Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

A Vistak siedzi i wciska nam do gąb te cukierki, czyli Nowy Wspaniały Smak

Defloriusz Dyman Wander, 29 września 2006


Minister Avistak to postać kontrowersyjna.

Tak zaczynałby się ten tekst, gdyby opublikowano go w jakimś szanowanym piśmie na wysokim poziomie, na przykład "Gońcu Czarnoleskim", albo co gorsza "Wieściach Teutońskich". Jednak w tej chwili czytacie Państwo ludowy brukowiec, zdanie pierwsze brzmieć więc bedzie:

Minister Avistak potrafi wkurzyć do żywego mięsa.

Zaczął jako nieśmiały, szalenie pracowity chłopiec, niesamowicie inteligentny i ponad swój wiek dojrzały. W sobie tylko znany sposób doprowadził do publikacji kilku artykułów promujących Księstwo Sarmacji w wysokonakładowej prasie. W miarę upływu czasu na koncie Avistaka pojawiać się zaczęły dark pointsy. Kulminacja tego procesu nastąpiła w wyborach parlamentarnych wygranych przez SPD pod kierownictwem Kudły. Avistak sklonował się i dosypał do urny dodatkowych głosów. SPD wygrałby i bez nich- ale niesmak pozostał. Avi zniknął.

Po powrocie przyznał się do winy, przeprosił i zrzekł tytułu szlacheckiego. Do dziś nie został za swe przestępstwo ukarany, ale można przyjąć, że resocjalizacja się dokonała. Gdyby poprzestał na przeprosinach i posypaniu głowy popiołem, byłoby cudownie. Niestety, Avi postanowił podkreślić swój powrót na jasną stronę popadając w hiperpoprawność.

Od powrotu nie przegapił żadnych urodzin i żadnej sarmatnicy. Za każdym razem wysyła na listę kwieciste życzenia pod adresem kolejnego jubilata. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO RAFAŁKU, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KRZYSIU, wszystkonajlepszenie Avistaka robi wrażenie generowanego przez skrypty, czego świadom jest już nawet sam autor. Avistak zrobił się słodki do wyrzygania. Z łezką w oku wspomina zjazdy, na których go nie było, co fajniejsze teksty, które na nich padały, a których nie miał okazji usłyszeć. Kiedyś bywał złośliwy, ostro bronił swoich racji, pracowitość łączył z wyrazistością i wewnętrzną siłą. Teraz bywa już tylko milutki, jakby na siłę starał się z karmelowych cegieł budować zamek Nowej, Wspaniałej Atmosfery.

Nowy, Wspaniały Smak Avistaka to jednak nie tylko życzonka i milutkowo. To także polityczna poprawność. Avistak wie, że Książę, któremu podpadł, jest człowiekiem konserwatywnym i ceniącym staroświecki bon ton. Stał się więc czołowym promotorem tegoż bon tonu, przywołującym zasady honoru, wyrażającym niesmak z powodu obnażonych cycków posła Bobra, przekleństw i kłótni na liście. Wreszcie udało mu się wrócić do życia publicznego- objął stanowisko Ministra Kultury. Zaczęła mu chyba wracać pewność siebie- w rozmowie z "Wandeą" stwierdził, że jest pierwszym MK/MDN od dłuższego czasu, który cokolwiek robi. Jednak co konkretnie robi?

Przed kilkoma dniami Avistak ogłosił konkurs literacki. To super! Znaczy, i tak nikt nic nie napisze, bo artystyczne konkursy Sarmaci mają generalnie w dupie. Może faktycznie coś jest w stereotypie głoszącym, że Sarmacja jest od gospodarki, a Scholandia od kultury- bo w Scholandii ludzie tworzą na konkursy, a w Sarmacji ni cholery. Ale to dobrze, że Avistak próbuje, nawet jeśli drugim członkiem jury jest osoba o kompetencjach w tej dziedzinie równych moim w dziedzinie fizyki kwantowej. Jednak wśród wymagań konkursowych widnieje dysklejmer- "nie zostaną przyjęte prace zawierające rażący wulgaryzm".

Kiedy przeczytałem te słowa, zabrakło mi tchu, a ręce opadły. Dążenie Avistaka do hiperpoprawności osiągnęło maksimum. Chociaż nie! Co ja mówię! Przecież nasz Minister może ogłosić konkurs malarstwa, na którym nie będzie można używać koloru zielonego, albo pionowych pociągnięć pędzla! Człowiek, który ma dbać o rozwój sarmackiej kultury nie rozumie, że literatura budowana jest z języka! A "rażące wulgaryzmy" są tego języka elementem, niekiedy koniecznym, by uzyskać pożądany efekt! W imię żałosnej politpoprawności, w imię zatarcia dawnych win i uzyskania nowego wizerunku książęcego pupilka, Avistak rozpoczął swoje ministrowanie od praktyk cenzorskich. Jest to nie tylko smutne, ale i oburzające. Okazuje się, że urzędnicy SPD są przeżarci drobnomieszczaństwem w równym stopniu, co monarchofaszyści. A SPDowski minister kultury sam podważa swoje kompetencje.

Sarmaci! Olejcie ten konkurs. Nie warto brać w nim udziału, chyba że ktoś chce sobie poprawić dobry humor zwycięstwem w kategorii, do której nie dopuszczonoby Millera, Houellebecq, Geneta, Jelinek, Fo, Sapkowskiego, Ellisa, Palahniuka, Kinga, i dziesiątek innych wybitnych pisarzy. Dla ministra Avistaka nie liczy się jakość dzieła. Liczy się to, czy dzieło będzie w wystarczającym stopniu przysypane lukrem dulszczyzny, by mógł je zawinąć w srebrny papierek i wtykać w dzióbki czytelników LDKS, kreując Nowy Wspaniały Smak według swego przepisu neofity.

Rodzyny

Komentarze

  • Ciekawe... Niezły art, daje do myślenia... Pozdrawia redaktor szanowanego pisma na wysokim poziomie:P

  • Przemek F.

    Łeee przesada... Do poprzedniej edycji mojej pracy z wuglaryzmami też nie przyjęto. ;) Więc to raczej nie fanaberia Aviego. :) Sarmacja zawsze była nieco bardziej konserwatywna niż W-stan i rozumiem wrażliwość na punkcie wolności słowa. Niemniej obarczanie tym Aviego osobiście jest co najmniej nadużyciem... :)

  • Defloriusz Dyman Wander

    Moze i przesada, ale to jest gazeta wandejska, wiec nadwrazliwa wolnosciowo :) A co do decyzji Ministra- no coz, nikt mu przeciez tego zastrzezenia do regulaminu nie dopisal, uczynil to sam. A wiec krytyka ze strony srodowisk nadwrazliwych jest uzasadniona.

  • Raul Urban III

    Racja Racja. Nawet mialem napisane do połowy dzieło, ale uznałem że nie spełnia wymogów. Jeśli sytuacja się zmieni, to zobaczymy :P

  • Michał Czarnecki

    Szambo się przeładowało i wybiło :) Dupa dupa dupa dupa dupa... Tutaj mogę to pisać :)

  • Aby zaprzeczyć polityczno-poprawnościowemu stereotypowi SPD, chciałem powiedzieć szanownemu panu redaktorowi, że kurwa pierdoli od rzeczy. Dziekuję za uwagę.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Zaprzeczenie dokonane! :D

  • Hmmm... Jak sie czlowiek nastawi na to, ze Wandea to takie Sarmackie "Nie" (czyli w 100% stronnicza i potwornie lewacka gazeta), to w sumie calkiem milo sie takie artykuly czyta.

  • Defloriusz Dyman Wander

    Nie tyle Wandea, co moje teksty w Wandei :d Przypomne, ze publikuja tu rowniez autorytety intelektualne, prawda Figielku ? :D

  • Wszystkie konkursy MDN, tak jak obecny MK, zawsze były "obarczone" takim zapisem. Brama jest informatorem państwowym i jako taka ma pewna misje- bynajmniej nie jest to epatowanie fakaliami. Jeśli to pana razi, może pan oglosić konkurs w Wandeii- nikt tego nie broni.
    Po czym autor wnioskuje, że drugi członek jury nie ma kompetencji w tej dziedzinie?
    Czy chce pan zająć miejsce nieboszczyka RCA;)?
    Pozdrawiam Stała Czytelniczka

  • W celu uzupełnienia braków w edukacji zapraszam na Uniwersytet Grodziski choćby... Albo do mnie na priv:p

  • [żeby komentować zaloguj się]