Bieżące sprawy doktrynalne ŚKW
Helmut Walterycz, 25 listopada 2014
Przywództwo w Świeckim Kościele.
W razie opróżnienia stolca zenonowego rola ojca świeckiego spada na wandykopat, powinni oni poruszać najważniejsze problemy swoich archiwandezjan. W razie problemów ogólnokościelnych, w łączności z awangardą kościelną i wandejską, właściwą drogą działania powinna być kolektywna.
Dalajwanda powinien być doradcą, ew. rozstrzygać spory. Nie powinien być kolejnym ogranem przywódczym, a przeciwwagą dla OŚ. Dlatego nie powinien on zastępować OŚ w żadnym wypadku. Obecną sytuację uważam za nietypową i niewłaściwą.
Awangarda kościelna i wandejska
Będę twardo stał na stanowisko, że obecnemu systemowi należy się ewolucja, a nie rewolucja.
Artikiel XIX musi zostać. Możemy albo przyznać dodatkowe głosy za ordery wandejskie, albo większą wagę głosu dać kwiatonom, komisarzom ludowym i prezydentowi. Awangarda proletariatu jest bowiem oderwana od zapisów kodeksu.
Nie zgadzam się na żadne zmiany nazw awangardy kościelnej i będę dążył do zachowania jej formalnej roli. Obecnie awangardy kościelnej nie ma, bo cała jest w gronie exojcoświeckim.
Postmandragorze.
Mandragorzy seniorzy - utrzymać bonus. Zadania mandragorów - przekazać dalajwandzie, wandykopatowi bądź churałowi.
Rodzyny
Komentarze
Raul Urban IIIW skrócie: ad. 1 - zgoda, ad. 2 - potrzeba nam redukcji głosów, nie ich mnożenia. nic natomiast z tego co piszecie że się nie zgadzacie nie zostało ujęte w moich propozycjach, co jest dobrym znakiem. ad. 3 - względem przekazania - tak, w projekcie głównie do wandykopatu (co zgadza się z waszymi propozycjami), ale utrzymywanie bonusów głosowych nie ma sensu (patrz punkt zmniejszyć ilość głosów).
Helmut WalteryczJa będę dążył do bonusu dla byłych świeckich ojców minimum 1:3.
Raul Urban IIIOk, ale np. dla dwóch ostatnich. Biorąc pod uwagę liczbę oesiów względem ogólnej liczby wiernych, to mogliby zdominować każde konklawe - i jego powszechność stała by się iluzoryczna. Nawet biorąc pod uwagę, że nie wszyscy oesie są aktywni. A ich liczba będzie z czasem rosnąć...
Michał MichaelusJeśli Duch Świecki opuścił ciała byłych OŚ to dlaczego mają oni mieć więcej głosów???
Raul Urban IIIJest to istotny argument teologiczny! Co na to tow. Dalajwanda? W przypadku takiego tow. Brawo Bydgoszcza mamy potwierdzenie konsylium, że brak w jego ciele bozonów Wandy i Żenady. Czy nie znaczy to, że ustępujący Ojciec Świecki nie powinien mieć MNIEJ GŁOSÓW, bo swój potencjał ducha świeckiego (przynajmniej czasowo) wyczerpał?
Helmut WalteryczZałożenie, że OŚwy duch świecki to ten sam i taki sam duch świecki, jak u konklawiuszy, jest daleko idące!
inż. Max ZwellMy racjonaliści-awandyści życzymy powodzenia Świeckiemu Kościołowi. Nie jesteśmy wrogami religii (a przynajmniej nie tej).
Raul Urban IIISugerujecie, tow. Dalajwando, że świeckich duchów jest wiele? Pisma tego nie potwierdzają! Mówi się jedynie, że w dawanych czasach Duch Świecki podążał jeszcze kędy chciał - z sugegstią, że dziś idzie jasną ścieżką oświetlaną wszechczasem, jutrzenką i socjogramem!
Ja bardzo proszę nie wprowadzać tutaj jakichś heretyckich polilaicyzmów!
Alojzy PupkaW twierdzeniu tow. Michaelusa, rozwiniętym przez tow. Radziecką, coś chyba jest. Co prawda zawsze jasnym dla mnie było, że w ciele OŚ następuje ponadnaturalna kumulacja Ducha Świeckiego (związane z nią jest pojawienie się obserwowalnych pod silnymi instrumentami optycznymi bozonów Wandy i Żenady), a opuszczenie oznacza spadek do poziomu normalnego, typowego dla członków ŚKW, nie zaś całkowite wyjałowienie, bo takiej męki Wanda nie zgotowałby nikomu. Podobno nawet u monarchofaszystów występuje minimalne napięcie ducha, na poziomie zbliżonym do błędu statystycznego, podtrzymujące ich funkcje życiowe. Niemniej jednak, całkiem prawdopodobne wydaje mi się, że ciało byłego OŚ może być nazbyt wyczerpane uprzednim ponadnaturalnym stanem i przez jakiś czas mieścić w sobie nawet mniej ducha niż zwykli wandowi wierni. Trzeba by to naukowo zbadać.
Raul Urban IIIEvidement!
- [żeby komentować zaloguj się]



