Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Mandragor o zmianach konstytucji i wizji panstwa

Marceli Baldachim Khand, 19 października 2006


Mandragor Jutrzenki i Socjogramu zdecycydowanie sprzeciwia sie negowaniu zasady panstwa prawa.

Zasada ta, wbrew twierdzeniem "donosiciela" z Gonca ma wplyw na cale Ksiestwo Sarmacji a wiec takze Mandragoratu Wandystanu.

Konstytucja Ksiestwa Sarmacji w zw. z Konstytucja Mandragoratu Wandystanu przyznaje Mandragorowi prawo do niepodpisania KAZDEJ ustawy konstytucyjnej. Nalezy podkreslic, ze nie jest przeslanka takich zmian ich antywandejskosc. Nie ma takze znaczenia zadna kwalifikowana zgoda Ksiecia badz Narodu. Przepisy o pozycji Mandragoratu Wandystanu stanowia lex specialis do zasady suwerennosci Ksiecia i Narodu. W przedmiocie zmian konstytucji Ksiaze i Narod nie sa jedynymi suwerenami. Ich suwerennosc (a wiec pelnowladczosc) jest wprost ograniczona w stosownym przepisie ustawy konstytucyjnej o MW.

Jednoczesnie nalezy zauwazyc, ze wszelkie pomysly o referendum w sprawie odlaczenie Mandragoratu Wandystanu bez zgody legalnych wladz MW sa proba nieuzasadnionego wywierania naciusku. Ustawa konstytucyjna o MW stanowi wyraznie, ze referendum przeprowadza sie w kwalifikowanych wypadkach do ktorych rozerwanie unii nie nalezy. Jedyna szansa rozerwania unii byloby jednomyslne przez Narod, Ksiecia i Mandragorat Wandystanu przyjecie stosownej ustawy konstytucyjnej uchylajacej ustawe konstytucyjna o MW. Nalezy dodac, ze to Ksiestwo Sarmacji zabiegalo o zapisanie, iz unia jest po "wsze czasy" natomiast MW stal na stanowisku, ze powinna istniec mozliwosc legalnej, jednostronnej secesji/oderwania Wandystanu. To tytulem przypomnienia.

Zatem, zglaszane postulaty referendum sa nawolywaniem do lamania konstytucyjnego porzadku Rzeczypospolitej Sarmackiej i jako takie spotykaja sie z moja krytyka.

Rowniez do Mandragora dochodza glosy, nawet nieco bardziej niz zblizone od Palacu Ksiazecego, o mozliwosci przeprowadzenia zamachu konstytucyjnego. Glosy te Mandragora Jutrzenki nie dziwia gdyz doskonale wpisuja sie calosciowa strategie kregow monarchofaszystowskich, dla ktorych Konstytucja jest jedynie aktem prawnym na podstawie ktorego mozna wymuszac posluszenstwo od maluczki, ograniczac niezaleznosc np. Teutonii a nie jako zbior instytucji majacych wyznaczac caloksztalt stosunkow politycznych - w tym ograniczac najwyzsze wladze - z Ksieciem na czele.

Taktyka ta znalazla wyraz juz nie jednokrotnie. Tytulem przypomnienia nalezy wskazac zamach stanu z dnia 25 listopada 2004 r.

Mandragor liczy, ze podobne antykonstytucyjne "pogloski" nie beda mialy miejsca, gdyz i tak nie wplyna na jego decyzje, jako ze jedyna przeslanka jego dzialania jest wiernosc Ksieciu, Ksiestwu i Konstytucji. Wszelkie dzialania wymierzone w Konstytucje wymierzone sa w legalnego Ksiecia i legalne wladze Ksiestwa.

Przeprowadzenie jakichkolwiek form zamachu stanu, skutkowaloby kontynuowaniem przez dzialajace na podstawie legalnej konstytucji urzedy panstwowosci Ksiestwa Sarmacji a twor powstaly po zamachu stanu uznany zostalby za nielegalnego uzurpatora.

Jednoczesnie podkreslic nalezy, ze Mandragor nie podejmuje decyzji w oderwaniu od zastanego stanu prawnego i spolecznego. Przeciwnie Mandragor bierze pod uwage glos Ksiecia i Narodu. Ocena zasadnosci zmian konstytucyjnych i ich ewentualnego wplywu na pozycje Mandragoratu Wandystanu jest jednak jego wlasnym uprawnieniem i nie moze byc i nie bedzie ograniczana przez nielegalne naciski.

Nalezy takze podkreslic, ze przeprowadzane obecnie zmiany daleko odbiegaja od propozycji ktore "kregi zblizone do Palacu Ksiazecego" przedstawialy Mandragorowi Jutrzenki. Propozycje te zmierzaly do wprowadzenia formuly "panstwa-zaufania" czyli monarchii absolutnej w ktorej ksieze w drodze przywilejow rozporzadza uprawnieniami na rzecz poszczegolnych ogranow: rzadu i prowincji.

Zmiany, ktore mialyby wprowadzac zasade panstwa absolutnego nie spotkaly sie i nie spotakja sie z aprobata Mandragora Jutrzenki. Mandragor Jutrzenki zauwaza ze:
1) sa one niekorzystne dla konstytucyjnych praw obywateli MW,
2) sa one niekorzystne dla Ksiestwa Sarmacji jako calosci.

Mandragor Jutrzenki stoi na stanowisku, ze Sarmacja potrzebuje przebudowy. Nie uwaza jednak ze wprowadzenie dyktatury ksiazecej moze sluzyc dobru panstwa z nastepujacych powodow:

1. dyktatura sprowadza sie do tego, ze wladze dzierzy jedna osoba a zatem realnego wplywu na wladze pozbawia sie innych osob, co czyni panstwo wirtualne nieciekawym,

2. przekazywanie kompetencji panstwowych w drodze przywilejow oznacza, ze zawsze jakas "niepokorna" osoba moze tych przywilejow zostac ograniczona. Urzednik, ktory bez przerwy musi liczyc sie w sposob pelny ze zdaniem monarchy tak naprawde jest administratorem bez zadnej wladzy. Sprawia to, ze mechanizm selekcji promuje osoby ulegle, dobrych administatorow, natomiast wyklucza osoby ambitne, pokroju Roberta Czekanskiego. Uwazam, ze dla panstwa wirtualnego potrzebni sa i dobrzy administatorzy ale takze osoby niepokorne, przebojowe, ambitne. Panstwo wirtualne potulnych barankow ograniczac sie bedzie do klubu dyskusyjnego, w ktorym rozmowy beda toczyc sie nad wyzszoscia Linuxa nad Windows lub Tele2 nad Telekomunikacja Polska lub odwrotnie.

3. po trzecie, osoba Ksiecia, nie gwarantuje slusznego rozdzielania przywilejow. Ksiaze - to nie jest zarzut - to stwierdzenie faktow - woli wlasnie potulne baranki niz osoby ambitne sprzeciwiajace sie jego zdaniu. Ksiaze z pelna szczeroscia uwaza, ze panstwo sluzy do tego, aby nie bylo wielkich sporow a administracja pracowala sprawnie i panowala stabilnosci.

Mandragor Jutrzenki natomiast uwaza, ze jest rzecz wazniejsza niz bezpieczenstwo i stabilnosc. Ta rzecz jest WOLNOSC.

Wolnosc do tego, zeby denerwowal nas Robert Czekanski.
Wolnosc do tego, aby ktos mial inne zdanie,
Wolnosc, chociazby odkupiona zdarzajacym sie od czasu do czasu chosem.

Panstwo wirtualne bez wolnosci pogladow, staje sie klubem dyskusyjnym na tematy [ot] ewentualnie [kupie 5 j. stali] skazanym na wymarcie. Wizja Ksiecia zmierza do takiej katastrofy.

4. i po czwarte, nastet gdybym mylil sie w punktach 1-3 a konstytucyjne zmiany bylyby w pelni sluszne - to moglbym sie zalozyc ze predzej czy pozniej - Ksiaze z braku czasu wprowadzi regencje.

Z powyzszych powodow sprzeciwiac sie bede autorytarnym pomyslom zmiany konstytucji.

W nawiazaniu do powyzszego, podaje ze dotarly do mnie informacje o oddolnej incjatywie, ktorej tworcy postuluja naklonienie Ksiecia do zlozenia urzedu. Wiem, ze inicjatywe ta popieraja wysoko postawione osoby, czasem zaliczane takze do kregow monarchofaszystowkich (sic!). Pisze o tej inicjatywie bez wyrzutow, ze dekonspiruje jej dzialaczy, poniewaz Palac i tak o niej juz wie. Pozatym uwazam, ze kazdy obywatel ma prawo wyrazac swoje poglady. Mozna domagac sie dymisji Ksiecia. Mozna domagac sie dymisji Mandragora. Mozna domagac sie dymisji Kanclerza. Tylko akurat decyzja o abdykcji Ksiecia (i takze mandragora) jest Jego suwerenna decyzja. Co nie oznacza, ze obywatel nie moze formulowac NIEWIAZACYCH postulatow.

Mandragor Jutrzenki oswiadcza, ze jako konstytucyjny organ panstwa nie zajmie stanowiska w sprawie ewentualnej abdykacji Ksiecia. Natomiast namawia Ksiecia aby wzial pod rozwage postulatu adwersarzy i wyciagnal z nich sluszne wnioski.

Powracajac do aktualnego projektu zmian konstytucji, ktore rozpoczely swoj bieg legislacyjny Mandragor Jutrzenki wezmie projekt ustawy kostytucyjnej pod rozwage. Pragnie zauwazyc co nastepuje:

1. zmiany nie sa az tak rewolucyjne jak zmiany o ktorych Mandragor byl uprzednio informowany,
2. zasada panstwa prawa nie zostala calowicie negowana, lecz wprowadzono poprzez caloksztalt przepisow - mowie tutaj o poprawkach ksiecia - swoista zasade wirtualnego panstwa prawa, ktora rozni sie od rzeczywistej zasady praworzadnosci tym, ze delegacje nie musza byc szczegolowe a dzialania faktyczne podejowane w granicach porzadku prawnego mozna uznac za legalne. Zasada wirtualnego panstwa prawa byla niejednokrotnie proponowana przez Mandragora Jutrzenki. Co wiecej, daloby sie ja wywiezc i w obecnym ukladzie prawnym. Orzecznictwo Sadu Najwyzszego i prywatne opinie sedziego Abraxasa szly jednak w innym kierunku i nie uwzglednaly one charakteru internetowego panstwa. Byc moze analiza caloksztaltu przepisow zmuszala sedziego do takiego pojmowania prawa - byc moze... nie oceniam dzialnosci sadow.

Dlatego, w zakresie zmian konstytucyjnych, Mandragor Jutrzenki przeprowadzi szeroka konsultacje spoleczna z naciskiem na Prezydenta MW oraz diukow-dekameronow oraz szeroki aktyw spoleczny.

Khand
Mandragor Wandystanu

Rodzyny

Komentarze

  • No i tak zostałem pokornym barankiem.

  • Przepraszam - nie "pokornym", a "potulnym". Kto chce sie przytulić ?

  • Marceli Baldachim Khand

    Ja nie ;)

  • blablabla, ale sie ktos rozpisal!

  • Defloriusz Dyman Wander

    Stolica Wandpostolska przedlozy na rece Mandragora wniosek o nie wetowanie książęcej nowelizacji Konstytucji. Zasada wirtualnego państwa prawa, jaką proponuje Książę, wydaje się stolicy Wandpostolskiej dobrym wyjściem z sytuacji.

  • Andreas von Zenhorst

    Ciekawe...

  • Michał Michaelus

    wirtualnego państwa prawa, czy państwa wirtualnego prawa?

  • Jestem zdania, ze w obecnej sytuacji powinien Towarzysz zaczynac swoje wypowiedzi zdaniem "Ja, Kolektyw Mandragorski" :-] A serio, to co do tej oddolnej inicjatywy, o ktorej Towarzysz mowi, to chyba oczywiste, ze moglaby ona jedynie tworzyc niezobowiazujace postulaty, stosujac pokojowe metody nacisku. Chyba nikt nie sadzi, ze przy obecnym ustroju KS moznaby Ksiecia do czegokolwiek przymusic lub ze uleglby on pod jakims szantazem. Co do monarchii absolutnej, to zadzam sie z Towarzyszem, ze teraz wprowadzenie jej nie sluzyloby interesowi Ksiestwa. Chyba lepiej juz pojsc w strone monarchii parlamentarnej, ale dzieki temu rozwijac ustroj Ksiestwa, zamiast cofac sie wstecz do autorytaryzmu.

  • [żeby komentować zaloguj się]