Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Po meczu z Rotorem

Raul Urban III, 23 lutego 2014


Po meczu z Rotriorem (he, he, he) tow. Radziecki, trener Arirangu zorganizował grilla-niespodziankę dla tow. Zwella. Prezentem-niespodzianką był też cały mecz, w którym, aby pozytywnie nastawić debiutanta do gry, trener Radziecki ustawił najsłabszy skład w absurdalnym ustawieniu.

W trakcie grilla tow. Radziecki oddał się swojemu największemu hobby - czyli strzelaniu pięknych samojebek (można było je podziwiać swego czasu w serii artykułów "Wokół WEK"). Tutaj na zdjęciu wraz z tow. Zwellem.

Impra

Rodzyny

Komentarze