Dlaczego nie potrzebujemy króla
inż. Max Zwell, 22 maja 2014
Mandragor to urząd pozbawiony obieralności, kadencyjności, okraszony dużą ilością gadki o byciu "gwarantem ciągłości" i o "przynależnym szacunku", a także o "symbolizowaniu państwa". Naprawdę z niczym Wam się to, Towarzyszki i Towarzysze, nie kojarzy?
Przy całym szacunku dla zalet osobistych Towarzysza Pupki, jednoosobowy kolektyw Mandragorski nie jest niczym innym, jak królem Wandystanu z o wiele bardziej w pytkę nazwą. Zaklęcia o tradycji tego nie zmienią.
Dlatego jako komunista, inżynier, cham z plebsu i rewolucjonista będę głosował za zniesieniem resztek monarchizmu w Wandystanie.
Będę głosował 3 razy TAK i Was, Towarzyszki i Towarzysze też zachęcam!

BUDUJ NOWY, REWOLUCYJNY WANDYSTAN!
Rodzyny
Komentarze
Helmut WalteryczPrezydent MW, nie dość że dysponuje gorszą nazwą, to jeszcze podlega pod biedakadencyjność, co ogranicza jego słuszność.
?„Naprawdę z niczym Wam się to, Towarzyszki i Towarzysze, nie kojarzy?”
WIESZ, NIE.
Raul Urban IIIBiedakadencyjność? No chyba nie lałeś Walterycz. Niebezpiecznie podchodzisz pod limesy!
Raul Urban IIIW odpowiedzi proponuję likwidację NBN za biedaoddolność.
Alojzy PupkaOddolność NBN nie jest niczym zakłócona, natomiast kadencyjność prezydentury często bywała naciągana bo nie rozpisywano wyborów i w praktyce stanowi fikcję, bo i tak poważni kontrkandydaci się nie pojawiają. Nie żeby u obecnego Drogiego Lidera mi to przeszkadzało, bo mi nie przeszkadza, ale realizacja ram kadencji w przypadku urzędów obieralnych nie jest u nas żadnym standardem. A jeśli urząd objąłby ktoś chujowy, to zaczęłoby to już być kłopotliwe.
Defloriusz Dyman WanderI co z tego, że kadencyjność prezydentury bywa naciągana, że nie ma poważnych kontrkandydatów? To znaczy, że Drogi Lider podąża Ścieżką Słuszności. Zgadzam się z Zwellę! a także kotę
Defloriusz Dyman WanderA tak wogle - gdzie można zagłosować?
Alojzy PupkaNie, to nie znaczy, że podąża Ścieżką Słuszności. To, że akurat obecny Drogi L. drepcze nią jak należy, to wandosławieństwo. Ale nie zawsze musi tak być.
Raul Urban IIINawet najgorzej realizowana kadencyjność jest lepsza od monarchizmu mandragorskiego.
inż. Max ZwellW następnych wyborach prezydenckich można wysunąć inną kandydaturę jak komuś obecny Drogi Lider nie leży. Proste.
Alojzy PupkaMówimy o sytuacji braku kandydatów. Mówimy o sytuacji zastoju, upadku, wypalenia. Nie pamiętacie, że raptem dwa lata temu tak było? Może dlatego że mało kto wtedy w kraju pozostał. Nie chcę wytykać palcami, bo nie o to chodzi, ale jeśli spadnie aktywność, spadnie zainteresowanie działaniem państwa, fajnie zapowiadający się prezydent również może zniknąć. Mieliśmy takie przypadki. Co wtedy ratowało ciągłość? Instytucja mandragora.
- [żeby komentować zaloguj się]



