Prośba do Lorda Protektora
Ivo Danuta Karakachanow Śr, 7 sierpnia 2008
Pokorna i uniżona prośba do Lorda Protektora Wolnej Republiki Morvan
Padając z wysoką kulturą do Twoich białych stóp, ja czarnuch baridajski klujący twe celtyckie oczy obecnością na fotelu Prezydenta Mandragoratu Wandystanu w imieniu owego Mandragoratu upraszam naszego Sojusznika, Państwo Siostrzana które Ty w swej wielkiej inteligencji, zajebistości i wolnomrowańskości o Lordzie Protektorze reprezentujesz.
Ja, niegodny najwyższy urzędnik państwa kilkakrotnie większego od WRM domagam sie w terminie 3 dni zwrotu ziem zagrabionych Samudzie i Tuolelenkce. W przeciwnym wypadku na Terytoria Okupowane uda się nasza beznadziejna w porównaniu z Tobą, o Lordzie Protektorze, SAL w celu wyzwolenia ich. Zaś nasza wspólna droga jako Siostrpaństw rozdzieli się na dwie ścieżki.
Przegiąłeś, O Wielki, Wspaniały, Wszytstkowiedzący, Nadmandragorski Protektorze Lordzie!
(-) Ivo de Folvil
Drogi Lider
Rodzyny
Komentarze
Aleksander KellerBrawo Tow. Prezydencie. Czas skończyć z imperializmem!
Anarchia Napalm PerunOj, Keller. Próbuję patrzeć chłodno, ale wydaje mi się, że raczej widzimy dzisiaj imperializm w wersji wandejskiej, bo instytucja siostrpaństwa została zwalcowana z błahego powodu, a wyjaśnień zażądano w takim tonie, że na miejscu Morvańczyków olałbym MW.
Prywata i tyle, kosztem powagi Wandystanu i przyjaźni państw siostrzanych.- [żeby komentować zaloguj się]



