- No, baronie Helmucie, jaki był najpiękniejszy dzień waszego życia?
- Był to dzień, kiedy do moich drzwi zapukał Czerwony Kapturek
- Ależ, ależ, przecież to wstręty pedał z tego komuchlandu! Co mu powiedziałeś?
- Jeszcze nim zdążył cokolwiek powiedzieć, mogłem z czystym sumieniem
rzec "O! To jest zdaje się tak zwana!"



