Nowe okręty dla Sarmackiej Marynarki Ludowej
Raul Urban III, 9 listopada 2015
W dniu dzisiejszym w bazie marynarki w Wandopolu (Perunara) miała miejsce uroczystość związana z oddaniem do służby w Sarmackiej Marynarce Ludowej kilku nowych jednostek. Ich komisjonowanie znacząco zwiększy możliwości szybkiego reagowania na wszelkie możliwe zagrożenia. Ogółem do służby wejdzie aż pięć nowych jednostek.

Nowe kurwety rakietowe wyszły w morze
Nową serię głównych okrętów bojowych klasy Politbiuro otworzą kurwety rakietowe OLP „Dariusz Joński” i OLP „Krzysztof Gawkowski”. Mierzące nieco ponad 70 metrów długości okręty wyposażone są w jedno szybkostrzelne działo kalibru 80 mm, dwie wyrzutnie torped, sześć wyrzutni pocisków rakietowych o zastosowaniu przeciwko celom nawodnym i lądowym, cztery wyrzutnie pocisków przeciwko okrętom podwodnym oraz dwie wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych. W przeciwieństwie do poprzednich konstrukcji, okręty klasy Politbiuro charakteryzują się budową spełniająca normy w zakresie technologii maskowania, przez co ich wykrycie będzie dla przeciwnika znacznie utrudnione.

Ścigacz OLP „Małgorzata Tracz” prezentuje swoją prędkość
Stosowne uzupełnienie o nowe jednostki otrzyma też obrona wybrzeży Mandragoratu. Ścigacze patrolowe klasy Z-2004 OLP „Adam Ostolski” i „OLP Małgorzata Tracz” są klasyfikowane jako neutralne dla środowiska i powstały dzięki zaangażowaniu władz i organizacji społecznych Winnickiej Proletariackiej Republiki Demokratycznej. Wyposażone w broń rakietową oraz szybkostrzelne działo kal. 60 mm okręty te będą stanowić najszybsze jednostki nawodne SML, osiągające maksymalnie zawrotną prędkość 32,5 rb/godz. Przeznaczone są do szybkiego reagowania w rejonie wysp Czerwonego Przylądka.

Patrolowiec OLP "Joanna Erbel" w trakcie prezentacji swoich możliwości
Ostatnim okrętem, którego wprowadzenie do służby świętowano w trakcie dzisiejszej uroczystości był wielozadaniowy patrolowiec desantowy OLP „Joanna Erbel”. Niespełna 45-metrowy okręt jest przeznaczony do działań w strefie przybrzeżnej i jest w stanie wziąć jednocześnie 60 żołnierzy oraz 25 załogantów. Jego prędkość operacyjna to ok. 8 rz.b/godz., a posiadane uzbrojenie przeznaczone jest to wspierania operacji desantowych i obejmuje jedno działo kal. 40 mm oraz sześć karabinów maszynowych. Ponadto jako wsparcie zarówno w desancie jak i w pozostałych operacjach wykorzystywany jest helikopter Kukuł-III, wyposażony dodatkowo w uzbrojenie przeciwko okrętom na- i podwodnym.

Kukuł-III w akcji
Jednocześnie, w związku z wykryciem kilku uszkodzeń do stoczni w Precelkhandzie trafiła fregata rakietowa OLP „Leszek Miller”. W końcowej fazie rejsu zdiagnozowano poważne problemy z silnikami, stąd fregata musiała zostać odholowana. Zwodowany w 2008 roku okręt po raz kolejny wykazał się niesprawnościami. Z nieoficjalnych informacji z Komendatury SAL rozważane jest przeniesienie okrętu do służby w siłach obrony wybrzeża – zależy to jednak od diagnozy uszkodzeń i zakresu potrzebnych napraw. Służba Bezpieczeństwa wszczęła postepowanie wyjaśniające w budującej go stoczni.
Rodzyny
Komentarze
inż. Max ZwellStrasznie niszowe nazwiska :)
Alojzy PupkaCieszy, że SML rośnie w siłę, ale jednak Millera żal. Swoje szkolenie unitarne na nim odbywałem. Piękne czasy. Tylko nigdy nie rozumiałem, czemu z pomieszczenia koło kotłowni ciągle słychać jakieś krzyki po rajńsku...
Michał MichaelusA okręty to na biopaliwo czy jakieś niszowe paliwa?
Alojzy PupkaZ tego co wiem, część jest napędzana płynnym betonem. Ale to drogie technologie, więc pewnie nie wszystkie.
- [żeby komentować zaloguj się]



