Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

moje wspomnienie

Aleksander Keller, 25 sierpnia 2006


Wieść o odejściu Roberta markiza Czekańskiego została przyjęta przeze mnie z pewną dozą niedowierzania. Znane są przecież chwile słabości Markiza, kiedy to zawieszał działalność w Sarmacji by wkrótce powrócić i rzucić się w wir działalności partyjno-państwowej. Tym razem jednak nadeszła w chwila, w której (według niektórych) Czekański odchodzi do "konkurencji" tworząc państwo Cesarstwo Valhalli (wg. RCA tak ma się nazywać). Abstrachując od motywów zakładania państwa, które są podnoszone przez uczestników tzw. projektu valhalli, warto zwrócić uwagę na reakcję Sarmatów. Większość z nich, przynajmniej tych komentujących w Bramie, uważa to za zdradę stanu i gotowa jest zdecydowanie potępić grupę "rozłamowców". W pewnym sensie jest to racja - czyże innym jest przecież próba stworzenia nowego państwa jak nie (przez analogię) oderwanie Solardii od Królestwa Dreamlandu. Ewidentna zdrada... Ja podchodzę to tematu zdecydowanie inaczej. W mojej ocenie każdy z obywateli - podmiotów życia wirtualnego - "idywiduum wirtualne" ma prawo do samostanowienia, do kreowania swojej postaci, kierowania jej karierą, zachowaniem etc. (ot. the sims lub rpg ;) ). Dlatego też znudzenie Sarmacją, która mniej lub bardziej się rozwija lub nierozwija (nie mi to rozstrzygać), czy też chęć stworzenia czegoś nowego nie powinno spotykać się z aż takim (czy wogóle?) potępieniem publicznym. Tym bardziej chcę to podkreślić gdyż uczestnicy Projektu zapragnęli pewnego dualizmu - stworzenia czegoś nowego jednocześnie nie rezygnując z Sarmacji. Może to nasuwać skojarzenie następujące - nam się nie uda to wrócimy do macierzy. Z innej jednak strony możemy wysnuć taką interpretację - chcemy czegoś nowego ale nie chcemy opuszczać macierzy. Wszystko zależy od punktu widzenia i dobrej woli. Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem samodecydowania i samostanowienia ludzi w wirtualnym państwie. Popierałem i aktywnie (również zakulisowo) wspierałem powstanie niepodległej Solardii. Dziś będę lobbował za tym by Księstwo Sarmacji życzliwie spojarzało na Cesarstwo Valhalli. A w przyszłości zobaczymy - jak to mówią bracia Rosjanie - pażywim uwidim.

Rodzyny

Komentarze

  • Defloriusz Dyman Wander

    Życzliwie spogladac na kraj, ktory wysysa mieszkancow?

  • Takaris Altharin

    Różnica między Solardią a Valhallą polega na tym, że Solardia odrywała się od burżuazyjnego, imperialistycznego Dreamlandu, a Valhalla odrywa się od Sarmacji, która (daj Wanda!) pewnego dnia stanie się komunistyczna. Dlatego Solardyjczycy są bojownikami o wolność, a Valhalijczycy - zdrajcami.

  • Aleksander Keller

    A Wandystan, jeśli wolno, to co robi w ramach KS??? Taki m.in. był cel zjednoczenia - podebrać nieco ludzi przyciągniętych do KS.

    Porównanie, którego dokonałem było pewnym uproszczeniem. Wątpie by KS stało się krajem socjalistycznym co najmniej.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Bardzo słuszne spostrzeżenie- W RAMACH KS.

  • Defloriusz Dyman Wander

    cd. wyssani przez Wandystan mieszkańcy nie osłabiają potencjału KS, żeby nie powiedzieć, że go wzmacniają w ramach nowej prowincji/kraju. Walhala zaś wysysa mieszkańców na zewnątrz, co jest aktem zdradzieckim. Dziwię się, że dotąd nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wobec inicjatorów tego projektu.

  • Michał Czarnecki

    Nie obrażajcie moje ś.p. Ojca [płacze] Zmarłym należy się szacunek, bezbożnicy !

  • Helmut Walterycz

    Nie zapomnimy o grudniu 2004, komuchu zapchlony!

  • Defloriusz Dyman Wander

    A kogos to obchodzi? :D

  • Helmut Walterycz

    a oni sie dziwia, ze nastepuje emigracja...

  • Defloriusz Dyman Wander

    Jak wyemigrujesz, nie będziemy płakać :D

  • Aleksander Keller

    "Nie zapomnimy o grudniu 2004, komuchu zapchlony!" - DO KOGO TO BYłO I NA JAKI TEMAT?!

    Zjednoczenie miało przynieść falę demograficzną=rozwój Wandystanu. Przyniosło podległośc i nowych obywateli , których można policzyć na palcach jednej ręki. Pokuszę się również o hipotezę, że przed zjednoczeniem (może nie w ostatnich tygodniach czy miesiącach) do Wandystanu przybywało więcej ludzi aniżeli teraz. Teraz to jest kaplica.

  • [żeby komentować zaloguj się]