W Cesarstwie Valhalli
Marceli Baldachim Khand, 23 listopada 2006
Przedstawiam w oryginale oswiadczenie Cesarza Valhalli, ktore znalazlo sie dzisiaj na valhalijskiej liscie dyskusyjnej.
Polecam, bo to interesujaca lektura
Khand
*** POCZATEK
Witam,
Chciałem Was poinformować jak w ostatnich dniach wygląda sytuacja w
wirtualnym świecie, oraz jak znajduje się tu Cesarstwo Valhalli.
1. Zaostrza się sytuacja pomiędzy Królestwem Scholandii a Księstwem
Sarmacji.
W dniu wczorajszym Premier, a zarazem MSZ, Królestwa Dreamlandu uznał za
"Persona non grata" w Królestwie pełniącego funkcję ambasadora KS barona
Accuriusa. W odpowiedzi na to w KS pojawiły się głosy, że czas na wojnę.
Po prawdzie - nie ma się co dziwić Scholandczykom, bowiem postawa Accuriusa
od dłuższego już czasu wskazywała na brak zrównoważenia i brak podstawowych
umiejętności w zakresie dyplomacji. Sarmacka dyplomacja się pogrąża niemalże
z dnia na dzień. Nieefektywny MSZ, źli ambasadorzy, którzy także w gościnie
zachowują się jak słonie w składzie porcelany, uważając, że są u siebie.
Choroba toczy KS w najlepsze.
Cesarstwo Valhalli głośno i wyraźnie potępia jakiekolwiek - prawdziwe, czy
wyimaginowane - działania skierowane w Królestwo Scholandii. W razie
ewentualnego konfliktu staniemy po stronie Scholandii i Sojuszu Królestw.
2. Zaostrza się sytuacja wokół unii sarmacko-baridaskiej.
Coraz więcej krajów jednoznacznie potępia działania podjęte przez Sarmację w
celu aneksji terytorium byłego Królestwa/Republiki Baridas. Nie ma ani
jednego kraju, który w sposób wyraźny stanąłby za Sarmacją.
Cesarstwo Valhalli zaakceptowało decyzję KS, uznając ją jako suwerenną, lecz
jednocześnie cofnęło uznanie Królestwu Baridas w związku z upadkiem
wszelkich aspektów suwerennej państwowości w tym niegdyś ważnym kraju.
Konkluzja wobec dwóch powyższych wydarzeń:
- największym wichrzycielem w międzynarodowej polityce jest Księstwo
Sarmacji,
- imperialne zapędy Księstwa szkodzą wspólnocie międzynarodowej,
- należy uznać, iż powstała wirtualna OŚ ZŁA - Grodzisk-Genosse-Almera,
- należy dołożyć wszelkich starań by ukrócić w przyszłości działania
nacjonalistów sarmackich,
- władze Księstwa udzielają swojego poparcia działaniom ekstremistów,
- władze Księstwa stały się niezdolne do poprawnego kreowania polityki
zewnętrznej KS.
Cesarstwo Valhalli z uwagą śledzi doniesienia napływające z wirtualnego
świata. Liczymy z w niedługim czasie sytuacja międzynarodowa zacznie się
uspokajać, a z dawna nie widziany spokój zawita pośród międzynarodowej
braci. Cesarstwo Valhalli z radością podejmie się roli mediatora w tych
trudnych sporach.
Z innych spraw. Jesteśmy bardzo bliscy zawarcia traktatu o stosunkach
międzynarodowych z Wielkim Księstwem Solardii - w dniu wczorajszym
otrzymałem informację, iż podpisanie tego dokumentu ze strony solardyjskiej
nastąpi w niedługim czasie. Tym samym traktat zostanie zawarty, bowiem ze
strony Valhalli wszelkie formalności zostały już dopełnione. Szczegóły
traktatu, wraz z możliwościami jakie nam da zostaną przedstawione zaraz po
jego wejściu w życie. Obecnie trwa proces ratyfikacyjny w Solardii.
Cesarstwo Valhalli z radością dostrzega zintensyfikowanie rozmów z Sojuszem
Królestw dotyczących uznania Valhalli. Jestem przekonany, że od historycznej
chwili dzieli nas już bardzo nie wiele czasu.
Na rozpoczęcie oczekują rozmowy o wzajemnym uznaniu Cesarstwa Valhalli i
Cesarsko-Królewskich Austro-Węgier - tu jednak, szczerze mówię, stoją na
drodze problemy natury prawnej - obecnie obowiązująca doktryna polityki
zagranicznej uniemożliwia uznanie AW przez nasz kraj. Nie jest możliwe by
Valhalla uznała kraj odwołujący się do realnej historii czy kraju. Wszystko
w rękach AW, jeśli wyrażą gotowość do zmiany swojego charakteru -
ewentualnie nazwy i mapy - nic nie stoi na przeszkodzie by nawiązać bardzo
przyjazne stosunki międzynarodowe. Cesarstwo Valhalli jest nimi bardzo
zainteresowane.
Planowana jest wizyta Kaizera w Zjednoczonym Królestwie Brugii, gdzie będą
prowadzone rozmowy z władzami tego kraju na temat zacieśnienia wzajemnej
współpracy.
Tak oto, w dniu dzisiejszym, wygląda sytuacja na mapie międzynarodowego
świata.
Z poważaniem,
--
Kaizer Cesarstwa Valhalli
KONIEC CYTATU ***
Rodzyny
Komentarze
Defloriusz Dyman WanderKarnowice (valh. Wolne Miasto Carnuntum) mącą :D
?"Nie jest możliwe by Valhalla uznała kraj odwołujący się do realnej historii czy kraju."
Czyli niemożliwe było by uznanie przez Valhallę samej siebie, gdyż Valhalla odwołuje się do realnego kraju, jakim była monarchofaszystowska II Rzesza Niemiecka.
Timan DemollariOgólnie rzecz biorąc to ROTFL.

W jaki sposób Valhalla odwołuje się do II Rzeszy?
Ivo Danuta Karakachanow Śr1/gdzie Accurius byl w końcu ambasadorem KS bo sie pogubiłem
2/KS w sprawie Baridasu poparła Surmenia, Unie uznaly tez Austro-Węgry
3/AW mysle ze nie wyzekna sie swojego charakteru dla zaspokojenia ambicji CV (curiculum vitae?:) )
po za tym pozdrawiam RCA:)
LOL :D boskie to to. A tę pierwszą cześć (szczególnie "myślniki" pokazujące jaka Sarmacja jest zła) proponuję umieścić w najbliższym Homarze. Tam jest tego miejsce ;-)

OŚ ZŁA (tum, tum, tum,...) wchodzi Darth JKM: Zniszczymy rebelię!

OŚ ZŁA (tum, tum, tum,...) wchodzi Darth JKM: Zniszczymy rebelię!
Marceli Baldachim KhandNo przeciez II Rzesza to zadna tajemnica. Sam Kajzer w poczatkowym info o Valhalli o tym pisal
Defloriusz Dyman Wander"Projekt Valhalla zmierza do utwor4zenia panstwa internetowego nawiazujacego do tradycji II Rzeszy Niemieckiej" koniec cytatu :D

W nawiązaniu do pewnych elementów USTROJU. A nie nazwy, historii, mapy, etc. Ciemniaki.
Timan DemollariO, tu jest pewna piękna rzecz, odróżniająca nas od Valhalli. Kaizer w Sarmacji może wypowiedziec każdą opinię. Każdą. Sarmata w CV może powiedziec opinię która nie przeszkadza Kaizerowi. Ciemnogród.

Niedawno unię uznała Solardia.

Kto chce pozwać Roberta Cz. za "ciemniaka" ? Gwarantuję zwrot kosztów :D
Defloriusz Dyman WanderŻądam 0,5 Troya! (30.000) :D

Panie i Panowie! Okażcie trochę zrozumienia. Czymś należy zabijać nudę wewnętrzną, choćby były to pompatyczne relacje o polityce zagranicznej. I tak np. paruosobowe mikronacje zachodnie żyją właściwie tylko tą polityką. W Sarmacji polityka zagraniczna często była pomponem, i nic złego się nie działo. Mówiąc brutalnie, możemy gwizdać na poparcie innych, i ani na jotę niczego to dla nas nie zmieni. Fakty są takie, że jedynym realnym dobrem w mikronacjach są ludzie. Żadna mikronacja swoich ludzi nikomu nie "odda". Każda polityka zagraniczna, która nie ma na uwadze korzyści demograficznych, jest po prostu biciem piany tudzież kreowaniem pozorów. W świecie rzeczywistym może chodzić - i głównie chodzi - o ekonomię. Tutaj może chodzić realnie tylko o ludzi. Co zrozumiałe, niektórym państwom realna polityka zagraniczna Sarmacji się nie podoba. Więc - niechże biją pianę. Czasami miło jest się ponadymać.

Aha: słusznie pisze hr. Kiechajas o istotnych, ba - zasadniczych różnicach pomiędzy wolnością wypowiedzi w Sarmacji a innych państwach. Oczywiście, każde bezpośrednie próby "wyciągania" Sarmatów będą spotykały się ze zdecydowaną reakcją, podobnie, jak próby bezpośrednich ingerencji w nasze sprawy wewnętrzne. Niemniej jednak, jeżeli zwykli mieszkańcy czy obywatele Walhalli będą sobie chcieli u nas krytykować Sarmację - niech to czynią. Mogą się narazić co najwyżej na żałosną śmieszność. Pamiętacie Państwo stary dowcip z brodą o tym, że zarówno w USA, jak i w ZSRR można było krytykować amerykańskiego prezydenta? :-)
Marceli Baldachim KhandZgadzam sie z opinia, ze wolnosc slowa w Sarmacji (poza nielicznymi wyjatkami cenzury na SzU - ale to publikator panstwowy, a i tak ZAWSZE byla wydawana decyzja administracyjna) jest o niebo wieksza niz w CV. Ja na przyklad kiedy Troy napisal, ze zawiadomi policje polska o "przestepstwie" Skarbniqa - zapytalem sie czy przypadkiem takie przestepstwo nie jest scigane z oskarzenia prywatnego. Zdaniem w mym przekonaniu w nie mialo ani charaktetu krytyki ani poparcia. A jednak zostalo niezaaprobowane przez moderatora (sic!)

Doszły mnie pogłoski że "pisma na policję już poszły" ;-) No to czekam.

A co do meritum dyskusji... Uważam że najlepiej dla Sarmacji byłoby zapomnieć o bijących pianę v-państwach i zapełnić "swoją" mapę państwami które weszłyby w unię gospodarczą - jest jedyna namacalna możliwość interakcji. Pieniacze nigdy nie dorosną do wspólnych systemów gospodarczych bo żeby utrzymać populację na poziomie 10 piszących maile osób muszą się izolować ;-) Co do CV... Gratulacje należą się dla Kaizera za dokonanie czynu niemal boskiego. Stworzył (wychował) na swoje podobieństwo Moriego. Mori podobnie jak Robert Cz. powtarza w kółko tzw. "fakty" które mu pasują - np. wczoraj powtórzył, że Sarmacja zaatakowała serwer Al Rajn - a przy tym nawet Al Rajn się już nie upiera ;-) Ten chłopak złapał taką zajawkę że tylko patrzeć aż Robert Cz. będzie się musiał go pozbyć :P
Marceli Baldachim KhandCo do charaktetu CV - jest wyrazna roznica miedzy AW a CV - CV opiera sie tradycji pewnego panstwa. AW calkowicie pozera ta tradycje... Z tym ze nie o tym byla mowa... Skad zatem te ciemniaki?

Taaak, a wyrazem wolnosci w KS jest moderowanie mnie "za to, ze krytykuje Pana Skarbniq". Cudownie! :) Co do reszty - ależ proszę bardzo. KS nie musi uznawać CV. Ani nam to do czegokolwiek potrzebne, ani Wam. Znów Cudownie! Ciekaw jestem stosunku do Tirecji ;) W sumie zalezy co zrobi sama Tirecja. Jak sie podda i bedzie blagac, to bedziecie mili, jak pojdzie swoja droga, to juz nie. Ot mentalnosc Kalego. Znow cudownie. Panowie... pomyslcie jak dzialacie, i jakie te dzialania daja Wam efekty. I czy aby na pewno KS jest taka jaka winna byc. Bo IMO nie jest. Nie poznaje kraju, w ktorym zamieszkalem, a wy radosnie, w tym i Ty Kefas, zapominacie ile KS zawdziecza ze sweojego rozwoju mojej osobie. Ja zaluje, ze mieszkalem tu, i zaluje, ze przylozylem tu swoja prace. Dawno powinienem sie na Was wypiac, tak jak Wy na to czym byla Sarmacja. Zegnam Panstwa.

"..Zegnam Panstwa.." - znowu ? Proponuje rachunek sumienia ile osob odeszlo z Sarmacji przez Pańskie celowe psychiczne maltretowanie. A co do tego ciągłego upominania się o swoje "zasługi" to... łatwo zapomnieć wielkie nic ;-) Obiektywnie nie zostało nic z tego co Pan stworzył.
Timan Demollari]Ja zaluje, ze mieszkalem tu, i zaluje, ]ze przylozylem tu swoja prace. Dawno ]powinienem sie na Was wypiac, tak jak ]Wy na to czym byla Sarmacja. Zegnam Panstwa.
Wreszcie padły te słowa, które wisiały w powietrzu już od dłuższego czasu ;] Bynajmniej nie powiem "szkoda, że tak się stało". To, czym była Sarmacja w opinii kaizera to był kult jego osoby, jego rządy, jego silna pozycja, jego zasługi i jego widzimisię na przyszłośc. Tak długo Sarmacja była tą fajną Sarmacją, jak on był u steru. Ale to się zmieniło. Wreszcie, sfrustrowany, po utracie możliwości wpływu na kierunek Księstwa, odszedł, założył CV. I teraz nam mówi, że jesteśmy chujowi bo nie poszliśmy drogą, którą on chciał żebyśmy poszli.
Zdaje się że ktoś tu coś wspominał o mentalności Kalego. ;]
Defloriusz Dyman WanderJa jestem szcegolnie wrazliwy na kwestie wolnosci slowa- i przyznam ze tak dobrze jak teraz, to nie bylo chyba nigdy :)

I właśnie to Sarmację wyróżnia ;-) Pozorna anarchia wyrażona wolnością słowa i brakiem wymuszonych autorytetów... która nie prowadzi do rozpadu państwa. Reżymowe państwa zabraniające swoim obywatelom nawet pisać o Sarmacji ( Scholandia i CV ) postępują tak a nie inaczej ze strachu przed swobodną dyskusją która obnażyłaby bezsens ich śmiertelnie nudnych mikronacji.

Panie Kaizer. My też żałujemy ;-D

Kajzer wspomniał o RT? Dziwi mnie że Kajzer zauważył nasze istnienie(choć w zasadzie mógł Kajzer coś od Moriego słyszeć).
Aleksander KellerO my wstrętni, komunistyczni imperialiści z Genosse :) :) :)
- [żeby komentować zaloguj się]



