Po meczu z Rotorem
Raul Urban III, 23 lutego 2014
Po meczu z Rotriorem (he, he, he) tow. Radziecki, trener Arirangu zorganizował grilla-niespodziankę dla tow. Zwella. Prezentem-niespodzianką był też cały mecz, w którym, aby pozytywnie nastawić debiutanta do gry, trener Radziecki ustawił najsłabszy skład w absurdalnym ustawieniu.
W trakcie grilla tow. Radziecki oddał się swojemu największemu hobby - czyli strzelaniu pięknych samojebek (można było je podziwiać swego czasu w serii artykułów "Wokół WEK"). Tutaj na zdjęciu wraz z tow. Zwellem.
Rodzyny
Komentarze
Michał CzarneckiO, nie wiedziałem że trener Pal... Radziecki miał więcej samojebek.
- [żeby komentować zaloguj się]



