Homar z wykopalisk
Helmut Walterycz, 20 lipca 2008
Homar nie powraca, nie ma obawy. Ale wykryłem w archiwach świeckiej pamięci Karakachanowa zalążek Homara na poniedziałek po jego jakże honorowym samobójstwie. Przy pierwszym uśmiechnąłem się ironicznie, ostatni mnie rozwalił.
Raragończycy złapali Sarmatę, Dreamlandczyka i Scholanda i oznajmili im,
że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie kajaki. Pozwolili im jednak na
wybór broni z jakiej chcą zginąć.
Tak więc, Dreamlandczyk poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie
gardło. Raragończycy z jego skóry zrobili sobie kajak.
Scholand poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb.
Raragończycy z jego skóry zrobili sobie kajak.
Sarmats poprosił o widelec. Raragończycy cholernie zdziwieni dali mu
widelec.
Sarmata wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął:
Ja wam Leblandzka wasza mac dam kajak!!!
-Dlaczego baridajskie pszczoły poleciały na jesień do Czarnolasu?
-Bo czuły Lipę.
- Co to jest wolność słowa wg. Czekańskiego?
- Uświadomiona potrzeba milczenia!
- Czemu Patryk Labacki zastrzelił Browarczyka?
- Bo szpiedzy Przystani nie są mile widziani w Grodzisku.
***
Rodzyny
Komentarze
Solidariusz Kandelabr Sodomow-GomorowZe mnie to cholera nigdy nie żartowali.
- [żeby komentować zaloguj się]



