Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Rozruchy i rozgromy w Genosse

Raul Urban III, 23 października 2011


Komunikat Radia Żenada z godz. 15.45

- Halo, halo, tu Radio Żenada, nadajemy komunikat specjalny. W dniu dzisiejszym ok. godziny 14.20, na ulicach Genosse-Wanda-Stadt doszło do nielegalnego zgromadzenia robotników i znajdujących się na przepustkach żołnierzy. Grupa ta zebrała się na placu Samory Machela i sąsiednim placu Wisielców. W ciągu kolejnej godziny tłum urósł od kilkuset, do kilku tysięcy osób. Prawdopodobnie są w nim osoby uzbrojone. Wznoszono okrzyki potępiające bierność Mandragora i antyimperialistyczne.

Komunikat Wand-TASS z godz. 16.50

"Podniecenie tłumu rośnie, wkrótce na szubienicy na placu Wisielców powieszono kilku cudzoziemskich burżujów, ujętych na ulicach. W obawie przed podejściem protestujących pod budynki rządowe, oddziały prewencji SB zablokowały most Thoreza. Tłum ruszył więc ulicą Mao Tse Tunga, po drodze dołączyli do niego wychodzący po seansie widzowie Kina im. Z. Przepżechowicza oraz goście popularnej kawiarni "U Sztumbanfirera". Na moście Mandragora Jutrzenki również czeka na nich blokada SB."

Raport majora SB Wiaczesława Kabotyna Brodacji, z godz. 18

"Tłum zbliżając się do naszej pozycji na moście początkowo zatrzymał się, jednak wkrótce na wskutek naporu z tylnych szeregów i zachęcających okrzyków, ruszył ławą na blokadę i mimo użycia armatek wodnych i gazu łzawiącego szybko przedarł się przez zapory i odepchnął funkcjonariuszy w tył. Wkrótce podpalono trzy wozy z armatkami wodnymi. Gdy otrzymałem rozkaz otwarcia ognia ostrą amunicją, nie miałem już komu wydawać rozkazów - oddział prewencji został całkowicie rozproszony."

Komunikat Wand-TASS z godz. 18.30

"Po przełamaniu blokady na moście, tłum płynie ulicami Nowego Centrum, rozlewając się na boki. Część z protestujących podeszła pod opuszczony Gmach Churału Ludowego przy 11 Grudnia, wdarła się do niego i wywiesiła przez okna schwytanych wcześniej funkcjonariuszy SB. Pozostali podążyli ul. Ulrike Meinhoff, a następnie Tow. Wandy. Koło ruin Kancelarii obydwu Mandragorów czekała na nich kolejna grupa prewencji - tym razem jednak żadna ze stron się nie patyczkowała - doszło do wymiany ognia. Bitni żołnierze SAL, stanowiący dużą część protestujących i uzbrojeni częściowo we własną broń, a częściowo szybko zdobyli przewagę nad SB, które, zdziesiątkowane, wycofało się ulicą, nomen omen, Sarmackiej Armii Ludowej. Tłum podąża dalej, na plac Żenady, pod Kancelarię Prezydencką. Zgodnie z informacjami przekazanymi, oddziały wojskowe stacjonujące pod stolicą ruszyły w jej kierunku, jednak nie wiadomo, czy w celu stłumienia rewolty, czy przyłączenia się do niej."

Relacja Mariusza Marks-Kolanko z placu Żenady, na żywo

...Tłum obiegła plotka wielu zagranicznych gości w pańce udało się na Gagariny Wielkie, aby opuścić Wandystan w obawie przed wpadnięciem w ręce rewolucjonistów. Obywatelstwa wandejskiego zrzekło się dwóch emigrantów - Szymon Nowicki (dawniej Solidariusz Kandelabr Sodomow-Gomorow) i Ivo Ingawaar de Folvil. Tłum wznosi okrzyki antysarmackie, potępiając emigrantów jako zdrajców. Na placu zaimprowizowano mównicę i nagłośnienie, przemawiało już kilku spośród protestujących, nawołując do odnowy ruchu ludowego w duchu rewolucji. Dosłownie przed chwilą rzucony z mównicy wniosek o powołanie Rewolucyjnej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich został przyjęty przez ogólną aklamację. Z północnej strony - od ul. SAL - słychać strzały, jednak na samym placu panuje względny spokój - tak, że mimo niezbyt mocnego nagłośnienia, przemowy słychać w każdym jego zakątku. Właśnie wezwano do podzielenia się na równe grupy, po tysiąc osób, tak aby z każdej mógł zostać wyłoniony delegat...

Rodzyny

Komentarze

  • Raul Urban III

    Aha! W podglądzie markdown działa, ale po opublikowaniu, jak widać, nie łapie blockquote.

  • Anestezy Bukakke-Krupniński

    Siedziałem sobie właśnie w Ludowym Kombinacie Sprawiedliwości (nie mylić z burżuazyjnymi sądami), gdy usłyszałem strzały i tłum szturmujący budynki państwowe. Wszyscy pracownicy zaczęli spontanicznie wiwatować na część tow. Szopo. Związek Zawodowy Babć i Dziadków Klozetowych złożył nawet kwiaty pod obrazem "Towarzysz Szopo ogląda kukurydzę".

  • Alojzy Pupka

    Poprawiłem ręcznie te blokkłoty, poszukam też przyczyny systemowej później wieczorkiem.

  • Raul Urban III

    Pupce dziękujemy za technokratyzm! Do Scholandii, sadzić owies!

  • [żeby komentować zaloguj się]