesław Jebajłow, który wyrecytował wiersz Ivo Marii Ingawaara pt. "Lold Dalt djuk Wandel" (tyt. oryginału:"Lord Darth diuk Wander"). Czesław ma 5 lat i chce wystąpić w teatrze u boku Czarneckiego. Musi tylko nieco popracować nad dykcją.
Wierszy można posłuchać pod adresem:
http://www.archive.org/details/DzieciWandejskieCzytajaPoezjeMistrzow
Rodzyny
Komentarze
Ivo Danuta Karakachanow Śrsie wzruszylem:D
- [żeby komentować zaloguj się]



