Wywiad z prezydentem erektem i parę słów o sobie
Arkadij Magov, 23 kwietnia 2008
Towarzyszki! Towarzysze!
Niniejszym chciałbym ogłosić swój powrót do aktywnego życia. Przygotowuję kilka ciekawych moim zdaniem projektów, które wstępnie przedłożyłem już towarzyszowi Prezydentowi, które mam zamiar wcielać w życie. Aktywny politycznie będę - jednak nie będę się rzucał jak do tej pory - jak wsza na fiucie.
Na początek działania publicystyczne.
Stąd właśnie wywiad z towarzyszem starym-nowym prezydentem Mandragoratu Wandystanu, prezydentem-erektem, swego czasu moim głównym rywalem, wielokrotnym kwiatonem Churału Ludowego, komisarzem Ludowym, publicystą, bojownikiem i rewolucjonistą (prowadzi własną bojówkę), pitbulem Wandejskiej polityki, dekameronem socjogramu, szczęśliwym posiadaczem Orderu Czerwonej Gwiazdy i willi w Genosse, byłym miłośnikiem Sarmatów - Bruthusem Perunem.
Magov: Witajcie towarzyszu! Po pierwsze gratuluję już wygranej w wyborach prezydenckich. Chciałbym, żebyście odpowiedzieli mi na kilka pytań, o których mówiłem przez wandu-wandu.
Perun: A dawajcie, co prawda wodeczka wchodzi i za moment moge nieco poplesc monarchofaszystowskich bzdur, albo z bagnetem wybiec z biura i ruszyc na
dawna Lolardie, ale tymczasem jedziemy...
Magov: Powiedzcie mi taką rzecz: czy Prezydent Perun zmienił się od czasu kiedy był ostatnio prezydentem? Czy ma jakieś spektakularne i zaskakujące pomysły? Jak Perun ocenia działalność swojego poprzednika?
Perun: Pewnie sie zmienil. Obejmowalem po raz pierwszy urzad, kiedy w Wandystanie byla cisza jak po awarii reaktora w Szkolinie. W dodatku bylismy wazna czescia Ksiestwa Sarmacji. Potem walka, wysadzanie pomnika, podwojna przysiega, ogloszenie niepodleglosci i budowanie od podstaw wyzwolonego
kraju. A raczej budowanie jedynego prawdziwego kontynuatora Wielkiego Ksiestwa. Na pewno jestem bardziej refleksyjny, rzadziej strzelam i czesciej
najpierw pomysle. Spektakularne pomysly? Na razie szalety miejskie, ale dajcie mi tydzien, to sie dowiecie, co szykuje :)
Magov: Przejdźmy zatem do planów na przyszłość. Towarzyszu, wszyscy wspólnie widzimy, że w Wandystanie jakoś tak się wiele nie dzieje. Jak zatem zaaktywizować Wandejczyków? Jakim krajem Wandystan musi się stać? Jak według Was powinien on wyglądać?
Perun: Tak jak mowilem, w ciagu tygodnia przedstawie konkrety. Wiele sie nie dzieje
z powodu malej liczby mieszkancow. Dlatego stawialbym na promocje i przyciaganie nowych, chocby mniejszosc wandejska, o ile jest wandejska, bo co to za Wandowie, skoro daja soba pomiatac w Ksiestwie Widzimisiepiotrusiamikolajka. Aktywizacja- coz, boskiego planu nie mam.
Zamierzam sam byc mocno aktywny i swiecic socjalistycznym przykladem, nagradzac stachanowcow wandejskiej pracy. A wygladac Wandystan ma po prostu wandnie! ;)
Magov: W kwestii polityki zagranicznej wiemy tyle, że chcecie zerwać z Sarmatą co w Waszych ustach, jako osoby, która wciąż krzyczała, że jest Sarmatą brzmi dziwnie, ale widocznie coś się zmieniło. A co z Dreamlandem, Gnomią, Morvanem, Scholandią i innymi państwami? Co z resztą stosunków międzynarodowych? Jakie jest Wasze spojrzenie na plany konfederacji?
Perun: Sarmackiego pochodzenia sie nie wypre. Ale stracilem wiare w mozliwosc ponownej wandeizacji i uwolnienia kraju mojego urodzenia. Wrocilem z Engels III i psychiatryka w Genosse i ... jestem Wandejczykiem sarmackiego pochodzenia, nie ja jeden zreszta. Najwazniejszy kierunek: Morvan i Gnomia, potem rozpoznawanie Dreamlandu, bo ich nie znam i to tez monarchofaszysci wiec im nie ufam. Najwazniejsze to budowac wspolnote kulturowa z
siostrpanstwami. A czy wyjdzie z tego konfederacja? Nie nalezy sie spieszyc, moze warto byloby utworzyc Zwiazek Socjalistycznych Republik Siostrzanych- zeby na arenie miedzynarodowej widziano nas wspolnie i tak by zawierac umowy z nowymi panstwami od razu ze wszystkimi siostrpanstwami. Ale temat szeroki i dopiero do dyskusji. W kazdym razie- jestem za silnymi i rownorzednymi siostrpanstwami!
Magov: Czy czeka nas, Wandejczyków, jakiś przełom wewnętrzny? Czy macie jakieś plany na zmiany polityki wewnętrznej? Jesteście osobą światową, dużo mówicie o polityce zagranicznej, ale niewiele o wnętrzu. Jakie plany odnoście RKL? Jak sprawić, by Komisarze byli aktywni? Co ze Służbą Bezpieczeństwa? Co z osobami odpowiedzialnymi za pełnienie władzy samorządowej?
Perun: Na pewno wezme sie za podatki. RKL dopiero bede budowac, chcialbym, by znalazly sie w niej znane osobistosci, ale i mlodzi prezni obywatele. Co do SB- nie mam powodow by odwolywac obecnego szefa, ale ostatecznie zadecyduje tresc raportu, o jaki poprosze. Paradoksalnie polityka zewnetrzna buduje wandejskie wnetrze. Na pewno nie wezme za leb CINTRY, chociaz chcialbym by, kiedy sie ustabilizuje, Chural lub prezydent mieli mozliwosc zatwierdzania zmian lub ewentualnego proponowania pewnych rozwiazan, oczywiscie budowniczym CINTRY jest Khand i nie ma co do tego watpliwosci.
Magov: Jesteście politykiem twardym i zdecydowanym. Często potrafiliście srać ogniem i walić z dupy. Czy czeka nas podczas tej kadencji jakaś odmiana? Więcej działań niż pierdolenia?
Perun: Moze sie od czasu do czasu zesram ogniem, ale bede zdecydowanym lecz refleksyjnym prezydentem. Wiecie, te elektrowstrzasy w Genosse byly fajne, ale nie spieszy mi sie do nich...
Magov: Z góry dziękuję za współpracę :)
Perun: Wspolprace to my dopiero zaczniemy, jak oficjalnie obejme urzad :) Wodeczka lezy w wiadrze w lodzie, a tyton do fajeczki w srodkowej szufladzie (przysuwa fotel dla Magova...).
KONIEC
Specjalnie dla Wandei Ludu wywiad przeprowadził Arkadij Suczysyn Magov.
Do przeczytania.
Rodzyny
Komentarze
Marceli Baldachim KhandLubię profesjonalne dziennikarstwo. Ja uruchamiam zaraz kukuły.
Ivo Danuta Karakachanow ŚrPiekny wywiad.pozdro z pleneru(smartphone rlz);)
- [żeby komentować zaloguj się]



