Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Cukierki nie smakują?

, 29 września 2006


Jestem świeżo po lekturze kolejnego cudownego artykułu Michasia, w którym to on - nieomylny Papież - zawiera niezwykłe refleksje na temat kolejnych strasznych monarchofaszystów, głupców i książęcych przydupasów (w tym załosnego Aviego na pierwszym miejscu). Oczywiście Michaś będzie bardzo szczęśliwy, że zdecydowałem się mu odpowiedzieć, bo to znaczy, że jego artykułu są niezwykłe popularne i interesujące. Owszem są. Ale zwykle większość argumentów, o które tak Pepełk Winnicki prosi na LDKS, to zwyczajna sieczka, choć można też powiedzieć, że usilne przeinaczanie faktów. Bardzo inteligentne oczywiście, bo i sam Michaś jest niezmiernie inteligentna osobą (proszę dołączyć do dowodów, że stałem się milusiński do wyrzygania).

Pierwszy punkt przejażdżki po Ministrze Kultury - życzenia. O tak! To straszne, że postanowiłem wprowadzić taką świecką tradycję; wszyscy mają gdzieś moje życzenia (wszak to tylko skrypty...), a jednak... Sarmaci przypominają sobie o owych urodzinach czy sarmatnicach i składają życzenia solenizantom (jubilatom). Miło czasem takie życzenia od v-znajomych otrzymać. To zapewne bardzo Cię boli Michasiu, że nie jestem już tak złośliwy i zaciekle walczący, jak dawniej... Ale o co? z kim? i po jakie licho mam walczyć? Z wiatrakami? No, chyba że z Twoimi cudnymi artykułami, w których to obrzucasz błotkiem kolejnych zaangażowanych Sarmatów. A nie pomyślałeś, że mi się po prostu nie chce i może mam ochotę składać te podłe życzenia? Zapewne nie, trzeba szukać sensacji - przykładów, jak to usilnie włażę w tyłki mieszkańcom...

Piłeczka druga. Poprawność polityczna. Wielce to poprawne posunięcie - atakować na forum szefa własnego Klubu Parlamentarnego... Wielce to poprawne jechać sobie po koledze i członku Rządu, w którym sam działam. Po co więc to zrobiłem? Bo uważam, że powinniśmy choć trochę szanować nasz Sejm. A robimy szopkę i cyrk na kółkach/forum... Chyba nie było jeszcze w historii Izby Poselskiej sporu o cycki, któregoś z Posłów, ale czy nie było konserwatystów? Raczej nie było wydziwiania i szukania jakże ważnej "wolności" na siłę. Nie zabronię Posłowi Boberowi jego wydziwiania. Nie zabronię mu wygłupiania się i mojego klubu parlamentarnego. Ale mam prawo wyrazić swoje zdanie. I to jest właśnie wolność słowa. Co do przekleństw na LDKS - zawsze byłem ich przeciwnikiem... Widać jednak Michaś zainteresował się tym dopiero w trakcie zbierania materiałów do prasowego hitu tygodnia, nie przeglądając nawet archiwum..

Odsłona trzecia. Ujawnienie prawdy o wyniosłości/pysze:) Ministra Kultury. Nie wiedziałem, że "Misiu Winnicki" w moim gadu-gadu to "Wandea", a moja rozmowa o bzdurach jest oficjalną rozmową - miło mi się o tym dowiadywać. Nie pisałem poważnie, chociaż właściwie mógłbym owe słowa podtrzymać. Bo nic się ostatnio nie działo - a teraz jest chociaż nowa strona, zebrane do kupy zabytki, wypłacane są dotacje, jest konkurs... Właśnie konkurs literacki. Zły Minister Kultury nie dość, że nie wspiera jej publikując na stronie napis "Copyright" to jeszcze zatrzymuje sarmackich twórców zabraniając wulgaryzmów. Och! Ach! Toż to jest cenzor i faszysta! Co tam, że w obu poprzednich edycjach konkursu również ta zasada była, co z tego, że występuje taki wyraz jak "rażący". Informuję, że jeśli w ciekawym dziele pojawią się dla osiągnięcia jakichś celów wulgaryzmy to autor nie ma powodów do obaw, bo owe dzieło spokojnie zostanie dopuszczone do konkursu. Nie chcę blokować wybitnych pisarzy, ani cenzurować stylu kogokolwiek. Po prostu 1) tak, jak pisałem Ci na gadu-gadu może nieco za bardzo wzorowałem się na poprzednich częściach konkursu; 2) chcę wspierać ciekawe próby literackie, a nie szajs oparty na pięknych wrzucaniu w każde zdanie znakomitych elementów języka, jakimi są wulgaryzmy... No ale przecież to warunek, by dzieło było interesujące.

Gdzieś w tle jeszcze zarzut wkupywania się w łaski aktywnych Sarmatów (uczestników Zjazdu). Że przypominam powiedzonka, sytuacje ze Zjazdów... Wiesz o co chodziło ze zdjęciem, które wrzuciłem na LDKS? Nie? To spójrz kto niesie Księcia, kto w ogóle jest na fotografii... Troy, RCA... Gdzieś z boku mamy Stanika... Brakuje mi atmosfery w KS z ich czasów, z roku 2004. Brakuje mi tych ludzi, którzy byli niesamowitymi kumplami, partnerami, przeciwnikami i wrogrami. Ludzi, którzy wnosili naprawdę wiele do Sarmacji... Zaangażowań, działań i ciekawych pomysłów...

Puenta oczywista. Olejcie konkurs, olejcie Avistaka... Olejcie to, że się stara i olejcie to co robi. Cóż, smutno mi, że zostałem Twoją kolejną ofiarą i złą konserwą książęca, ale widocznie miałeś powody, by tak a nie inaczej pisać. Szanuje i rozumiem Twoje zdanie: tu i ówdzie zgadzam się z Tobą... Byłem inteligentnym i bystrym dzieciakiem, który wie czego chce, a teraz z każdym dniem się zmieniam - cofam się? Pewnie też, ale przede wszystkim poszukuje siebie, takiego, jakim chciałbym być. Dziękuje za uwagę i przepraszam, że się rozpisuje na takie bzdurne tematy zamiast ciekawiej spożytkować ten czas.

Czekam na kolejne Twoje atakujące Sarmatów artykuły, to wszak w v-świecie idzie Ci znakomicie. Wykłócać się, obrażać... Burzyć i niszczyć, oczywiście cały czas będąc na topie w rankingach popularności i miłości, jaką darzy Cię lud ;-)

Jedno co mi się podoba to to, że tutaj może sobie każdy coś stuknąć, podzielić się swoimi myślami. Wandea rulz!

Rodzyny

Komentarze

  • Defloriusz Dyman Wander

    No, przynajmniej troche mi dojebales. Ulzylo mi :D

    Co do zyczen i ogolnego milusinstwa- ja naprawde lubie milych ludzi. I lubie, jak ktos sklada zyczenia. Ale w tej sytuacji niestety wyczuwam nieszczerosc, rozumiana jako usilna chec naprawienia win, biorac pod uwage stezenie tych zyczen i tego milusinstwa. Oczywiscie moge sie mylic- w tradycji wandejskiej Papiez nie jest nieomylny ;D

    A kolejne atakujace artykuly oczywiscie beda- w koncu jestesmy brukowcem! Na spokojna, krytyczna refleksje jest miejsce w Wiesciach Teutonskich. Wandea zas przeznaczona jest brudowi, agresji i razacym wulgaryzmom.

  • Defloriusz Dyman Wander

    A skoro tak Ci brakuje RCA- to moze w odpowiedzi na zarzut, ze najlepiej idzie mi burzenie i niszczenie, wymienie liste swoich zaslug i osiagniec? :D:D:D

  • Liste zaslug znam, prosze sie nie klopotac ;)

  • Michał Czarnecki

    Misiu Winnicki... To wszystko tłumaczy :)

  • Kiedys nazwa byla jeszcze ciekawsza ;-D

  • Defloriusz Dyman Wander

    "Pies, ktory jezdzil koleja" ? :D

  • Raul Urban III

    Koń jaki jest, każdy widzi.

  • Każdy widzi, ale tylko niektórzy protestują.

  • Raul Urban III

    A inni piszą hymny.

  • Andreas von Zenhorst

    Odpowiem cytatem z filmu polskiego: "I tak kurwa do zajebania". Cytat dobrze oddaje postępowanie uczestników dialogu międzykulturowego: Wandystan - Sarmacja.

  • Marceli Baldachim Khand

  • [żeby komentować zaloguj się]