Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Panegiryki poranne

Ivo Danuta Karakachanow Śr, 23 czerwca 2008


Panegiryki poranne.

Podawać ze zmrożoną kawą morwańską a la Waldemaria (łiski + kawa + śmietanka z mleka wysokogórskich jaków.

Winnicki
Jego legenda ponad kominy hut wylata
Ponad szybami kopalni, hałdami cukrowni
Unosi się Imię jego i na świat spogląda
Chociaż jest daleko, to jednak zawsze bliski
Słońce Proletariatu, towarzysz Winnicki

Ciupak
Czy znacie cni moi towarzysza Ciupaka?
Tego co nie chce dziewoi ani ust chłopaka?
Człowieka zdolnego nawet jak mu się nie chce
On na linuksie siedzi i myśli w pehape

Perun
Jego wyskoki i poziom ego wysoki
Wnet zadziwią każdego
Wysadził kiedyś pomnik
A i teraz robi wiele dobrego

Khand
Towarzych Khand napisał był Kukuły
Teraz zaś nad innymi systemami
Pręży mózgu swego zwoje
Programuje, wykłada, dwoi się i troi
Bierzcie przykład z Khana dziadki drogie moje

Shafa
Akai to ramię Ludowej Sprawiedliwości
Zawsze spokojna i rzeczowa
Ona się nigdy nie złości
Poranne słońce lico jej ozłaca
Dla niej liczy się tylko Ojczyzna i Praca

Magov
Towarzysz Magov choć młody
Szybko porzucił młodzieńcze wygody
Dorobił się zaszczytów, jest dekameronem
Dla Wandystanu skoczyłby on w ogień

Struszyński
Zawsze skromny, bynajmniej nie milusiński
Prawdziwy tytan Pracy, towarzysz Struszyński
Nie chce on orderów, złota perytetów
Towarzysz Struszyński, natchnienie poetów


Czarnecki
Dialektyka nieobca mu była od dziecka
Nie pokonaa go żadna intryga zdradziecka
Dowódca Armii, uczestnik wielu baletów
Wzór wszelkich cnót, wzór autorytetów
Towarzysz Mandragor na zawsze jasny jak platera
Samo jego spojrzenie tchórza zmienia w bohatera

Rodzyny

Komentarze