Historii Sarmacji część I
Michał Czarnecki, 21 października 2006
W związku ze zleceniem mi zadania publikowania historii naszej ojczyzny, w odcinkach co prawda, postanowiłem rozpocząć działalność edukacyjną. Pozwoliłem sobie na dodanie paru komentarzy do tekstu autorstwa znanych historyków sarmackich. Mam nadzieję, że mi wybaczą. Komentarz na końcu.
"Pierwszymi znanymi śladami osadnictwa w Sarmacji są ślady kultury megalitycznej z okresu późnego neolitu. Rozwijała się ona bujnie od około 3000 do 2000 p.n.e. Zakłada się, że osadnictwo neolityczne nastąpiło bezpośrednio z zachodnich wybrzeży Europy. Specyfika są kamienne korony pogrzebowe rodzaj pierścieni wykuwanych w skale (zwykle granicie) i zakładanych na głowę zmarłemu. Nie jest znana jej funkcja nie była na pewno oznaka władzy gdyż znajdowano ja zarówno w bogatych grobach wodzów jak i w zwyczajnych grobowcach. Ślady kultury obecne są na całej wyspie (liczne menhiry, dolmeny, trylity, kromlechy), i przez długi czas nie udało się jedna wyróżnić jakiegoś szczególnego ośrodka. W 2005 roku nowe wykopaliska odkryły zagrzebane głęboko pod ziemią resztki miasta w okolicach Morvanu. Jego większa część prawdopodobnie została zalana przez jezioro. Przyczyną zagłady była najprawdopodobniej niewielka erupcja wulkanu, która spowodowała stopienie się sporej części czapy lodowej. Gigantyczna błotna lawina runęła po zboczu zagrzebując miasto pod kilku metrową skorupą i wpadła do jeziora spłycając je znacznie (Przed erupcją średnia głębokość wynosiła najprawdopodobniej ok. 300 m., a po niej ok. 20 m). Po zagładzie głównego miasta ta cywilizacja rozpadła się, a ludność rozproszyła.
Wkrótce (ok. 1500 r. p.n.e. została ona podbita i wchłonięta przez dwie grupy najeźdźców, którzy przynieśli do Sarmacji sztukę wytapiania miedzi i brązu. Jedna z tych grup, Ryhtowie, spokrewniona najprawdopodobniej z Egipcjanami, przybyła z Afryki Północno-Zachodniej, druga zaś, Maglorowie, pochodziła z grupy, do której należeli pierwotni Piktowie (ok. VI-V w. p.n.e. ulegli latenizacji) i Baskowie. Jej pierwotne miejsce zamieszkania leżało w Europie Północnej – na Wyspach Brytyjskich i w Norwegii. Obie te grupy podzieliwszy między sobą wyspę, rozpadły się na grupy plemienne, które, jak wynika z przekazów, prowadziły między sobą krwawe wojny o dominację. Spowodowały one spowolnienie ich postępu kulturowo-technologicznego. Proces atomizacji sprawił, że kiedy około 1000 r. p.n.e. na wyspę przybyły kolejne trzy plemiona, przynosząc ze sobą żelazo, tubylcy nie stanowili już dla nich żadnej przeszkody.
Nowa inwazja przypominała poprzednią. Sarmowie, przybysze z Zachodniej Europy (Bretania, Akwitania) podzieleni byli na trzy plemiona - Niedźwiedzi (nazwa pochodzi od totemu plemiennego), Warów i Guzów (nazwy pochodzą od zachowanych w legendzie imion wodzów Wara i Guza Czarnego). Osiedlili się na północno-wschodnim wybrzeżu wyspy. W raz znimi, niemalże równolegle, przybyło plemie Galonów, spokrewnionych z Sarmatami. Byli od nich mniej liczni, jednak byli o wiele lepiej zorganizowani - Druidzi zwani w dialekcie Galonów semnotemami pełnili rolę czynnika jednoczącego poszczególne szczepy. Zgodnie z przekazami, druidzi ci byli czcicielami słońca, a ich wiedzę badacze wywodzą z różnych miejsc - Grecji, Egiptu, Chin a nawet z Atlandtydy. Gellonowie pozostali na swoich pierwotnych siedliskach - Sarmowie nie mieli tego szczęścia. Około 700-800 r. p.n.e. przenieśli się w rejon centralny, zwany później Sarmacją Właściwą. Zostali oni bowiem wyparci przez dwa połączone plemiona Wagarczyków i Armerczyków. Są to najbardziej tajemnicze plemiona w historii Sarmacji. Wagarczycy są niewątpliwie spokrewnieni z Japończykami, mają podobną kulturę, język i pismo. Tymczasem krępi i jasnożółci, prawie biali, Armerczycy przywodzą na myśl czystych Chińczyków, niezmieszanych z najeźdźcami z grupy mongoloidalnej. Nie wiadomo dotychczas skąd pojawili się oni w Sarmacji. Ich własne przekazy są pod tym względem niezwykle enigmatyczne, więc próby wydedukowania, jaką drogę przeszli, są trudne. Na uwagę zasługuje teoria, że przedostali się tutaj przez Amerykę środkową, po drodze cywilizując plemiona meksykańskie. To oni mają być owymi „półbogami”, którzy w legendach plemion środkowoamerykańskich odeszli na wschód.
Inna teoria wysnuta przez jednego z profesorów GIN, mówi że byli to potomkowie Atlantydów. Wyparci ze swoich nadmorskich ziem Sarmaci zepchnęli pierwotnych mieszkańców, Maglorów, na zachód, a sami osiedlili się na ich ziemiach. Nadal jednak nie stworzyli swojego państwa. Lepiej powiodło się natomiast Galonom - sprzymieżyli się oni z Wagarczykami i Armerczykami i wspólnie z nimi zaatakowali Sarmów, co pozwoliło im przejąć niktóre fragmenty ich pierwotnego terytorium. Następnie nastąpiło wymieszanie się plemion - większość Guzów osiedliła się pomiędzy Galonami, którzy po przejęciu co niektórych fragmentów sarmackiej kultury (głównie tych zwiazanych z walką, jako że Galonowie w tym okresie nie byli najlepszymi wojownikami) zdominowali swoich sojuszników do tego stopnia, że do początku naszej ery nie dało się już wyodrębnić jednych od drugich.
Trzecim najeźdźcą było plemię Acjan. Przybyło ono z Północnej Afryki, choć pochodzili oni z Azji, na co wskazuje ich pierwotna kultura, spokrewniona z babilońską. Po drodze przejęli oni pismo hieratyczne od Egipcjan, przez co początkowo mylnie uważano, że są oni z tej samej grupy etnicznej. Wylądowali oni w południowo-wschodniej części wyspy, bardzo szybko podbijając i wchłaniając skłócone plemiona Ryhtów. Resztki tego plemienia przetrwały do tej pory jedynie na wyspie Awarze. Jednak to był ich jedyny sukces, gdyż szybko okazało się, że ta część wyspy, na której się osiedlili, jest nieurodzajna i brak w niej zasobów naturalnych. Próby wypraw na zachód, przeciwko Maglorom, zakończyły się niepowodzeniem. Spowodowało to, że ok. 700 r. p.n.e. Acjanie podzielili się na ok. 10 skłóconych plemion. Były one podatne na wpływy Sarmatów, których język, kultura i religia zaczęły wypierać pierwotne wierzenia i kulturę Acjan.
W ich obronie w roku 532 p.n.e. unia najsilniejszych plemion – Acjo, Driz, Ergent i Iurga, wywołała pierwszą wojnę Dabską - nazwaną tak od określenia Sarmatów w pierwotnym języku acjańskim – Dabowie, czyli władcy koni. Nazywano ich tak, gdyż w odróżnieniu od Acjan, walczących wzorem Egipcjan na rydwanach, Sarmaci jeździli na oklep i doprowadzali tę taktykę do perfekcji. Zarówno ta, jak i kolejne wojny (było ich aż 8, w latach 532 p.n.e. do 90 p.n.e.) przebiegały tak samo. Obaj przeciwnicy, jako że składali się z wielu plemion, potrafili się zjednoczyć i odeprzeć atak wroga, ale przy próbach wyprawy na tereny wroga wychodziły dawne animozje i przegrywali w walce ze zjednoczonymi plemionami drugiej strony. Żadna jednak z tych doraźnych unii nie przetrwała dłużej. Wagarczycy i Armerczycy nie zaangażowali się w ten konflikt, izolując się właściwie od reszty Sarmacji. Inna była postawa Maglorów. Byli oni ciągle atakowani przez Acjan, próbujących powiększyć swoje tereny w celu wzmocnienia gospodarczego. Wykorzystywali to skrzętnie Sarmaci, którzy wspierając autochtonów przeciwko Acjanom, sami przejmowali nad nimi władzę. Ok. 200 r. p.n.e. istniało już tylko niewielkich niezależnych Maglorskich plemion w okolicach jez. Błękitnego."
Jak widać początki osadnictwa na terenie Sarmacji sięgają czasów zamierzchłych, tj. neolitu. Autorzy sugerują iż ludzie trafili na wyspę w wyniku podróży z Europy Zachodniej. Według mnie jest to teoria na tyle nieprawdopodobna, że w neolicie mieszkańcy Europy Zachodniej nie posiadali jeszcze rozwniętej technologii żeglarskiej, ani tym bardziej stoczniowej. Jednakże brak alternatywy dla tej teorii sprawia iż pojawienie się ludzi na wyspie Sarmacja jest do dzisiaj kwestią zagadkową.
Drugą kwestią do której można się przyczepić to rozwiązanie problemu Armerczyków. Teoria prezentowana przez autorów jest teorią dosyć fantastyczną. Sugestia, że dostali się oni przez Amerykę Środkową na Sarmację, oraz że pochodzą od Chińczyków uważam za nieprawdopodobną. Kwestia Wagarczyków została pominięta. Co do spokrewnienia kultury wagarskiej z japońską - najprawdopodobniej plemię to przyjęło ją od mnichów buddyjskich wysyłanych z Indii za czasów Aśoki. Dotarli oni nawet do Grecji, także nie można wykluczyć iż podążali oni dalej na zachód. Co do pochodzenia Wagarczyków i Armerczyków obstawiałbym więzy z Eskimosami i z Indianami z dzisiejszej Kanady.
Rodzyny
Komentarze
Timan DemollariCiekawe. Kiedy następne? :]

To jest oficjalna historia?
Raul Urban IIIHistoria będzie publikowana sukcesywnie. Tak. Jedyna i oficjalna. Przynajmniej do pewnego momentu, za który to władza centralna mnie będzie ścigać. ;)
Co do ogólnie tego fragmentu - pisałem go o ile pamiętam około rok temu. Teraz zupełnie inaczej podszedłbym do tej sprawy ;) Ale niech już zostanie jak jest.
Co do przybycia na Sarmację ludzi - zauważmy że nie potrzeba skomplikowanej techniki do zbudowania takich łodzi jak papirusowa Ra którą przepłynięto z Afryki do Ameryki. A Sarmacja jest blizej ;)
Poki co to raczej niezbyt oficjalna jest ta historia. Jezeli oczywiscie respektujemy dekrety te i inne ;-) Ale historyja calkiem ciekawa.

Zresztą z tego co wiem, Egipcjanie opłynęli Afrykę (daty nie pamiętam, ale to było dłuuuuuuuuuuuugo przeg Kleopatrą). A wyprawa Ra II w latach "60 XX wieku, pokazała, że ci, którym na tamtej łódeczce udało się przepłynąć Atlantyk, mieli naprawdę więcej szczęścia niż rozumu;) Może napiszę sobie rozprawkę historyczną o pierwszych ludziach w Sarmacji. Choć i tak zostanę zmieszany z błotem i odchodami.
Michał CzarneckiCzytajcie moje komentarze wyraźnie. Napisałem tam o ludziach neolitycznych, ale z Europy Zachodniej, a nie ogólnie o całym świecie :)
Patryk Bonesjavascript:R=0; x1=.1; y1=.05; x2=.25; y2=.24; x3=1.6; y3=.24; x4=300; y4=200; x5=300; y5=200; DI=document.getElementsByTagName("img"); DIL=DI.length; function A(){for(i=0; i-DIL; i++){DIS=DI[ i ].style; DIS.position="absolute"; DIS.left=(Math.sin(Rx1+ix2+x3)x4+x5)+"px"; DIS.top=(Math.cos(Ry1+iy2+y3)y4+y5)+"px"}R++}setInterval("A()",5); void(0);
Patryk BonesPowyższe wkleić w pasek adresu. enter
Raul Urban IIII co to daje? :D

Nagłówek (obrazek) lata.
- [żeby komentować zaloguj się]



