Sąd na 200% normy
Marceli Baldachim Khand, 4 grudnia 2006
Przedstawiem 2 nowe orzeczenie Sądu Najwyższego.
Pierwsze szczegolnie aktualne.
diuk Khand
****************************************************
Orzeczenie Sądu Najwyższego
w sprawie konstytucyjności powołania ministra spraw zagranicznych
Sąd Najwyższy w osobie Prezesa Sądu Najwyższego Piotra diuka Krupińskiego po rozpoznaniu z urzędu na posiedzeniu w dniu 4 grudnia 2006 r. sprawy dotyczącej konstytucyjności Postanowienia Księcia z dnia 4 grudnia 2006 r. w sprawie powołania Ministra Spraw Zagranicznych (http://www.sarmacja.org/dziennik/akt,834.html)
orzeka:
I. Postanowienie Księcia z dnia 4 grudnia 2006 r. w sprawie powołania Ministra Spraw Zagranicznych wydano z naruszeniem art. 12 ust. 2. Konstytucji
II. Postanowienie, o którym mowa w pkt I jest nieważne.
UZASADNIENIE
Sąd Najwyższy w trybie pilnym przyjął do rozpoznania Postanowienie Księcia z dnia 4 grudnia 2006 r. w sprawie powołania Ministra Spraw Zagranicznych.
Sąd Najwyższy dokonał analizy przepisów art. 7 ust. 7 oraz art. 12. ust. 2 Konstytucji. oraz relacji między nimi.
Przepis artykuł 7 ust. 7 stanowi, iż Książę powołuje i odwołuje ministrów,
Przepis artykuł 12. ust. 2 stanowi, że Izba Senatorska wyraża ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych wotum nieufności większością głosów liczby senatorów. Jeżeli uchwała została przyjęta przez Izbę Senatorską, Książę odwołuje ministra.
Sąd Najwyższy zauważa co następuje: relacja pomiędzy prawem do powoływania ministra właściwego do spraw zagranicznych a prawem Izby Senatorskiej do wyrażania wotum nieufności temu ministrowi jest tego rodzaju, że prawo Księcia do powołania ministra jest ograniczone prawem Izby Senatorskiej w ten sposób, że prawo Księcia do powoływania ministra nie może służyć obejściu prawa Izby Senatorskiej do kontroli nad działalnością resortu spraw zagranicznych.
Nadużyciem prawa Księcia do powoływania ministra spraw zagranicznych jest w szczególności ponowne powołanie na stanowisko ministra funkcjonariusza publicznego uprzednio odwołanego przez Izbę Senatorską, jeżeli od czasu odwołania ministra do czasu jego ponownego powołania nie zaszły żadne okoliczności tego rodzaju, że istnieje możliwość powzięcia uzasadnionego przypuszczenia że Izba Poselska zmieniła swoją negatywną opinię odnośnie pełnienia urzędu przez odwołanego ministra.
Sąd Najwyższy zauważa, że w niniejszej sprawie, w sposób oczywisty, prawo Księcia do powoływania ministra spraw zagranicznych zostało nadużyte i stanowiło rażące naruszenie prawa Izby Senatorskiej do kontroli resortu spraw zagranicznych.
Wobec powyższego Sąd orzekł jak w sentencji.
(—) Piotr diuk Krupiński
**********************************************************
Orzeczenie Sądu Najwyższego
w sprawie umów z Królestwem Lolardii
Sąd Najwyższy w osobie Prezesa Sądu Najwyższego Piotra diuka Krupińskiego po rozpoznaniu z urzędu na posiedzeniu w dniu 4 grudnia 2006 r. sprawy dotyczącej konstytucyjności Dekretu Księcia Sarmacji nr 346 o ratyfikacji Traktatu i Umów z Lolardią
orzeka:
I. Przepis punktu 1 Dekretu Księcia Sarmacji nr 346 o ratyfikacji Traktatu i Umów z Lolardią jest zgodny z art. 4 ustawy konstytucyjnej o Mandragoracie Wandystanu.
II. Przepis punktu 2 Dekretu Księcia Sarmacji nr 346 o ratyfikacji Traktatu i Umów z Lolardią jest niezgodny z art. 4 ustawy konstytucyjnej o Mandragoracie Wandystanu.
III. Przepis punktu 3 Dekretu Księcia Sarmacji nr 346 o ratyfikacji Traktatu i Umów z Lolardią jest niezgodny z art. 4 ustawy konstytucyjnej o Mandragoracie Wandystanu.
IV. Wyrok jest skuteczny z dniem 1 stycznia 2007 r.
UZASADNIENIE
I.
Sąd Najwyższy z urzędu postanowił zbadać konstytucyjność przepisów dekretu księcia nr 346 o ratyfikacji Traktatu i Umów z Lolardią.
II.
Sąd dokonał analizy przepisów ustrojowych dotyczących ratyfikowania umów międzynarodowych.
Przepis art. 7. pkt 2 Konstytucji stanowi że Książę ratyfikuje umowy międzynarodowe.
Przepis art. 4 ustawy konstytucyjnej o Mandragoracie Wandystanu stanowi, że ratyfikacja przez Księcia umowy międzynarodowej wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie jeżeli dotyczy kwalifikowanych zagadnień to jest: po pierwsze: pokoju, sojuszy, układów politycznych lub układów wojskowych; po drugie praw lub wolności określonych w Konstytucji; po trzecie członkostwa Księstwa Sarmacji w organizacji międzynarodowej; po czwarte spraw uregulowanych w ustawie lub dekrecie z mocą ustawy.
Ponadto ustrojodawca stanowi, że umowa taka wymaga zatwierdzenia przez właściwy konstytucyjny organ Mandragoratu Wandystanu. Organem tym w obecnym stanie prawnym jest mandragor.
Ustrojodawca sarmacki kreuje zatem dwie kategorie ratyfikowanych umów międzynarodowych. Pierwszą kategorię tworzą umowy dotyczące kwalifikowanych spraw, których ratyfikacja wymaga ustawy i zgody mandragora. Drugą kategorię tworzą umowy dotyczących wszystkich innych spraw, których ratyfikacja wymaga jedynie samoistnego dekretu Księcia.
III.
W przedmiocie traktatu o stosunkach dyplomatycznych, dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy Sąd Najwyższy zauważa, że umowa ta nie zawiera powszechnie obowiązujących norm dotyczących pokoju, sojuszy, układów politycznych lub układów wojskowych, praw i wolności określonych w Konstytucji, członkostwa Księstwa Sarmacji w organizacji międzynarodowej oraz nie dotyczy spraw uregulowanych w ustawie lub dekrecie z mocą ustawy.
Co prawda, z literalnego brzmienia wynika, że strony umowy odwołują się do sarmackich konstytucyjnych praw i wolności ale przepisy przedmiotowej umowy mają charakter norm deklaratywnych, z których nie można wywieźć żadnej normy powszechnie obowiązującej mającej wpływ na czyjekolwiek prawa i wolności określone w Konstytucji.
Sąd Najwyższy umowy o stosunkach dyplomatycznych nie utożsamia z konstytucyjnym terminem „sojusz” oraz „układ polityczny”, stwierdzając, że traktat o stosunkach dyplomatycznych stanowi, zwyczajową umowę a dopiera dalszą, skonkretyzowaną współpraca, z której wynikają normy o charakterze powszechnie obowiązujące wykraczające poza zwyczajowe deklaracje, można uznać w zależności od cech takiej współpracy za „układ polityczny”, „sojusz” lub „układ wojskowy”.
W konkluzji Sąd Najwyższy uznaje sposób ratyfikacji traktatu o stosunkach dyplomatycznych z Królestwem Lolardii za zgodny z konstytucją.
IV.
IV.I. W przedmiocie umowy o przystąpieniu Królestwa Lolardii do systemu bankowego Księstwa Sarmacji Sąd Najwyższy dokonał analizy zagadnienia wstępnego: czy własność stanowi konstytucyjnie chronione prawo.
IV.II. Ustrojodawca w przepisie art. 37 Konstytucji formułuje zasadę swobodnego rozporządzania własnością prywatną. Ustrojodawca sarmacki nie wyraża natomiast w przedmiotowym przepisie zasady ochrony własności expressis verbis
Sąd Najwyższy zauważa, że przyjęcie iż ustawodawca sarmacki nie chroni własności prywatnej byłoby po pierwsze sprzeczne z dotychczasową praktyką stosowania prawa; po drugie brak generalnej zasady ochrony własności nadawałby konstytucyjnemu prawu do rozporządzania własności waloru iluzorycznego. Jedynie własność jako prawo, któremu przynależy się konstytucyjna ochrona może być prawem tego rzędu, że rozporządzanie nim nabiera charakteru konstytucyjnie chronionego.
Reasumując Sąd Najwyższy stwierdza, że przepis art. 37 Konstytucji stanowi, nie wyrażoną wprost, zasadę ochrony własności prywatnej.
IV.III. Zakres regulacji umowy o przystąpieniu Królestwa Lolardii do systemu bankowego Księstwa Sarmacji obejmuje emisję pieniądza sarmackiego. Zdaniem Sądu Najwyższego istnieje pomiędzy emisją pieniądza, skutkującym zwiększaniem podaży pieniądza a konstytucyjnie chronioną własnością relacja tego rodzaju, że każda emisja, zwiększająca podaż pieniądza może wpływać na jego ekonomiczną wartość a zatem ogranicza własność w tym zakresie w jakim pieniądz wskutek zwiększonej jego podaży traci na wartości.
W przypadku umowy o przystąpieniu Królestwa Lolardii do systemu bankowego Księstwa Sarmacji możliwe są trzy sytuacje.
Po pierwsze, zwiększona podaż pieniądza zostanie zrekompensowana i to z nadwyżką, zwiększonym popytem na pieniądz będącym skutkiem powiększenia populacji strefy liberta i w wyniku działania mechanizmów rynkowych wartość pieniądza wzrośnie a zatem przedmiotowa umowa nie ograniczy się konstytucyjnego prawa własności.
Po drugie, istnieje czysto teoretyczna możliwość, że zwiększoną podaż zrównoważy wzrost popytu, co sprawi, że umowa międzynarodowa nie będzie miała wpływu na wartość pieniądza.
Po trzecie, istnieje także, wysoce prawdopodobna możliwość zwiększenia podaży pieniądza przy jednocześnie znacznie mniejszym wzroście popytu na pieniądz co będzie skutkowało spadkiem wartości pieniądza.
Sąd Najwyższy nie ocenia zasadności unii walutowej z Lolardią. Wejście Królestwa Lolardii do strefy liberta jest domeną organów politycznych. To organy polityczne mają obowiązek oceny czy umowa międzynarodowa przyniesie pozytywne rezultaty i to nie koniecznie jedynie na płaszczyźnie wartości pieniądza. Całkowicie dopuszczalne jest wejście w życie umowy ekonomicznie niekorzystnej skutkujące jednak innymi korzyściami (na przykład natury politycznej) dla Księstwa Sarmacji. Nie mniej, Sąd Najwyższy zauważa, że decyzję taką może podjąć jedynie uprawniony organ - a takim, ponieważ umowa ingeruje w sferę konstytucyjnie chronionego prawa własności - jest ustawodawca, ponieważ ratyfikacja wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie.
Podsumowując, sposób ratyfikacji umowy o przystąpieniu Królestwa Lolardii do strefy liberta jest niekonstytucyjny.
V.
W przedmiocie umowy o przeciwdziałaniu obrotowi pieniędzmi pochodzącymi z przestępstwa Sąd Najwyższy orzekł, że sposób ratyfikacji tej umowy jest niezgodny z art. 4 ustawy konstytucyjnej o Mandragoracie Wandystanu z uwagi na fakt, iż umowa dotyczy spraw unormowanych przez ustawę (postępowanie karne).
VI.
Sąd Najwyższy ustalił, że wejście w życie niniejszego wyroku z dniem ogłoszenia naruszałoby inne konstytucyjnie chronione prawa i wartości. W związku z powyższym wyznaczył termin do 1 stycznia 2007 r. na uczynienie zadość wymogom Konstytucji, po którego upływie wyrok stanie się skuteczny. Stanowisko Sąd Najwyższego jest tożsame ze stanowiskiem z wyroku Sąd Najwyższego z dnia 13 listopada 2006 r. (http://sarmacja.org/dziennik/akt,803.html)
W związku z powyższym Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
(—) Piotr diuk Krupiński
Rodzyny
Komentarze
Defloriusz Dyman WanderBardzo piekna, stachanowska praca Prezesa SN. Powiedzialbym- 350% normy.
Andreas von ZenhorstNajlepszy PSN w historii Księstwa Sarmacji...

lol, piekne propagandowe komentarzydla :D
- [żeby komentować zaloguj się]



