Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Radość na ulicach Zongyi

Raul Urban III, 15 kwietnia 2011


Na wieść o wyborze tow. Prezerwatywa Tradycji Radzieckiego na stanowisko Prezydenta Mandragoratu na ulice Sangjang i innych zongyańskich miast wylegli szczęśliwi obywatele, skandując jego imię i wymachując Wandejskimi, Zongyańskimi i czerwonymi flagami. W większych miastach odbyły się zwyczajowe wiece i przemarsze poparcia. Ich punktem kulminacyjnym było transmitowane przez telebimy sześciogodzinne przemówienie inauguracyjne tow. Radzieckiego, zakończone przysięgą prezydencką. W trakcie przemówienia tow. Radziecki wspomniał także o Zongyi:

Jako Prezydent będę reprezentował cały Mandragorat i cały Lud Pracujący. Nie zapominam jednak o swym ukochanym regionie, jakim jest Zongya Ludowa, dzielnie trwająca na straży zachodniej granicy naszej Ojczyzny. Jednym z mych celów, jako Prezydenta, będzie nadanie dalszego biegu działaniom zmierzającym do uchwalenia autonomii dla Zongyi, autonomii, która jeszcze silniej zwiąże ją z resztą Wandystanu. Pozdrawiam wszystkich Zongyańczyków!

Odpowiedzią na ostatnie słowa tow. Radzieckiego było gromkie "Wypierdalać Drogi Liderze", które spontanicznie wyrwało się z piersi i gardeł wszystkich obecnych na wiecach. W dalszej części przemówienia nowo mianowany Prezydent wspominał o pozostałych regionach Mandragoratu, oraz potrzebie uporządkowania spraw administracji terytorialnej. Tymczasem w miastach Zongyi dalej trwały obchody - przemarsze wojska, pocztów sztandarowych, hufców pionierskich i hufców pracy ciągnęły się do później nocy.

(WandTASS)

Rodzyny

Komentarze

  • Alojzy Pupka

    Przeleciałem się do Zongyi awionetką, ale prawdę mówiąc na ulicach nie zauważyłem nikogo, poza małą grupką faktycznie wiwatującą na głównym placu... Poza tym w Zongyi w ogóle trochę pustawo.

  • Raul Urban III

    To jest prowokacja i pierdolenie!

  • Aborcjusz Struszynski

    A ja przybyłem na szczudłach (aczkolwiek odcinek 3 km gdzieś między Perunarą a Zongyą także kołem cyrkowym) i nikogo nie widziałem. Zupełnie nikogo! Jedynie mdgr Pupkę po przeciwnej stronie głównej alei z jakąś taką zmieszaną i zniesmaczoną miną...

  • Alojzy Pupka

    Ilu was tam było, Struszyński? Bo jak kilku, to może to was za grupkę wiwatujących wziąłem...

  • [żeby komentować zaloguj się]