Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

The Cameroni

Arkadij Magov, 6 lutego 2008


The Cameroni

Strzelają iskry, spadają gromy
Bo w szranki stają dekamerony
Straszna ich siła, straszna ich walka
Któryś na pewno nie doczeka poranka

Stają naprzeciw siebie na ubitej ziemi
Nieustępliwi, sprytni, bojowo nastawieni
Nie walczą bronią, krwi nie przelewają
Przemocy fizycznej zawsze unikają

To walka osobowości, walka dwóch dusz
Walka poglądów, zdradziecka jak nóż

Walka na czynny niedokonane
O brak działania lub złe działanie
Walka na myśli, walka na słowa
Walka bezkrwawa wciąż nazbyt sroga

W walce tej nikt nie zginie
Nikogo śmierć nie dosięgnie
Gdy Zwycięzca na tron swój wstąpi
Przegrany straszliwej kary dostąpi

Największa kara dla polityka
Gdy ust Ludu jego imię znika.

Rodzyny

Komentarze

  • Ivo Danuta Karakachanow Śr

    Nie chcemy wrzawy
    Stołków i tronów
    W dupie dziś mamy
    Dekameronów

    Niech zamiast gadać
    Wrzeszczeć i szaleć
    Zajmą się pracą
    Dekameroni

  • Arkadij Magov

    Toć pracuję...

  • Raul Urban III

    Tam smagłych chłopców uwija się mrowie,
    Siędzą i myślą, że są jak Bogowie,
    Mandragorowie.

    Wciąż kłócą się jak idioci, to oni
    których naznaczyli, nie boją się koni,
    niech spierdalają, Dekameroni.

    A kto ich urzędy wznosił pod obłoki?
    Kto tyrał i w piachu złoży swoje zwłoki?
    ... wandejscy chłopi!

  • Arkadij Magov

    Pieprzy od rzeczy,
    W to nikt nie zaprzeczy
    ... O"Rhada

  • [żeby komentować zaloguj się]