Kryzys w MW, zagrożenie czy szansa?
Lord Darth Kanzler, 29 października 2009
Czy istnieje jeszcze coś takiego jak klimat Wandystanu?
Czy istnieje jeszcze tożsamość wandejska?
Czy możliwe jest odrodzenie się Wandystanu jako państwo aktywne, przyjazne dla mieszkańców i udanie konkurujące z "wielkimi" tego świata?
A może to już koniec mikronacji?
Może to już czas zabawy jedynie nielicznych z nas, którzy nie chcą/boją się zauważyć, że ta zabawa w obecnym wydaniu już "nieteges"?
Wierzę, że istnieje klimat Wandystanu - jest nim nieustanne podkreślanie szerokich swobód obywatelskich, luźna, czasem nawet zbyt luźna, atmosfera wewnątrz kraju. Jest nim na pewno szeroka, jak na polskie mikronacje, demokracja w sferze publicznej. Wierzę także, że istnieje tożsamość wandejska - ją budujemy poprzez nazywanie się Wandejczykami, poprzez to, że pewne idee przez nas eksportowane na wirtualny świat przypisywane są właśnie Mandragoratowi.
Czy możliwe jest odrodzenie się MW? Wierzę, że jest. Nie dlatego, że nagle przypłynie do nas rzeka nowych, którzy przejmą stery i wypłyniemy z obecnej mielizny. Nie. Wierzę, że jest możliwe dlatego, że wiem kto w MW obecnie nadal jest, kto darzy nas sympatią, kto wspiera, a kto zwyczajnie z nami sympatyzuje. Wierzę, że jest szansa na odrodzenie MW w drodze powszechnej rewolucji uczuć i odczuć - skreślenia dosrywań, dopierdalania sobie wzajemnie, nazywania lub nie Wandejczykami, zdrajcami itd. Wierzę, że Wanda nad nami czuwa i da nam jeszcze jedną, jedyną i ostatnią, szansę by MW się odrodził.
Mikronacje w obecnym wydaniu się kończą. Jeśli MW zamiast dostrzec ten element postanowi się zamknąć w swojej "tradycji" skończy ostatecznie jak Leblandia - tak, oni także odrzucili postęp jakim wówczas stały się dynamiczne strony www, jakim stały się symulacje gospodarek. Leblandczycy odrzucili to co w mikronacjach było ekstra - budowanie społeczeństw i wspólnoty w zabawie. Skupianie się wokół pewnych idei, symulacji procesów politycznych itp. Dziś MW i cały wirtualny świat stoi przed 2 falą modernizacji społeczności wirtualnych - tu już nie wystarczą listy dyskusyjne i quasi dynamiczne witryny, nie wystarczy namiastka systemu gospodarczego, który nudzi się po kilku klikach w systemie. Kraj, który tego nie dostrzeże skazany jest na powolne umieranie i ostateczne zejście, które szyderczo podkreśli wciąż przewijające się hasło "jesteśmy największą mikronacją...".
W chwili obecnej napływ nowych ludzi do mikronacji jest znikomy. Trafiają do nas pojedyncze osoby, które albo zostają i giną w okowach układów i układzików, z których wynika jedynie tyle, że niezależnie od tego jaki jest wynik wyborów i tak rządzą ci sami; albo zniechęcają się niewybrednymi manierami, brakiem pomocy, dużą ilością danych (listów, postów, linków, informacji). Obecne mikronacje nie są w stanie przyciągnąć do siebie ludzi aktywnych, bo te osoby nie są zainteresowane ideą mikronacji jako taką.
Dywagując o odbudowie MW i mikronacjach w ogóle należy zwrócić uwagę na fakt, iż oczekiwania internautów, wraz z dostępnością sieci i rozbudową jej kontentu, na przestrzeni ostatnich 3-4 lat diametralnie się zmieniły. Mikronacje, jeśli chcą się rozwijać i trwać muszą dostosować do zmieniających się trendów i oczekiwań. Muszą dostosować swój kontent do odbiorców, muszą zachęcić nowych mieszkańców, że to właśnie tu warto się BAWIĆ! Bo właśnie - mikronacje, jakkolwiek "starzy" bywalcy nie myślą, są grą i zabawą. To jest symulacja, a symulacja jest rodzajem gry - czy to gra poważna, czy niepoważna to zależy od samego kontentu właśnie oraz ogólnego społecznego poczucia wspólnoty. Nie chcę tu mówić o wieku internautów - chcę jedynie powiedzieć, że mikronacja, która będzie kierowała swoje działania na pozyskanie tylko i wyłącznie studentów skazana jest na porażkę. Studenci mają inne sprawy na głowie niż zabawa przed komputerem w grę.
Szansą dla MW jest to, że wykorzystamy obecny kryzys. Warto patrząc na obecny kryzys dostrzec wiedzę przodków, starożytnych cywilizacji i np. sięgnąć do Chin. W języku chińskim słowo "kryzys" obrazują dwa znaki: "niebezpieczeństwo" i "okazja". Kwestia czy dla MW obecny kryzys stanie się niebezpieczeństwem, w wyniku którego kraj ten upadnie całkowicie, czy stanie się szansą, w której odnajdziemy to co nas łączy, zapomnimy o tym co nas dzieli i wspólnie odbudujemy ten kraj. Do tego potrzebna jest wspólnota działań, do tego potrzebne są trudne decyzje i do tego potrzebna jest chęć.
Jakie konkretnie działania należy podjąć? Jakiekolwiek! Tu nie ma miejsca na to by rozmawiać o tym czy należy zachować starą stronę, czy umieścić na niej to czy tamto. Tu nie ma miejsca na dyskusję czy wybrać LD na Y! czy na G, czy może należy przeskoczyć na forum. Nie ma miejsca na szafowanie tradycją - tradycją bowiem nie jest drzewo, z którego zeszliśmy a to dlaczego to zrobiliśmy. Nie jest tradycją tkwienie w przekonaniu o wielkości tylko tej wielkości budowanie. W końcu tradycją nie jest to jaki system napędza stronę główną i miejsce wymiany informacji, a jest nią kolorystyka, symbolika, nazwy. Bo LDMW nie jest LDMW tylko na Y! Może być tak samo doskonałą LDMW na Google. Ba! Może stać się Ludową Dyskusją Mandragoratu Wandystanu realizowaną permanentnie na forum. Strona nie musi być statyczna i antyspołecznościowa. Może być aktywna, żywa, budowana z rozmachem, a o tradycji przypomni nam nasz herb na stronie widoczny, sylwetki Zenona, Wandy, Michasia czy Khanda. Cintra nie musi być systemem skazanym na pożarcie nudy. Może stać się elementem dodatkowym, w którym gracze coś zyskają - poza wirtualną walutą, i będą mogli to wykorzystać do budowy MW. Można by tak mnożyć i mnożyć.
Jeśli nasz kryzys ma przerodzić się w okazję i stać się dniem, w którym MW się odrodziło to na już musimy zapomnieć o podziałach personalnych - przestać wytykać sobie błędy i kąśliwe uwagi, przestać foszyć i wrócić do wspólnego budowania - to będzie nasz prawdziwy test charakteru - czy MY, tworzący MW mamy charakter pozwalający na to, że MW powstanie na nowo i będzie tym czy stać się powinno. Jeśli zdamy ten egzamin to reszta działań będzie łatwiejsza do przeprowadzenia i przełknięcia. Jeśli nie zdamy - wówczas nie mamy o czym mówić i rozejdźmy się póki o MW można wspominać dobrze. Reszta działań podejmowanych powinna być taka jakbyśmy kraj budowali od początku - inicjatywa za inicjatywą, pełna wolność i dowolność, chwalenie się (tak! chamskie i bezczelne chwalenie się!) tym co zrobiliśmy czy co chcielibyśmy zrobić, wspieranie się nawet jeśli coś nam się nie do końca podoba - tak jak np. zmiana na googlegroups, czy forum, tak jak np. przyzwolenie dla Khanda na zbudowanie nowej strony - aktualnej, aktywnej itd. Nie ma Mandragora, a on musi zdecydować?! TO NIE JEST WYMÓWKA! Mandragor nie musi zdecydować o zmianach. Mandragor ma być jedynie gwarantem ciągłości, dysponentem dorobku, a nie hamulcowym i strażnikiem błędnie postrzeganej tradycji.
Pozostaje mi zakrzyknąć do was: TOWARZYSZE?! POMOŻECIE?! MACIE JAJA?! ODWAŻYMY SIĘ?!
Odpiszcie, choćby by napisać, że nie. Budujmy MW na nowo.
Rodzyny
Komentarze
Palpatyn Zgonarcha LepkiOptymista.
Grigorij Wmordechuj AnielewiczPomożem! Wpisujem się! Jaja mam!
Anarchia Napalm PerunTrzeba zbudować MW od nowa, w tym sensie, że musimy podać jak na tacy przynajmniej wybrane wandejskie tradycje, nazwiska i wyznaczyć kurs, który pozwoli przyciągnąć nowych. Oni z nami MW odbudują.
Lord Darth KanzlerDokładnie tak Tow. Perun! Dokładnie tak!
Grigorij Wmordechuj Anielewiczpolitika.pl
Popatrzmy towarzysze, popatrzmy i pozastanawiajmy się dlaczego ten twór i inne takie mają setki aktywnych ludzi? Do kurwy nędzy, zrobić coś trza, może podpatrzeć u tych politik?
Grigorij Wmordechuj Anielewiczpolitika.pl
Popatrzmy towarzysze, popatrzmy i pozastanawiajmy się dlaczego ten twór i inne takie mają setki aktywnych ludzi? Do kurwy nędzy, zrobić coś trza, może podpatrzeć u tych politik?
Grigorij Wmordechuj AnielewiczShit znowu zdublowany koment :/
Palpatyn Zgonarcha LepkiBo to jest gra onlain. Zupełnie inne założenia od mikronacji. Nie ma co podpatrywać.
Nikolaj Walentin TrepowKryzys? Ja mam zajebaną skrzynkę info z LDMW! I nie pierdolta głupot jak potrąceni.
Towarzysze wiecej optymizmu!
Aborcjusz StruszynskiCzyżby Ciupak?
Lord Darth KanzlerNie. Ambasador Al Rajn w MW.
Helmut WalteryczCieszmy się epoką schyłku, moi drodzy.
Aborcjusz StruszynskiŻyjemy w dniach ostatnich? Zmiencie nazwę Wandei na Strażnicea
Palpatyn Zgonarcha LepkiTowarzyszu Nikolaju! Kryzys MW nie jest kryzysem aktywności. TO głębszy kryzys dotykajacy sensu istnienia państwa. Piszemy dużo, ale głównie siebie wzajem zjeżdżając:) No i nie ma od dawien dawna nowych osób, za to odchodzą stare...
Palpatyn Zgonarcha LepkiTowarzyszu Nikolaju! Kryzys MW nie jest kryzysem aktywności. TO głębszy kryzys dotykajacy sensu istnienia państwa. Piszemy dużo, ale głównie siebie wzajem zjeżdżając:) No i nie ma od dawien dawna nowych osób, za to odchodzą stare...
Jan ZaorskiNo narescie bedziemy cos robic a nie caly czas lanie slow, z ktorych nic nie wynikowanie... A co to incjatywi i moze byl ale zadrzalo sie Tow. Byli zbyt radykalny i nie chcieli zmienac lub czesto bylo tak, ze inicjatywa nie byla doprowadziona to konca(normalnie jak rzady polskie ostatnych lat:-P). No chyba tyle...
- [żeby komentować zaloguj się]



