Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Dyplomacja leży

Aleksander Keller, 10 października 2008


Miałem się nie odzywać, bo choć jestem biernie obecny (czytam, czasem skomentuję), to jednak mnie jedna sprawa boli (o innych nie wspomnę).

Pytałem wielokrotnie co z dyplomacją wandejską. Kiedyś mieliśmy dużo dyplomatów, dobrze przygotowanych, śmiem twierdzić że dyplomację mieliśmy na v-światowym, nawet przodującym, poziomie. Dziś nawet nikt nie wie czy są jacyś dyplomacji. Zgłaszałem ex Prezydentowi i ex MSZ-towi swoją ofertę pracy. Bez odpowiedzi.

Winniśmy mieć placówki dyplomatyczne, czy chociaż przedstawicielstwo (charge d"affaires e.p., poselstwo etc.), bo to buduje nasz prestiż za granicą. Ja przecież mogę szkolić na LUW dyplomatów - mam do tego wiedzę niezbędną i książki swojego autorstwa i realne. Dyplomata może być wzorem reala akredytowany w jednym państwie np. do spraw drugiego i trzeciego (jeżeli mamy krótką ławkę chętnych).

Ponawiam swój apel o zajęcie się tematem. W ramach możliwości czasowych i umysłowych jestem gotów do pomocy.

Rodzyny

Komentarze