Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Inauguracja

Aleksander Keller, 17 czerwca 2008


Towarzysz Prezydent Aleksander Keller wygłosił znamienne przemówienie na inaugurację swojej kampanii wyborczej na urząd Prezydenta Mandragoratu Wandystanu. Były Drogi Lider wygłaszał swoje słowa otoczony tłumem robotników z genossańskiego kombinatu metalurgicznego. A oto treść przemówienia:

TOWARZYSZE!

w chwili gdy stoimy u progu wyborów prezydenckich, chciałbym zatrzymać się nad trudną sytuacją naszej Ludowej Ojczyzny.

Nie ma w tym nic dziwnego, że nie tylko ze strony wrogów, ale często również ze strony przyjaciół słyszymy zarzuty pod adresem działalności Wandystanu. Trudne zadanie wzięliśmy na swe barki. Kiedy ujęliśmy w swe ręce rządy w kraju, popełniliśmy naturalnie wiele błędów i rzecz jasna to one rzucają się w oczy. Filisterska inteligencja trąbi o tych błędach nie chcąc wniknąć głębiej w istotę sprawy. Co mnie dziwi w lamentach nad błędami - to nieumiejętność ujęcia zagadnienia na wielką skalę. Wychwytuje się u nas poszczególne błędy, płacze się i obnosi z nimi.

My zaś mówimy: na błędach uczymy się. Jak we wszystkich dziedzinach, tak i tu mówimy, że stosując samokrytykę, nauczymy się. Chodzi oczywiście nie o skład pracowników rządu ludowego, lecz o charakter jego działalności, która wymaga stanowczości, szybkości działania, a głównie - oddania. Kiedy patrzę na działalność państwa i zestawiam ją z zarzutami, powiadam: są to kołtuńskie plotki nie warte funta kłaków. Przypomina mi to kazanie Kautskiego na temat dyktatury, kazanie równoznaczne z popieraniem burżuazji. My zaś mówimy na podstawie doświadczenia, że wywłaszczenie burżuazji osiąga się w drodze ciężkiej walki - przez dyktaturę.

Marks mówił: pomiędzy kapitalizmem a komunizmem mamy rewolucyjną dyktaturę proletariatu. Im bardziej proletariat będzie dławił burżuazję, tym wścieklejszy będzie jej opór. Wiemy, jak w Morvanie rozprawiano się z proletariuszami, kiedy więc zarzucają nam okrucieństwo, ogarnia nas zdumienie, jak ludzie zapominają o najelementarniejszych zasadach marksizmu. Nie zapomnieliśmy o powstaniu, nie wolno nam zapominać o szeregu przygotowywanych powstań. Z jednej strony, musimy uczyć się pracy twórczej, z drugiej zaś - złamać opór burżuazji. Sarmacka gwardia mimo swej „demokratyczności" nie zawahała się rozstrzeliwać robotników. Wśród najszerszych mas utrwaliła się myśl o konieczności dyktatury, mimo że dyktatura jest ciężka i trudna. Całkiem zrozumiałe jest, że do władzy wślizgują się obce elementy. Za pomocą samokrytyki pozbędziemy się ich. Dla nas jest rzeczą ważną, że władza realizuje bezpośrednio dyktaturę proletariatu; i pod tym względem rola ich jest nieoceniona. Inna droga do wyzwolenia mas poza zdławieniem wyzyskiwaczy przemocą - nie istnieje. Tym też zajmuje się władza ludowa, na tym polega ich zasługa wobec proletariatu.

Rodzyny

Komentarze