Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Wywiad z tow. Michaiłowiczem

Helmut Walterycz, 26 sierpnia 2009




Codzienny Znój: Tow. Michajłowicz, serdecznie witam w imieniu całej załogi Codziennego Znoju. Powiedzcie nam: czy Wy jesteście słuszni?
Paweł Michajłowicz: Zależy jak rozpatrywać słuszność. Jeżeli jako ideologiczną, sądzę że tak. A przynajmniej mam taką nadzieję.
A pod względem estetycznym?
Pod względem estetycznym to mógłbym straszyć dzieci w Grodziskich przedszkolach.
Dzieci wandejskie jak wiadomo, odporne. A wolicie swoich wrogów czy swoich przyjaciół, towarzyszu?
Wrogów. Przynajmniej zapewniają większą rozrywkę.
Jaki jest cel przyświecający waszej działalności społeczno-politycznej? Czy celowo przysparzacie sobie wrogów?
Hm. Raczej nie stawiam sobie pod tym względem żadnych celów. No, może oprócz betonizacji Wandystanu. A wrogowie to jedynie produkt uboczny samej mojej obecności, nie żaden cel.
Ale czym właściwie jest betonizacja? Bo na pewno nie petryfikacją, patrząc na losy systemu...
Betonizacja, że tak powiem, to niesienie wartości v-komunizmu ludowi Wandejskiemu i niedopuszczenie, żeby przejęły nad nim władzę elementy kontrrewolucyjne. Betonizacja to także zachowanie tradycji i tradycyjnych wartości, żeby Wandystan nie roztopił się w szarej masie państw wirtualnych, a także żeby wyróżniał się swoją socrealistyczną rzeczywistością i przyciągał nią kolejnych mieszkańców, nie zaś był taki sam jak te kilkanaście innych v-państw.
Jednak z tymi nowymi mieszkańcami bywa krucho ostatnio...
Cóż, takie czasy. W całym v-świecie panuje obecnie kryzys aktywnościowy. W innych państwach też jest z tym krucho, a jeżeli już ktoś przychodzi, to albo kinderneo, albo też osobniki które szybko się v-światem nudzą.
Który okres Waszego v-życia wspominacie najlepiej?
Najlepiej? Czasy, zanim Wandystan dostał się pod okupację sarmacką.
Okupację? Przecież to było dobrowolne...
Wiem. Wandejczycy mieli w tym czasie wielkie nadzieje związane z naszym wejściem do Sarmacji, jednak patrząc z dzisiejszej perspektywy, podczas okresu pod rządami Grodziska zniszczona została nasza socrealistyczna kultura, spadła znacznie aktywność, a także odeszło z v-świata wielu mieszkańców znających dawny Wandystan. Słowo "okupacja" zostało użyte przez mnie metaforycznie.
Przejdźmy do lżejszych tematów. Powszechnie jest znana Wasza awersja do sportu. Czemu jesteście tak v-nieruchliwi?
Bo leniwi.A na poważnie, nie widzę w tym większego sensu. To można i robić poza wirtualem.
A nie przyszło wam do głowy, że wirtualne umiejscowienie rozgrywek dodaje dodatkową głębie rozgrywkom? Kluby często mają bogatą tradycję i mocno utożsamiają się ze swoją siedzibą.
Nie. Nie interesuję się tym i nie znam się na tym, to nie wiem.
Dziękujemy za rozmowę. Wypierdalać!
Wypierdalać!

Rodzyny

Komentarze