Humorzasty Henryczek przegrywa z Synami
Helmut Walterycz, 30 marca 2017

Cóż, dla Rantiochskich Krasnoludów kiedyś ten mecz musiał nastąpić. Piłka jest okrągła, bramki są dwie a ktoś musiał wygrać. Postawiliśmy na żelazny środek pola. Henryczek Briga miał gorszy dzień (a jego gorsze dni są straszniejsze niż Szkolin o poranku) a Jerkerowi wyskoczyła kontuzyjka w 38 minucie. Pamiętanie, aby wyłączyć w sztabie medycznym opcję zmiany po lekkiej kontuzji w ważnych meczach jest wyższym gatunkiem sztuki. Nasz osłabiony środek nie podołał żelaznej obronie Synów. Drugie miejsce w pucharze trafiło na niższą półkę wyspiarskiej gablotki - teraz należy się skupić na walce o mistrzostwo. Na foto Jerker Svendenius udaje się spotkać z kibicami wandejskimi w protonacie dworcowym w Engels III przed powrotem do Teutonii.
Rodzyny
Komentarze
Michał MichaelusTanio skóry nie sprzedamy
Raul Urban IIITo przecież ja!
Alojzy PupkaTow. Radziecki, po prostu jesteście tendencjoustawiaczem (ang. trend setter) i teraz wszyscy noszą się na peteera.
Raul Urban IIITeraz to się zawstydziłem.
- [żeby komentować zaloguj się]



