Dow Cipy z przeszłość.
Solidariusz Kandelabr Sodomow-Gomorow, 28 lipca 2008
Towarzyszko! Towarzyszu!
Jako że my się aktualnie nudzimy, postanowiliśmy powspominać stare dobre czasy homara i dowcipów.
Dziękujemy Towarzyszowi Kiechajasowi za przypomnienie nam tych wzruszających chwil z przeszłości.
*******************
Książę walczył na wojnie. Pewnego dnia gdy w okopie zabrakło wody - Książę złapał wiaderko i wyczołgał się w jej poszukiwaniu.
Wtem jakiś wrogi snajper, trrrach! - odstrzelił mu ucho. Monarcha wypuścił wiadro, padł na kolana i zaczyna pośpiesznie macać rękami dookoła.
Hetman Magnuszewski wrzeszczy z okopu:
- Książę! Niech się Książę schowa, srać ucho!
- Sram na ucho, ale miałem za nim papierosa!
Kanclerz Czekański przychodzi do kościoła. Zagląda do wszystkich konfesjonałów. Przechodzący właśnie obok kapłan pyta:
- Kogo Pan szuka?
- Mojego stałego spowiednika, księdza Jana.
- Proszę pana, ksiądz Jan od pięciu lat nie żyje.
Do RCA przychodzi szef jego sztabu wyborczego:
- Panie hrabio, mam dwie informacje: dobrą i złą, od której zacząć?
- Od złej!
- MRW otrzymał 99% głosów poparcia!
- Kurczę grzane! To jaka może być dobra?!
- NZM wygrał wybory! Gratulacje!
Tu specjalny korespondent Naszego Dziennika: Kanclerz Czekański odwiedził wczoraj przedszkole nr 2 w Grodzisku. Jak wynika z oświadczenia prokuratury - drakę jako pierwsze rozpoczęły dzieci.
Wchodzi Dreamlandczyk do Coyaby i prosi piwo.Avatar mu przynosi,stawia na podstawku z kartonika i odchodzi.Dreamlandczyk po chwili krzyczy: KELNER - DRUGIE PIWO.Avatar przynosi,stawia,ale nie ma kartonika.Przynosi więc kartonik.Po chwili Dreamlandczyk się wydziera - Piiiwwwoooo! Avatar wściekły przynosi mu trzecie piwo,stawia,patrzy nie ma kartonika.Robi duże oczy i odchodzi. A Dreamlandczyk pod nosem: Wafli uże niet,job twoju mać?
Wybory w Sarmacji. Na ścianie wisi portret tow. Wandy. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci.
- O! Kozanecki.
- Nie Kozanecki, towarzyszko, tylko Towarzysz Wanda.
- A co on takiego zrobił ten Wanda?
- On wygnał Scholandczyków z Sarmacji.
- Dałby Bóg, pogoniłby i komunistów.
Książę Księstwa Sarmacji przeprowadza inwazję na Cesarstwo Leblandii. Flota dopływa do piaszczystego brzegu, z okrętów wyskakują żołnierze. Ryk syren. Książę wskazuje na zawieszoną na swej szyi miniaturkę godła Sarmacji i z dumą przemawia do swych poddanych:
- Żołnierze! Z tym godłem wylądowaliśmy tutaj, aby skolonizować Leblandię i zamienić tubylców na naszych niewolników... wszystkich trzech!
- Chciałbym sobie zamówić spodnie, czy znasz jakiegoś dobrego krawca?
- Jak spodnie, to tylko Rabbi Rozenkranz. Idź prosto do Rabbiego.
- Tylko, że ja chcę uszyć sobie takie bardzo, bardzo obcisłe spodnie. Czy Rabbi będzie potrafił uszyć obcisłe spodnie?
- Pytanie, czy Rozenkranz będzie potrafił uszyć obcisłe spodnie! Rabbi uszyje ci takie obcisłe spodnie, że jak ktoś tylko spojrzy poniżej twojego pasa, to od razu będzie widział, jakiego jesteś wyznania!
Do pokoju baroneta Kiechajasa wchodzi lokaj i mówi:
- Panie baronecie, znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść.
- To chyba jakiś idiota?
- Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
Przychodzi RCA do pracy sprawdzić kandydatki na sekretarki - przygląda się każdej.
Podchodzi do pierwszej:
- Powiedz "o".
- Oooooo.
RCA tylko pokręcił głową i poszedł do następnej.
- Powiedz "o".
- Oooooo.
RCA spojrzał z dezaprobatą i idzie do następnej.
- Powiedz "o".
- Oooooo.
Czekański spojrzał na panienkę, potem na swoje spodnie i mówi:
- O i ty się będziesz nadawała!
Do publicznego domu, w oknie którego stała zachęcająca reklama: "Wszystko dla pań i panów", wchodzi Michaś W. i rzucając na ladę 100 libertów, mówi do szefowej:
- Dziesięciu młodych mężczyzn poproszę.
Szefowa wzywa całą zmianę "personelu" męskiego i ustawia ich w rzędzie. W tym momencie Michaś wyciąga karabin i trach, trach, trach strzela do dziewięciu z nich, kładąc ich trupem.
- Coś pan zgłupiał? - wrzeszczy burdelmama - Czego zastrzelił pan dziewięciu ludzi?
Michaś jakby nie słysząc "narzekań" kobiety wskazuje na dziesiątego i mówi:
- Czyż on nie jest piękny? Zobacz pani jakie duże oczy mu się zrobiły.
Michaś W. stoi w kiblu. Kutas w dłoniach i rozmawia z "małym":
- Widzisz brachu, ile żeśmy razem przeszli? Tyle różnych przygód, tyle zabawnych sytuacji... I pierdnęło mu się cichutko. Obrócił się i zerkając na dupę:
- A ty zamknij się, sprzedajna dziwko!
Przychodzi Wielki Elektronik do klubu gejowskiego i zamawia drinka. Natychmiast zaczyna sie wkolo niego krecic nadobny dreamlandzki blondynek. Zaprasza Wielkiego Elektronika na kawe, do teatru, proponuje mu wspolne ogladanie kolekcji znaczkow, wreszcie zrozpaczony pada przed nim na kolana i woła "Pragne Cie- badzmy razem". Wielki Elektronik odpowiada "Nie jestem jeszcze gotowy na to, by wiazac sie z mezczyzna. Ale czuje, ze juz niedlugo zmieni sie moja orientacja". Uradowany Dreamlandczyk zaciera rece i pyta "Kiedy? Kiedy?" Wielki Elektronik na to: "Kiedy zrobię Syriusza 2!"
(2005-10-05 00:07 - autor: Patryk Bones (MW)
A dREAMLANDCZYK NA TO: to znaczy ze mam swietna partie dla mojego prawnuka)
Rodzyny
Komentarze
Lord Darth KanzlerŁadna Cipa tow. Nowicki!
Bartosz von Thorn-MackiewiczŁaaaaa. Zajebiste! Wszystkie! Leżę i płaczę ze śmiechu :D :D :D
Solidariusz Kandelabr Sodomow-GomorowCieszę się, że wam się podoba nasza Cipa.
Mikołaj Arped-Muzyk-LiberiNo to było coś :) Przypomniało mi się lato z SarmaVoice w 2005, i sarmackie czaty, jeszcze bez konia i z dobrym monarchofaszyzmem...
- [żeby komentować zaloguj się]



