Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Sarmacki kryzys religijny

Takaris Altharin, 7 lutego 2006


Życie publiczne w Księstwie Sarmacji zdominowały

ostatnio tematy religijne. Wśród ogni kłótni, zdrad,

wzajemnych zarzutów i podejrzeń wyrosła nowa sekta

celtycka otwarcie kolaborująca z morwańskimi

separatystami.
Dla wielu Wandejczyków, którzy koncentrują się na

życiu Wandystanu i nie zwracają szczególnej uwagi na

wydarzenia w krajach sąsiednich, cała sprawa może

wydawać się niejasna i zagmatwana. W związku z tym

cofnijmy się w czasie do Sarmacji sprzed przybycia

panny Liljanny de Folvil.

Od dłuższego czasu wojnę o dusze w Sarmacji toczyły

dwie religie. Pierwsza, potężniejsza, to wandeizm -

niewątpliwie dominujący na terenie Wandystanu i

mający wielu gorliwych wyznawców wśród Sarmatów.

Najwybitniejszymi przykładami są tutaj sam Ojciec

Świecki Sami Urban I, Sarmata z krwi i kości, oraz

Archiksięć Mateusz Bartkowiak.
Druga siła duchowa w Sarmacji to bravogirlizm -

młoda religia, opierająca swoje prawdy wiary na

tamponach i strachu przed basenami. Oprócz Sarmacji

bravogirlizm zapuścił swoje korzenie również w

pomniejszych krajach sprzymierzonych z Sarmacją i

Wandystanem - w Natanii i Baridasie.

Razem z Kościołem Elfickim w Scholandii te dwa

wyznania uznawane są za najbardziej istotne wytwory

kultury polskiego v-świata w dziedzinie

religii.

Mimo nieustającej konkurencji w nawracaniu młodych

Sarmatów obie religie egzystowały w zgodzie i

wzajemnym poszanowaniu. Nie bez znaczenia jest tutaj

rola Ukochanego Przywódcy Michasia Winnickiego,

któremu rozbudowana świadomość klasowa i

intelektualna umożliwiła jednoczesne wyznawanie obu

religii.

Taki stan utrzymywał się do czasu, kiedy na terenie

Księstwa zaczęły rosnąć jak grzyby po deszczu nowe

wyznania i sekty. Pierwszą rewolucjonistką okazała

się Lilianna de Folvil, która zebrała wokół siebie

grupę popleczników i ogłosiła powstanie celtyckiego

kręgu, siebie samą zaś uczyniła najwyższą kapłanką

nowego wyznania.
Równolegle pojawiły się kulty Chucka Norrisa i

Coca-Coli, które z powodu niskiego poparcia

społecznego są w zasadzie skazane na

zagładę.

O ile krąg wyznawców wandeizmu nie zmniejszył się na

skutek ekspansji kultu celtyckich bogów (m.in. Epony

i Morrigan), o tyle bravogirlizm stanął w obliczu

poważnego zagrożenia. Już wkrótce Bravogirla

wyrzekło się dwóch poważanych dotąd wyznawców, z

których jeden nosił prominentny tytuł Arcytampona

(odpowiednik Archiksięcia w wandeizmie).

Jednocześnie pojawiły się starcia między

poplecznikami Lilianny de Folvil a bravogirlistami.

Czat Sarmacji stał się miejscem brutalnych wydarzeń,

jak np. wygłaszanie przez panią de FOlvil obietnic

zapalenia stosów...

W odpowiedzi Popiesh Always I zwołał Synod Tamponów

- zebranie Arcytamponów, Tamponów i w ogóle

wszystkich bravogirlistów. W trakcie Synodu Popiesh

został zamordowany, zaś na ścianie jego gabinetu

wypisano krwią zdanie jasno wskazujące na wyznawców

Epony jako winnych zbrodni.
Pytanie brzmi, czy było to faktycznie zabójstwo na

tle religijnym, prowokacja, czy też może spisek

Żydomasonów?

Świat religijny Sarmacji i Wandystanu stanął dziś w

szczególnym punkcie.
Celtyccy bogowie Lilianny de Folvil zdobyli sobie

przebojem miejsce wśród panteonu kultów i wyznań.

Ich czciciele sformalizowali swoje wyznanie, ułożyli

hierarchię kapłańską i postawili przed sobą jasne

cele - na przykład odnowienie dziedzictwa dawnej

prowincji Morvan, obecnie włączonej w skład innej

jednostki administracyjnej w Sarmacji.
Bravogirlowcy przygotowują się do wyboru nowego

Popiesha, od którego będzie w dużym stopniu zależał

rozwój sytuacji. Czy kult tamponów pogodzi się z

nowymi, skróconymi granicami swojej władzy, czy też

rozpocznie świętą wojnę przeciwko Eponie?
Wandeiści stoją pośrodku. Potęgi Ludu Wandowego nie

zachwiała celtycka rewolucja religijna. Brama

Wandystanu uzyskała z nieoficjalnych źródeł

wiadomość, że Ojciec Świecki Sami Urban I wkrótce

przemówi do wyznawców w związku z niepokojami na

terenie Sarmacji. Jednocześnie przygotowywana jest

wewnętrzna reforma administracyjna Kościoła

Świeckiego. Czy wandeiści zachowają neutralność, czy

u boku bravogirlistów ruszą do walki przeciw nowej

religii? A może wręcz przeciwnie, posłużą się

brakiem stabilizacji, żeby poszerzyć swoje własne

strefy wpływów?

Świat religii Sarmacji i Wandystanu na pewno nigdy

nie będzie już taki sam. Jak rozwinie się sytuacja?

Czy jest w naszej unii miejsce dla trzech

religii?
Jedno jest pewne - pani Lilianna podziałała na

duchowość narodów niczym powiew ożywczego,

wiosennego wiatru. Zmotywowała do działania

wszystkich, którzy utożsamiają się z którąkolwiek

religią.

Rodzyny

Komentarze

  • Jak co podziałała? :) Pan już z nią kręci?

  • Timan Demollari

    Podoba mi się ten artykuł. Wyczerpujący, choć moze nie do końca obiektywny to jednak jak najbardziej ciekawy :) Bravogirlę.

  • Timan Demollari

    Hehhehe :D

  • Takaris Altharin

    Dziękuję bardzo i wandosławię :) Nie jestem stworzony do pisania obiektywnych artykułów ;)
    Czy p. Czekański zawsze się tak zachowuje, czy to ja jestem jakimś faworyzowanym celem?

  • Ten typ tak ma...

  • Helmut Walterycz

    Jak najbardziej wierna relacja. Mimo że jestem Prorokiem,zapytam się: a co z żydami??

  • Raul Urban III

    Jako czlonek ZGW wypowiem się teraz - ZGW nie jest organizacjąsensu stricto wyznaniową. Mimo że to Gmina Wyznaniowa :D Jako Ja wypowiem się teraz: RCA - zazdrość piękności szkodzi :D Jako Chuck Norris wypowiem się teraz: KzP w BravoGirla! Niech żyje Wandyzm! Każdy wie że tow. Wanda spotkał się z Chuckiem. I przeżył. Dlatego jest pewne że wyznanie wandejskie jest prawe.

  • Takaris Altharin

    Ha. Żydów tak naprawdę trudno w chwili obecnej uznać za wspólnotę religijną, ja ŻGW traktuję raczej jako organizację o charakterze politycznym. Najlepszym dowodem tow. Bojar (Mosze Weiss), któremu przynależność do ŻGW wcale nie przeszkadza w aktywnym szerzeniu wiary Wandowej :]
    Poza tym Żydzi jako wspólnota nie grali w zaistniałym kryzysie religijnym żadnej, nawet najmniejszej roli, więc ich pominięcie raczej nie przyniosło szczególnej szkody artykułowi.

  • A co to ma znaczyc? " sekta celtycka otwarcie kolaborująca z morwańskimi separatystami." Nie znam zadnych separatystów, a już w szczególności Morvańskich...

  • Raul Urban III

    No jak to?? A Fenrir, Mel, Ty i Avi to kto?? Separatyści! Pod mur! i z KzP!

  • Defloriusz Dyman Wander

    Morvański separatyzm jest problemem, a jego znakiem Czapka ze Wzmocnionym Kloszem :)

  • Takaris Altharin

    Sama Pani powiedziała, że będzie dążyć do odnowienia Morvanu. A dalej to już kwestia mojej interpretacji :]
    A na poważnie - moje artykuły z reguły należy traktować z przymrużeniem oka. Wiem, że to mało profesjonalne ze strony dziennikarskiej, ale - kurczę! - na poważnie to piszę w szkole. Mikronacje to ma być rozrywka, prawda?

  • Krzysztof Kowalczykowski

    ŻGW to nie związek wyznaniowy? To w takim wypadku obawiam się, że runęła argumentacja IP i Księcia dot. potrzeby przyjęcia nowelizacji Kodeksu Cywilnego. Aj waj!

  • "siebie samą zaś uczyniła najwyższą kapłanką" - nieprawda, Lily jest Panią Gaju, a najwyżsy kapłani to ja i Bartek Janiczek. Nic nie wiem o tym, że Lily została najwyższą kapłanką. Zresztąb na LDKS wyraźnie było to zaznaczone.

  • Takaris Altharin

    A to przepraszam... Swoją drogą, przydałaby się w Bramie możliwość edycji artykułów =="

  • A mnie nawiedził Bravogirl, choć z tym nie mam nic wspólnego! Straszył mnie basenami! Bravo ciągnął mnie w jedną stronę, a pewien (podobno) wandysta w drugą. Jako, że nie chciałem urazić żadnego z nich, nie przechylałem się w żadną stronę, więc ich siła na mnie działająca równoważyła się i nigdzie mnie nie zaciągnęli.

  • Takaris Altharin

    I jest towarzysz rozciągnięty niczym dziewica na kamieniu ofiarnym pod wielkim dębem Celtów morvańskich :]

  • LOL! :D:D:D

  • Krzysztof Bojar

    Zaprzeczam, aby w zabójstwie popiesha Alwaysa I (Niech Wanda czuwa nad jego duszą!) mieli jakiś udział żydo-masoni, gdyby tak było, ja bym na pewno o tym wiedział, a jakbym już o takich planach wiedział, to bym do ich realizacji nie dopuścił, a jeśli kłamię, to niech mnie basen pochłonie!. ;-))

    Mosze Weiss

    PS: Przepraszam bardzo za moją kolejną nieobecność, ostatnio real w bardzo brutalny sposób staje pomiędzy mną a Wandystanem, chyba jeszcze nigdy od mojego wprowadzenia się do Sarmacji nie miałem pod tym względem tak parszywego miesiąca. Najpóźniej w niedzielę wrócę do aktywnego v-życia.

  • O tak towarzyszu, rozciągam się aż po horyzont...

  • Raul Urban III

    Mosze, przykro mi, ale jako osoba niepewna nie zostałeś dopuszczony do SarmaMossadu. Jak widać słusznie...

  • [żeby komentować zaloguj się]