Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Rusza kolejny v-mundial

Arkadij Magov, 5 lutego 2009


Efektowne akcje, fenomenalne bramki, tysiące ludzi na stadionach, miliony w domach przed telewizorami i nieopisane emocje - tak wygląda święto futbolu jakim jest v-mundial. Właśnie rusza kolejny sezon.

Maciej Rehaggel, nowy prezes MUP, poinformował o uruchomieniu rozgrywek 4 sezonu v-mundialu. Liczba jest nieco myląca - sezon trzeci był rozgrywanym eksperymentalnie Pucharem Interkontynentalnym, którego zwycięzcą została reprezentacja Elderlandu. Ostatnie prawdziwe mistrzostwa świata to był sezon numer dwa, kiedy to po długich, ligowych zmaganiach zwyciężyła reprezentacja Wandystanu.

No właśnie. Termin "prawdziwe mistrzostwa" ma tutaj dość duże znaczenie. Czy sezon 4 można nazwać prawdziwymi mistrzostwami? To pytanie wbrew pozorom nie jest takie proste. Te mistrzostwa po pierwsze nie będą miały organizatora, ale to akurat dobre rozwiązanie. Wolno przebiegające procedury wyłaniania organizatora zniechęciły wielu trenerów, działaczy i zawodników, którzy przecież chcą grać.

Dyskusje budzi jednak sposób ustawienia rozgrywek. Otóż tegoroczny v-mundial został ustawiony jako rozgrywki ligowe. Jako, że było 20 drużyn i łatwo sobie wyobrazić jak męczący i długi byłby taki sezon ligę podzielono na dwie dywizje.

Tu zaczęły się problemy. Po pierwsze dywizje te są równorzędne - nie ma dywizji lepszej i gorszej. To dziwny system, który sprawia, że w tym będziemy mieli dwóch mistrzów świata. Poza tym dywizje są stałe - nie jest tak, że np. 4 ostatnie drużyny wyższej dywizji spadają, a 4 pierwsze niższej awansują. Obie dywizje to de facto dwie zupełnie niezależne zawody.

Dyskusje budzi również sposób podziału drużyn. Dywizje miały powstać na podstawie siły - w jednej miały być drużyny lepsze, silniejsze, w drugiej słabsze - przez to obie dywizje we własnym obrębie byłyby wyrównane. Jest jednak inaczej - oto np. reprezentacja Księstwa Sarmacji czy Trizondalu, czyli drużyny, które są w v-mundialu od dawna i do drużyn słabych nie mogą być zaliczane są w dywizji drugiej, natomiast taki np. Dreamland, który ma relatywnie słaby skład i gra od czasu ostatniego sezonu gra w pierwszej z takimi potęgami jak choćby Elderland, Morvan, czy nasz Wandystan.

Podział wygląda na dość niesprawiedliwy i losowy. Co na to prezes MUP? Nie wiadomo, na razie nie wypowiedział się w tej sprawie. To dość duży minus na początku jego kariery, co w połączeniu z kilkoma innymi gafami (np. wyrzucenie Surmenii z v-mundialu bez konsultacji z władzami tego kraju) sprawia, że odzywają się głosy mówiące o zmianie statutu MUP, która umożliwiałaby przedwczesne wybory prezesa.

Jednak to zostawmy działaczom sportowym i delegatom. Co zrobimy my? "My dziś wybiegniemy na murawę i będziemy trenować po to, żeby zostać w tym sezonie jednym z dwóch mistrzów. Po prostu dajcie nam grać." - powiedział trener reprezentacji Wandystanu.

No właśnie. Chłopaki - po prostu grajcie!

Rodzyny

Komentarze