Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Tęsknota

Ivo Danuta Karakachanow Śr, 16 lutego 2009


Postawili u nas pod marketem Biedronka
Nowy wypasiony pomnik Karola Wojtyły
W telewizorze żem widział serial o księdzu
Co rowerem jeździł i nawet był miły
Nie ma żadnych wyborów, a i tak spoty PiS"u
Straszą czernią i bielą napisów

I tak se siedział i wspominał jak na poligonie
Jeździł kiedyś czołgiem
I tak se tęsknił za białemi skałami Dołwer
Tak bardzo boleśnie

Znowu ełro w górę poszło i funty też chyba
Bilety lotnicze nadal tanie jak smalec
Codziennie makaron z sosem, w piątek ryba
Umowa zlecenie, dupa, trzeci filar
Nie ma żadnych perspektyw, w radiu
Rodowicz, Niedźwiedzki i jebany Wojciech Kilar

I tak se siedział i wspominał jak mu ukradli rower
Obok siedziby Labour Party
I tak se tęsknił za białemi skałami Dołwer
Tęsknił nie na żarty

Rodzyny

Komentarze

  • Marceli Baldachim Khand

    Bez kitu. Masz talent.

  • Helmut Walterycz

    Funt nadal stoi kiepsko, choć ciut lepiej.

  • Bartosz von Thorn-Mackiewicz

    Z LDKD:

    Gdzież się podziali niegdysiejsi poeci dreamlandzcy? Tęsknię za nimi
    nie na żarty. Uciechy trzeba nam dzisiaj szukać za miedzą.

    Kilka impresji. Jest tu rytm, rym (filar-Kilar! neurony piszczą z
    uciechy!), melodia, jakiś tęskny zaśpiew, rybny bulgot raczej
    dobywający się z samych trzewi podmiotu lirycznego. Polszczyzna surowa
    i toporna, zamaszysta ("żem", "se", "dupa"), gruba, dosadna i boleśnie
    codzienna. Polszczyzna jak plwocina na chodniku pod blokiem.
    Polszczyzna jak gruby cham, który w tramwaju nadepnął nam na stopę.

    Jest też czołg i rower, a więc wszystko, co wydaje się potrzebne do
    szczęścia bardzo młodemu mężczyźnie, takiemu w wieku 10 lat, którego
    wszyscy lubimy w sobie czasem wskrzesić, ot choćby zapisując się
    do mikronacji. A wszystko - to przecież nie mało. Bo i Wojtyła nawet
    jest, i niebanalna diagnoza społeczna zmieszczona w czterech linijkach
    pierwszej strofy.

    Po co komu dzisiaj Szymborska, za wyjątkiem felietonistów?

    Niech mi ktoś pokaże jeden chociaż wiersz dreamlandzki tak czule, tak
    wdzięcznie gromadzący najprzeróżniejsze bibeloty!
    Czołg-rower-smalec-dupa-makaron-Rodowicz-banknot! Prawie jak
    miasto-masa-maszyna.

    Niestety, przy nadobecności tropów antyklerykalnych boleśnie brakuje Marksa.
    Skrót myślowy z trzeciej strofy ("Umowa zlecenie, dupa, trzeci filar")
    winien był zostać, jak się wydaje, pociągnięty w powłóczystą frazę,
    ideologiczny tren. Za mało czerwieni w tym bielącym się skałami Dołwer
    sonecie! A mogło być tak pięknie!

    Ale i tak jest frapująco. Zacytujmy niejakiego Igora Stokfiszewskiego,
    który, co prawda, zgodnie z ustaleniami powziętymi przez Jacquesa de
    Brolle - nie istnieje. Więc tym bardziej go zacytujmy:

    "Jeśli chcemy, by poezja na powrót stała się przedmiotem
    społecznych debat, zwracajmy szczególną uwagę na twórców
    przełamujących romantyczno-modernistyczne stereotypy poety i funkcji
    poezji, a także uczmy krytyków nowego języka opisu (...)"
    [http://www.krytykapolityczna.pl/Teksty-poza-KP/Polska-poezja-unikow/me
    nu-id-129.html]

    Przełamał, zgodzimy się chyba wszyscy, wandejski Broniewski o
    niebanalnym obliczu Soso nieszczęsny stereotyp.

    Czapki z głów! Szturmówki w dłoń! Wandystanowi gratulujemy poetów!


    --
    Pozdrawiam,
    Medgar hrabia de Rama

  • Ivo Danuta Karakachanow Śr

    poezja jest dla pedałów!

  • Marceli Baldachim Khand

    Tak jest. Pamiętajmy też, że tylko pedały piszą posty.

  • [żeby komentować zaloguj się]