Z serii "Pytania i odpowiedzi": Wandejski seks.
Ivo Danuta Karakachanow Śr, 27 kwietnia 2011
W naszej publicystycznej serii "Pytania i odpowiedzi" chcielibyśmy dziś przytoczyć pytanie jakie tow. Petrescu Elena zadała na Liście Dyskusyjnej Mandragoratu Wandystanu i odpowiedź na owo pytanie utrzymane w duchu naukowego wandyzmu-żenadyzmu (który w odróżnieniu od wandyzmu mistycznego nie odnosi się do lini Świeckiego Kościoła). Pyta towarzyszka Perescu "Ufam, że seks analny w Engels III jest obowiązkowy?". na to pełne ufnej nadziei a zarazem wątpliwości odpowiada tow. Komisarz Ludowy d/s Aktywizacji Kultury:
Seks nigdzie w Wandystanie nie jest obowiązkowy. Mało tego w świetle rewolucyjnej moralności dopuszczalny tylko ze stałym partnerem lub partnerką, w zdrowym, homoseksualnym związku w celu wzajemnej motywacji do pracy na rzecz Mandragoratu. Widać, jakie spustoszenie w Towarzyszki światopoglądzie uczynił biedaizm i jego sposób myślenia. W socjalistycznym społeczeństwie obywatel ma obowiązki wobec państwa i klasy robotniczej, lecz w praktyce obowiązków owych posiadania nie odczuwa, bowiem ze szczerego serca pragnie je wypełniać, korzystając ze wskazówek awangardy proletariatu, urzędników Ludowego Państwa. Nie potrzebuje napomnień i nadmiernej kontroli, gdyż kiedy odczuje, że pobłądził sam składa samokrytykę i puka do bram Engels III gdzie w ciszy i skupieniu, z dala od zgiełku, seksu i rowerów wodnych z czułą pomocą instruktorów uczy się przezwyciężać własną słabość w celu jeszcze intensywniejszej pracy dla dobra wspólnoty. Nawet awandyści, pozostający poza Świeckim Kościołem Wandowym (tacy jak Towarzysz Struszyński na przykład) rozumieją kluczowe kwestie idei koncepcji założeń i ich wagę w kształtowaniu człowieka wandejskiego. Profesor Modrzew w swojej klasycznej już pracy "Wspólnotowość polotu a zdrowy wypoczynek" (Genosse-Wanda-Stadt, 1989, s.110-111) napisał:
"Powszechnie nierozumianym w krajach monarchofaszystowskich jest jasne dla nas stwierdzenie "Człowiek wandejski nawet jak odpoczywa, to pracuje". Słowa, te podawane jako przykład istnienia w Państwie Ludowym rzekomego przymusu pracy, zwracają uwagę na fakt, iż dla jednostki uświadomionej klasowo całokształt egzystencji jest w swej istocie pracą na rzecz ogółu klasy pracującej. [...] Także twórczość artystyczna, odpoczynek na turnusach wakacyjnych, stosunki rodzinne i ogrodnictwo w ramach Pracowniczych Ogródków Działkowych winny być wyrazem tej klasowej świadomości".
Widzi więc, towarzyszka, że mówienie wprost o pewnych kwestiach jest zdecydowanie passe.
Redakcja "Poradnika Działkowca" ma nadzieję, że odpowiedź ta pomoże wzmóc rewolucyjną postawę tow. Petrescu i pomoże jej w wyzwoleniu się z monarchofaszystowskich przesądów i bedaistycznych opiumów.
Rodzyny
Komentarze
Aborcjusz StruszynskiBrawo! Wyśmienity tekst, kolego redaktorze! Zechciejcie przyjąć gratulacje, kwiaty i ten oto talon na darmowe przejazdy koleją miejską w Precelkhandzie, bowiem Wasza postawa ideologiczna godna jest nagrody i naśladowania!
Alojzy PupkaOd kiedy to nasz drogi genosjański towarzysz Struszyński dysponuje talonami precelkhandzkiej komunikacji? Węszę przekręt!
Raul Urban IIIA wiedziałem, żeby nie ufać, kiedy Sangjangska Centralna Drukarnia Partyjna otrzymała zamówienie na druk serii precelkhandzkich talonów od władz stołecznych...
Alojzy PupkaI wydrukowaliście? Bez zgody z piętnastego sekretariatu biura kontrolnego pionu "L" departamentu siedemnastego Służby Bezpieczeństwa z pieczątką podłużną i odręcznym czytelnym podpisem?! Zero rewolucyjnej czujności...
- [żeby komentować zaloguj się]



