Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

[Magov] Pierwsze monarchofaszysty pod ściany…

Lord Darth Kanzler, 20 lipca 2009


… czyli po monarchofaszystowsku: pierwsze koty za płoty. Wandystan zgodnie z planem solidnie ogrywa reprezentację Korony i Litwy, Morvan nie daje rady pokonać Neopolis, a Winktown, debiutant, zaskakująco remisuje z jednym z pretendentów do tytułu mistrza. Pierwsza kolejka mundialowych gier za nami, a już kilka ciekawych niespodzianek.

Grupa A

Cesarstwo Arctiq – Królestwo Elderlandu 0 – 2 (0 – 1)

Zdecydowany faworyt, Elderland, nie pozwolił na zbyt wiele gospodarzom. Goście dominowali w każdym aspekcie gry, cały czas byli przy piłce i nie dali debiutantom przeprowadzić choćby jednej porządnej akcji, samemu robiąc to pięciokrotnie. Szczerze powiem, że aż dziwi mnie tak niski wynik… Czyżby zawodnicy Królestwa mieli problemy ze skutecznością

Republika Neopolis – WolnaRepublikaMorvan 1 – 1 (0 – 0)

Chłopaki w spódniczkach nie zaszaleli. Pierwsza połowa, skądinąd nudna jak cholera, to dominacja gospodarzy, która jednak nie znalazła odzwierciedlenia ani w ilości przeprowadzonych akcji, ani w ilości bramek. W drugiej połowie niby sytuacja się odwróciła, a mecz stał się bardziej ciekawy, ale Morvan nie potrafił wykorzystać swojej przewagi i wpuścił chłopców z Neopolis zbyt blisko swojej bramki – Townsend nie zastanawiał się długo i zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Dopiero w 80tej minucie wyrównał Kenmare, a mecz zakończył się niesmacznym remisem 1:1.

Scholandia – Ksiestwo Sarmacji 1 – 1 (1 – 1)

Taki dżołk: “Pytanie: Kto chodzi na mecze monarchofaszystów? Odpowiedź: Inni monarchofaszyści.” Ten żart jest tak samo śmieszny jak to spotkanie było ciekawe. 2 bramki i jedna kartka to wszystko co znalazłem w zapiskach nt. meczu. Nawet kontuzji nie było. Bez sensu. Sarmaci już nie pierwszy raz pokazali swoją iście snajperską skuteczność. Ich 7 akcji i jedna bramka to nie jest powód do szpanu na dzielnicy. Scholandczykom specjalnie nie szło i dobrze, że nie trafili w pierwszym rozdaniu na bardziej skuteczną drużynę, bo miażdżąca porażka jakiejby wtedy doznali byłaby bardzo demoralizująca na początku mundialu. Na szczęście Sarmaci muszą jeszcze popracować nad skutecznością i słaba gra Scholandczyków wcale się nie zemściła. Tym razem.

Grupa B

Korona i Litwa – Wandystan 2 – 5 (1 – 1)

Pierwsza połowa wprawiła w osłupienie Wandejskich kibiców. Wandejczycy atakowali delikatnie, mięciutko, kompletnie nie wykorzystując ogromnej przewagi w środku pola. Jak się okazało w drugiej połowie Ci co się martwili o wynik tego spotkania zwyczajnie panikowali. Wandejczycy badali nowego przeciwnika, uzyskana z badań wiedza posłużyła im do rozpoczęscia festiwalu bramkowego w drugiej połowie pomimo defensywnego ustawienia Koronolitwinów. Przez 7 minut w drugiej to oni prowadzili, ale kiedy wyrównał kpt. Sejko rozpoczęła się imprezka, a Vughti zaliczył hat-tricka. Rezultat całkiem ładny jak na mecz wyjazdowy, ale na przyszłość prosimy Wandejczyków o mniej stresujące wygrywanie spotkań…

Okoczia – Austro-Wegry 0 – 1 (0 – 0)

Niby Austro-Węgry takie mocne, a tutaj tylko jedna bramka? W środku pola względny remis, w akcjach zdecydowana przewaga gości (Szoszoini przeprowadzili tylko jedną akcję przez całe spotkanie) i tylko jedna bramka. Simonescu pomimo tego, że był bohaterem spotkania wcale nie błyszczał. Niemniej A-W wyczesały sobie trzy punkty i to jest dla nich najważniejsze. Za kilka lat pewnie nikt nie będzie pamiętał wyniku, a po prostu kolejne zwycięstwo. Wymęczone, bo wymęczone, ale zwycięstwo.

Królestwo Dreamlandu – ZE Chattyckie 1 – 1 (1 – 0)

Wyrównany mecz, wyrównanych drużyn kończący się wyrównanym wynikiem. Dawno nie widziałem takiego sprawiedliwego podziału punktów. Oba zespoły zagrały przeciętnie nie pokazując nic szczególnego, no może gospodarze, trochę częściej byli przy piłce. Po punkciku dla obu jedenastek i odpowiednio trzecie i czwarte miejsce w grupie. To dobry wynik na początek nieprawdaż?

Grupa C

Mikroslawia – Królestwo Natanii 0 – 4 (0 – 1)

Debiutanci bez szans. Natańczycy przyjechali po trzy punkty i tyle też z sobą zabrali. Zagrali pewnie zdecydowanie zupełenie jakby grali z chłopcami z reprezentacji do lat 21 i chcieli im pokazać jak wygląda światowy futbol. Gospodarze podeszli do tego spotkania bardzo stremowani i zestresowani, ale nie ma się co im dziwić. Pierwszy mecz na mundialu i od razu z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Dostali kopa w dupę, ale myślę, że się z tym liczyli. Teraz głowa do góry Mikrosławianie. Teraz już wiecie jak się przegrywa. Pokażcie jak potraficie wygrywać!

Winktown – RSiT 2 – 2 (1 – 2)

Trudno nie nazwać rezultatu tego spotkania sensacyjnym, a gry gospodarzy brawurową. Tak jak inny debiutant oddał pola Natańczykom, tak napromieniowani podeszli do shake’a o smaku Trizondalsko-Sclavińskiego bez kompleksów i grali jak równy z równym sprytnie kontratakując . Winkowie od początku wiedzieli, że siłowo meczu nie wygrają – dlatego zabudowali się obrońcami i uderzali z kontrataku. Taka strategia przyniosła im jeden punkt. Bardzo cenny punkt – wygrana z RSiT byłaby potwornie trudna, więc remis w tym przypadku to już prawie jak zwycięstwo, zwłaszcza, że w tej grupie tylko dwa miejsca są zaklepane – dla Natani i RSiT. O resztę walczyć będą prawie debiutanci – zabieranie punktów tym dwóm liderom grup znacznie zwiększy szanse na awans. Brawo Winkowie! Brawo Orzi!

Sultanat Al Rajn – Parlandia 1 – 1 (0 – 0)

Kolejny z meczy, na którym gdybym był to bym spał. Parlandia z lepszym składem nie dała rady ograć Rajańczyków grających przed własną publicznością i dlatego oddała mecz remisem. Nie ma się im co dziwić. Pewnie ich szatnia była zaminowana, w autokarze pewnie zamontowano parę kilo C-4, a na trybunach co drugi kibic rajański miał karabin snajperski. Też bym się bał wygrywać w takich warunkach… Lepiej mieć ostatnie miejsce w grupie niż stracić życie, co nie?

ZA TYDZIEŃ:

WolnaRepublikaMorvan – Ksiestwo Sarmacji – czy Sarmaci strzelą bramkę Morwańczykom?
Cesarstwo Arctiq – Scholandia – czy gospodarze w ogóle wyjdą na boisko?
Królestwo Elderlandu – Republika Neopolis – czy elderland przegra jakieś spotkanie w grupie?

Wandystan – Okoczia – czy Szoszoini zmiażdżą wicemistrza?
Austro-Wegry – ZE Chattyckie – Czy Simonescu zmiażdży Chatytów?
Korona i Litwa – Królestwo Dreamlandu – czy Korona i Litwa pozbiera się w tydzień, aby być w stanie ograć dobrze prowadzoną drużynę Królestwa Dreamlandu?

Mikroslawia – Sultanat Al Rajn – czy stadion wyleci w powietrze?
Królestwo Natanii – Winktown – czy Winktown wydrze kolejne punkty lepszemu rywalowi?
RSiT – Parlandia – czy RSiT może przegrać to spotkanie?

Do zo.

Następna relacja najwcześniej za 2 tygodnie bo mnie nie ma. :*

Rodzyny

Komentarze