Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Przepraszam

Ivo Danuta Karakachanow Śr, 30 października 2008


Przepraszam czyli przypowieść przedszkolna.


Mały chłopczyk, nazwijmy go Dagobert, kopnął innego chłopczyka (nazwijmy go Walek) w kolanko bo ten drugi nie zgadzał się z nim, że banany rosną na Syberii. Walek obraził się i nakrzyczał na Dagoberta. Chłopcy poszli się bawić w inne części placu zabaw. Po jakimś czasie społeczna presja piaskownicy, zjeżdżalni, a także części starszych chłopców (od kopania dołków pod płocikiem) wymusiła na Dagoberciku przeprosiny. Podbiegł do kolegi, uśmiechnął się ironicznie i rzucił: "Pseplasam, hehehe". Walek zgarną z czółka swe bujne loczki i przeprosin nie przyjął. "Widzicie, tamta kłótnia to tes jego wina była, a teras nie chce pseprosin!" krzyknął Dagobert. "Przyjmij przeprosiny on ma rację!" orzekły dzieci i poszły z Dagobertem GRAĆ W PIŁKĘ.
Walek został sam nic nie rozumiejąc.

Przepraszam - wersja sarmacka skrócona.

Kefas do Wandystanu:
- Przepraszam za KON
Wandystan do Kefasa:
- Proste przepraszam nie wystarczy
Kefaszysci do Wandystanu:
- Probówal. Przecież wszyscy są winni w równym stopniu.


A teraz idę kasować z dysku Wielką Księge Imion. Miłego.

Rodzyny

Komentarze