Odwieczna walka
Arkadij Magov, 24 maja 2008
Witajcie towarzysze!
Melduje się towarzysz Karierowicz. Jestem właśnie przed stadionem Estadio Fiesta GWS w stolicy Wandystanu, na którym za jakieś 15 minut rozegra się niesamowity mecz piłkarski pomiędzy reprezentacją naszej najwspanialszej, najświecczej ojczyzny socjalizmu, a krajem ociekającym monarchofaszyzmem i burżuazją, w którym wiecznie rządy sprawuje jeden Tyran.
Oto dziś przed nami rozegra się zaciekła walka o trzy punkty w lidze v-mundialu. Walka pomiędzy dwoma tak różnymi krajami. Walka klas.
O!
Przepraszam na momencik, bo widzę właśnie dorożkę towarzysza trenera Magova. Chyba ma nowy garnitur. Pozwolę się do niego dopchać i porozmawiać z nim chwilkę... Kryszajłowicz weź ten aparat. Porobisz fotki trenerowi. Już jesteśmy coraz bliżej, jak widać troszkę trzeba się rozpychać. Mamy tu wielu zagranicznych dziennikarzy, w tym Sarmackich. Suń się cholerny monarchofaszysto. Są również Dreamlandczycy. Wybaczcie towarzyszu, myślałem, żeście z Sarmacji. O! Mamy już towarzysz prezydenta!
Ja: Witajcie towarzyszu Prezydencie!
Magov: Czołem obywatelu!
Ja: Po co przyjechaliście dzisiaj?
Magov: Dzisiaj przyjechaliśmy wdeptać reprezentację Sarmacji w ziemię i zapisać sobie w dorobku kolejne trzy punkty.
Ja: Mamy w lidze na razie jedną porażkę i jedno zwycięstwo. Zwycięstwo było fajniusie, ale skąd ta porażka?
Magov: Powiem szczerze - zaspałem. To wynik nadgodzin w biurze Churału Ludowego.
Ja: No dobrze towarzyszu Magov. A co powiecie o ostatnio ujawnionych przez Wandejską Służbę Bezpieczeństwa materiałach na Wasz temat? Czy to prawda, że jesteście narzędziem w rękach monarchofaszystów?
Towarzyszu Prezydencie! Proszę zaczekać...
Towarzyszu Magov, cofam pytanie, pogadajmy o kukułach!
Towarzyszu!
TOWARZYSZU!
Przepraszamy naszych odbiorców, ale właśnie towarzysz Magov, wszedł do szatni. Chyba jest zbyt zaaferowany meczem, by przejmować się jakimiś kłamstwami lustracyjnymi.
Wieczorem przedstawimy państwu relację ze spotkania Wandystan - Księstwo Sarmacji.
Taka relacja tylko u nas!
Rodzyny
Komentarze
Daniel RawińskiEch... szkoda, tylko 4-4. Następny mecz z nami, ciekawie, co będzie :P
- [żeby komentować zaloguj się]



