Wybory do IP były nieważne
Marceli Baldachim Khand, 27 grudnia 2006
Orzeczenie Sądu Najwyższego
o nieważności wyborów
Wyrok w imieniu Księcia Sarmacji
Sąd Najwyższy w składzie
Prezes Sądu Najwyższego Piotr diuk Krupiński
po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 24 - 26 grudnia 2006 r. sprawy z wniosku Łukasza Deca reprezentowanego przez Przemysława markiza Figiela o:
po pierwsze, unieważnienie wyborów i nakazanie ich ponownego przeprowadzenia (protest wyborczy);
po drugie, o zaniedbanie wykonania zadań przez administrację publiczną i nakazanie administracji publicznej określonego działania (skarga administracyjna);
orzeka, co następuje:
I. na postawie art. 10 ust. 2 ordynacji do Izby Poselskiej, sąd unieważnia wybory do Izby Poselskiej oraz nakazuje ich ponowne przeprowadzenie,
II. na podstawie art. 5. ust. 2. dekretu z mocą ustawy o postępowaniu administracyjnym, sąd stwierdza naruszające interesy Łukasza Deca zaniedbanie w działaniu administracji publicznej i nakazuje Państwowej Administracji Systemów Informatycznych przypisanie w profilu mieszkańca Łukasza Deca obywatelstwa sarmackiego,
Ponadto, Sąd Najwyższy działając jako sąd konstytucyjny w trybie art. 23 ust. 3 :
III. z urzędu określa powszechnie obowiązującą wykładnię przepisu art. 10 ust. 2. ordynacji wyborczej do Izby Poselskiej, który to przepis należy rozumieć tak, że:
1) stwierdzenie nieważności wyborów już po zwołaniu Izby Poselskiej na obrady, wywołuje skutki prawne z chwilą opublikowania orzeczenia unieważniającego wybory i nakazującego ich ponowne przeprowadzenie;
2) złożenie dymisji przez ministra-kanclerza niezwłocznie po zwołaniu Izby Poselskiej na obrady, wyłonionej w wyniku nieważnych wyborów jest skuteczne i równoznaczne ze złożeniem dymisji przez cały rząd
3) powołanie ministra–kanclerza i na jego wniosek ministrów w ciągu siedmiu dni od dnia zwołania Izby Poselskiej na obrady, wyłonionej w wyniku nieważnych wyborów jest skuteczne.
UZASADNIENIE
I.
1.1. W 22 grudnia 2006 r. Przemysław Figiel złożył wniosek o unieważnienie wyborów i nakazanie ich ponownego przeprowadzenia (protest wyborczy) a także o zaniedbanie wykonania zadań przez administrację publiczną i nakazanie administracji publicznej określonego działania (skarga administracyjna). Wnioskodawca, po zwróceniu pisma przez sąd celem uzupełnienia braków formalnych uzupełnił wniosek pismem z dnia 23 grudnia 2006 r.
Wnioskodawca, zarzucił organowi właściwemu do zarządzenia i ogłoszenia wyniku wyborów, iż ten poprzez złamanie zasady powszechności wyborów do Izby Poselskiej oraz złamanie zasady utraty obywatelstwa tylko na podstawie ustawy uniemożliwił wnioskodawcy (Łukaszowi Decowi) wzięcie udziału w głosowaniu. Wnioskodawca ponadto twierdził, że w przedmiotowych wyborach do Izby Poselskiej jeden głos miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. W związku z powyższym wniósł jak wskazano powyżej.
1.2. W odpowiedzi na wniosek organ właściwy do zarządzania i ogłoszenia wyników wyborów - Książę Sarmacji stwierdził, iż nieprawdziwym jest zarzut nieprzyznania obywatelowi prawa do głosowania, ponieważ obywatelstwo może być utracone nie tylko wskutek postanowienia Księcia ale także ex lege. Jedną z przesłanek utraty obywatelstwa z mocy prawa jest jego zrzeczenie się. Książe Sarmacji twierdził, iż wnioskodawca Łukasz Dec w ogóle nie posiadał w chwili głosowania obywatelstwa, ponieważ zrzekł się go. Zrzeczenie miało charakter dorozumiany. Książę utożsamiał bowiem wniosek o usunięcie z rejestru mieszkańców za równoważny dorozumianemu zrzeczeniu się obywatelstwa sarmackiego.
Książę nadto, zauważył, że pomiędzy obywatelstwem sarmackim a statusem mieszkańców istnieje związek tego rodzaju, iż nie jest możliwe jednoczesne posiadanie obywatelstwa sarmackiego i nieposiadanie statusu mieszkańca Księstwa Sarmacji.
II.
Prezes Sądu Najwyższego postanowieniem z dnia 23 grudnia 2006 r. przyjął wniosek Łukasza Deca do rozpoznania i nadał sprawie sygnaturę akt SN-0003-2006.
Sąd postanowił rozpoznać w jednym postępowaniu dwie powiązane ze sobą sprawy administracyjne. Po pierwsze, sprawę ważności wyborów (protest wyborczy). Po drugie, sprawę zaniechania działań organów władzy wykonawczej (skarga administracyjna).
Sąd ponadto uznał, że kwestie, które wymagają powszechnie obowiązujących przepisów prawa, to jest wchodzące w zakres właściwości sądu konstytucyjnego rozpozna w tej samej sprawie. Sąd zauważa, że zasada mikronacji prawa pozwala na powyższe rozwiązanie. Skład sądu konstytucyjnego oraz skład sądu administracyjnego jest tożsamy i w związku z tym dopuszczalne było połączenie sprawy konstytucyjnej oraz sprawy administracyjnej w jednym postępowaniu. Co najmniej kontrowersyjnym byłoby zwracanie się przez sędziego orzekającego w niniejszej sprawie z pytaniem prawnym do sądu konstytucyjnego (samego siebie) aby wyjaśnić sprawę konstytucyjną.
III.
W dniach 24-26 grudnia przeprowadzono rozprawę. W wyniku rozprawy ustalono następujący stan faktyczny:
18 maja 2006 r. wnioskodawca Łukasz Dec wyraził wolę opuszczenia Księstwa Sarmacji. Oświadczenie zostało złożone przez szefem Państwowej Agencji Systemów Informatycznych Krzysztofem Koniasem. 26 listopada 2006 r. Łukasz Dec powrócił do Księstwa Sarmacji. Obywatelstwa sarmackiego nie przywrócono wnioskodawcy na wyraźną sugestię Księcia Sarmacji
(„w systemie [Dec] nie ma obywatelstwa i niech tak zostanie”]
/zeznania Krzysztofa Koniasa/
W dniu 12 grudnia 2006 r. pełnomocnik wnioskodawcy odbył rozmowę z Księciem, w której wezwał Księstwo Sarmacji do systemowego przywrócenia obywatelstwa. Podczas rozmowy Książę stwierdził, iż wiadome jest mu, że wnioskodawca obywatelstwo sarmackie posiada, ale mimo powyższego faktu obywatelstwa sarmackiego wnioskodawcy nie przywrócił. Wobec powyższego pełnomocnik wnioskodawcy wyznaczył Księstwu Sarmacji 7-dniowy termin na naprawienie naruszeń pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową w celu uzyskania odszkodawania.
/pismo pełnomocnika wnioskodawcy/
W dniach 15-17 grudnia 2006 r. odbyły się wybory do Izby Poselskiej.
/bezsporne/
Wnioskodawca nie mógł oddać głosów w wyborach. Skrypt komisji wyborczej, poinformował, że przyczyną jest nieposiadanie obywatelstwa. Wobec powyższego wnioskodawca zwrócił się do swojego pełnomocnika Przemysława Figiela o interwencję u właściwych organów władzy wykonawczej. Przemysławowi Figielowi udało się skontaktować z Księciem i odbyć rozmowę na komunikatorze. Przemysław Figiel poinformował Księcia, iż wnioskodawca nie może głosować pomimo faktu posiadania obywatelstwa. Książę nie zaprzeczył, iż obywatelstwa wnioskodawca nie posiada. Pomimo tego faktu, obywatelstwa w systemie nie przywrócił. Uniemożliwił tym samym oddanie głosu wnioskodawcy.
/wyjaśnienia wnioskodawcy/
Sąd ustalił, iż w przedmiotowych wyborach do Izby Poselskiej jeden głos mógł zmienić wyniki wyborów.
/ (1) wniosek pełnomocnika wnioskodawcy,
(2) odpowiedź Księcia na wniosek
(3) opinia biegłego Nowickiego /
Niezależnie od powyższego sąd ustalił, iż powtarzającą się regułą było systemowe nadawanie (przywracanie) obywatelstw osobom powracającym do Księstwa Sarmacji, które uprzednio posiadały obywatelstwa. Podobna procedura dotyczyła co do zasady identyfikatora mieszkańca (id) oraz tytułów szlacheckich albo arystokratycznych.
Od zasady, iż obywatelstwo w systemie przywraca się zastosowano wyjątek w stosunku do wnioskodawcy.
/wyjaśnienia Księcia/
Sąd nadto ustalił, iż wnioskodawca uczestniczy w tworze wirtualnym Nowa Teutonia.
/wyjaśnienia wnioskodawcy/
IV.
Sąd zeznanie świadka, wyjaśnienia Księcia i wnioskodawcy, dowody przedstawione przez pełnomocnika wnioskodawcy oraz opinię biegłego uznał za rzetelne i wiarygodne i dał im wiary. Należy podkreślić, że wskazane dowody są ze sobą spójne i w sposób jednoznaczny uzasadniają ustalenie stanu faktycznego, tak jak to sąd uczynił w punkcie III uzasadnienia. Ponadto prawdziwość dowodów została potwierdzona przez każdą ze stron.
V.
Sąd przed orzeczeniem co do meritum niniejszej sprawy musiał rozwiązać szereg zagadnień wstępnych.
5.1. Należało zbadać, czy możliwe jest dorozumiana utrata obywatelstwa. Z teoretycznego punktu widzenia możliwe były dwa odmienne poglądy. Pierwszy, reprezentowany przez pełnomocnika wnioskodawcy. Drugi, przez Księcia.
Pierwszy pogląd, opiera się na szczególnym charakterze instytucji utraty obywatelstwa w prawie sarmackim. Ustrojodawca sarmacki wyraźnie w przepisie art. 27 Konstytucji stanowi, że tryb i warunki utraty obywatelstwa sarmackiego określa ustawa. Ustawodawca wyróżnia utratę obywatelstwa z mocy prawa (art. 5 ustawy o obywatelstwie) oraz wskutek postanowienia Księcia (art. 6 tejże).
Utrata obywatelstwa ex lege następuje wskutek zrzeczenia się obywatelstwa albo skazania prawomocnym wyrokiem sądu na karę banicji albo wskutek prawomocnego stwierdzenia przez sąd potwierdzenia nieprawdy we wniosku o nadanie obywatelstwa.
Utrata obywatelstwa wskutek postanowienia Księcia wymaga spełnienia jednej z czterech przesłanek. Po pierwsze, niebrania udziału w kolejnych wyborach lub referendach ogólnokrajowych. Po drugie, sprawowania kwalifikowanej funkcji w państwie obcym. Po trzecie posiadania obywatelstwa państwa obcego. Po czwarte, opuszczenia Księstwa Sarmacji na okres dłuższy niż miesiąc. Trzeba podkreślić, że czwartą przesłankę ustawodawca wprowadził dopiero nowelizacją z dnia 13 listopada 2006 r.
5.2. Zgodnie z poglądem pierwszym (restrykcyjnym) instytucja utraty obywatelstwa, która unormowana jest w sposób szczególny, odmiennie od innych konstytucyjnych praw i wolności zasługuje zdaniem ustrojodawcy na szczególnie wyważone traktowanie przez prawodawcę (bo jest domeną wyłącznie ustawodawcy) jak również organy stosujące prawo. W tym zakresie do wykładni norm odnoszących się do utraty obywatelstwa należy stosować zasady wykładni właściwe prawu karnemu. To znaczy nie należy w żadnym wypadku stosować wykładni rozszerzającej oraz wykładni na niekorzyść obywatela.
Sąd zauważa, że zastosowaniem wykładni rozszerzającej byłaby, przy restrykcyjnym podejściu do instytucji utraty obywatelstwa, możliwość uznania dorozumianego zrzeczenia się obywatelstwa. To właśnie po to by chronić obywatelstwo jako podstawowe prawo polityczne ale także obywatelstwo jako gwarancję podstawowych praw i wolności w związku z brzmieniem art. 27 ust. 3. Konstytucji, ustrojodawca wymaga wyraźnego (a nie dorozumianego) spełnienia ustawowych przesłanek. Dobitnie słusznym jest także ta cześć argumentacji pełnomocnika wnioskodawcy, w którym zwraca on uwagę na fakt, iż kolizję interesów państwo - obywatel (z natury rzeczy wobec aparatu państwowego strona materialnie słabsza) należy rozwiązywać przy zastosowaniu najwyższej staranności. Nie można zatem zgodzić się z tezą Księcia, iż możliwe jest dorozumiane zrzeczenie się obywatelstwa.
5.3. Drugi pogląd, zakłada, iż obywatelstwo jest prawem nierozerwalnie związanym ze statusem mieszkańca. Relacje status mieszkańca - obywatelstwo są tego rodzaju, że nie można być obywatelem sarmackim bez posiadania statusu mieszkańca. Argumentem przemawiającym za powiązaniem praw obywatel - mieszkaniec jest fakt, iż większość praw obywatelskich bez przynależności do systemu (własność, prawa wyborcze, działalność gospodarcza, w znacznym zakresie swoboda wypowiedzi) nie mogłoby być realizowanych. Argumenty te można jednak, odeprzeć porównując sytuację obywatela nieposiadającego statusu mieszkańca do sytuacji obywatela polskiego przebywającego stale poza granicami kraju. Wachlarz instytucji prawnych umożliwia realizację większości praw konstytucyjnych osobom nieposiadającym statusu mieszkańca. Jako przykład można wskazać umowę o przechowanie środków pieniężnych na okaziciela (realizowaną przez jeden z komercyjnych banków) czy umowę o prowadzenie przedsiębiorstwa systemowego.
W zakresie praw wyborczych, ustawodawca ogranicza powszechność wyborów stanowiąc w art. 2 ust. 1 ordynacji wyborczej, że prawo wybierania posiada każdy mieszkaniec Księstwa Sarmacji, który w dniu wyborów posiada obywatelstwo sarmackie. Trudno przyjąć, że racjonalny ustawodawca, który uprzednio założył że utrata obywatelstwa jest tożsama z opuszczeniem Księstwa Sarmacji jeszcze raz (superfluum) podkreśla, że prawo wyborcze posiada jedynie obywatel będący mieszkańcem. Jest wprost przeciwnie. Ustawodawca wprowadza cenzus wyborczy, którym jest fakt systemowego zamieszkania Księstwa Sarmacji. Poza nawias wyborców usuwani są ci obywatele Księstwa, którzy nie posiadają statusu mieszkańca. A zatem można przyjąć że samo opuszczenie Księstwa nie jest jeszcze przesłanką utraty ex lege obywatelstwa.
Co więcej, ustawodawca jest w tej kwestii nad wyraz konsekwentny. Dnia 13 listopada 2006 r. dokonał bowiem nowelizacji dekretu z mocą ustawy o obywatelstwie dodając czwartą przesłankę utraty obywatelstwa wskutek postanowienia Księcia. Książę może pozbawić obywatelstwa sarmackiego wskutek opuszczenia Księstwa Sarmacji na okres dłuższy niż miesiąc. A zatem ustawodawca wyraźnie dopuszcza możliwość posiadania obywatelstwa przez osoby, które utracą status mieszkańca. Jaki byłby sens utraty obywatelstwa w drodze konstytutywnego postanowienia Księcia wskutek opuszczenia Księstwa, skoro to samo zdarzenie (opuszczenie Księstwa) wiązałoby się z pozbawieniem obywatelstwa z mocy prawa poprzez dorozumiane jego zrzeczenie się?
5.4.
Wobec powyższego należało uznać, że do że nie można stosować wykładni rozszerzającej, na niekorzyść obywatela przy określaniu warunków utraty obywatelstwa.
5.5.
Warto zauważyć, że nawet przyjęcie poglądu Księcia - o nierozerwalnym związku obywatelstwa ze statusem mieszkańca, nie uzasadniałoby pozbawienia prawa powracającego do Sarmacji wnioskodawcy do ponownego przypisania obywatelstwa w systemie informatycznym. Nawet gdyby sąd uznał za słuszną interpretację Księcia to i tak, warto byłoby zastanowić się czy nie istniał utrwalony zwyczaj, który nakazywał nadanie obywatelstwa każdemu powracającemu mieszkańcowi, który uprzednio obywatelstwo posiadał.
Sąd nie zajmował się bliżej powyższą kwestią z uwagi na jej bezprzedmiotowość. To przecież nie zwyczaj, ale fakt prawnego posiadania obywatelstwa przez osobę powracającą do Księstwa nakazuje organom właściwym do spraw systemu informatycznego bezwględnie przywrócić systemowe obywatelstwo i to jak słusznie zauważył Książę, nawet bez wniosku uprawnionego. Przywrócenie obywatelstwa w systemie nie ma w żadnym wypadku znaczenia konstytutywnego. Nie kreuje prawa obywatelstwa. Jest jedynie informatycznym, cyfrowym, odtwórczym potwierdzeniem posiadanych już praw. Przywrócenie obywatelstwa w systemie nie jest także wynikiem zwyczaju ani tym bardziej dobrej woli (łaski?) Państwa (Monarchy?) ale potwierdzeniem służebnej roli aparatu państwowego wobec obywatela. To obywatel jest podmiotem praw politycznych, które podlegają konstytucyjnej ochronie i które aparat państwowy ma obowiązek respektować.
VI.
6.1. Wobec powyższych ustaleń, sąd uznał, że systemowe nienadanie obywatelstwa w sposób oczywisty stanowiło zaniedbanie wykonania zadań przez administrację publiczną i nakazał administracji publicznej systemowe przywrócenie obywatelstwa sarmackiego Łukaszowi Decowi. Zaniedbanie to miało charakter rażącej szykany. Organ władzy publicznej właściwy do przeprowadzenia wyborów był wielokrotnie informowany o istnieniu zaniedbania w zakresie rejestru obywateli a mimo to w sposób czysto arbitralny odmawiał systemowego nadania obywatelstwa a co więcej sugerował szefowi Państwowej Agencji Systemów Informatycznych niedokonywanie stosownych korekt w systemie. Ponadto organ właściwy do przeprowadzenia wyborów wiedząc, że uniemożliwione zostanie głosowanie przez obywatela Deca, który zamieszkuje Księstwo Sarmacji a zatem posiada czynne prawo wyborcze, zasugerował złożenie protestu wyborczego wnioskodawcy. Wcześniejsze wypowiedzi Monarchy wykluczają działanie Księcia w najlepszej wierze i odmówienia nadania obywatelstwa w systemie tylko dlatego, że władca był przekonany, że obywatelstwa wnioskodawca nie posiada. Przeciwnie, z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że organ administracji, liczył się a przynajmniej powinien był się liczyć z możliwością bezprawności swojego działania a mimo to na szali postawił ważność procesu wyborczego.
Warto dodać, że Książę o powstaniu Nowej Teutonii dowiedział się długo (od dnia do kilku dni) po rozmowie z przedstawicielem wnioskodawcy a zatem jego zaniechanie nie mogło być uzasadnione faktem, iż wnioskodawca i tak obywatelstwo utraci.
Reasumując, nieprzyznanie obywatelstwa w systemie było oczywiście bezprawne.
6.2.
W dalszej kolejności sąd badał, czy odebranie obywatelstwa Łukaszowi Decowi było poważną nieprawidłowością wyborczą.
Art. 10 ust. 2. stanowi, iż w razie stwierdzenia poważnych nieprawidłowości w szczególności przy oddawaniu głosów lub ich zbieraniu sąd orzeka unieważnienie wyborów i nakazuje ich ponowne przeprowadzenie.
Po pierwsze, w przedmiotowej kwestii, sąd uznaje, że poważną nieprawidłowością jest w szczególności taka nieprawidłowość, która miała wpływ na wynik głosowania. Sąd wykazał, że głos wnioskodawcy miał wpływ na wynik głosowania a zatem doszło do poważnej nieprawidłowości.
Po drugie, sąd pomija jako oczywiście bezzasadne argumenty iż użyta przez ustawodawcę liczba mnoga sugeruje iż liczba poważnych nieprawidłowości musi być większa od jednej. Nie ilość lecz waga nieprawidłowości jest w przedmiotowym zagadnieniu istotna. Na marginesie niniejszych rozważań można jedynie stwierdzić, że nieprawidłowość stanowiła zarówno niemożność oddania głosu przez Łukasza Deca jak również procedowanie organu wyborczego w związku z zaistniałym problemem nieposiadania obywatelstwa. W związku z powyższym, nawet przy zastosowaniu zaproponowanej oryginalnej wykładni „literalno-matematycznej” nie można odmówić naruszeniom prawa waloru istotności.
Wobec powyższego sąd unieważnił wybory.
6.3. Sąd nakazał ponowne przeprowadzenie wyborów. Ta część sentencji wyroku nie wymaga dalszego uzasadnienia. Ustawodawca jasno stwierdza w przepisie art. 10 ust. 2 ordynacji wyborczej, iż sankcją nieważności wyborów jest nakaz ich ponownego przeprowadzenia. To nie orzeczenie sądu lecz uprzednie naruszenia prawa przez organ właściwy do przeprowadzenia wyborów są przyczyną ponownego uruchamiania kosztownej (w sensie polityczno-społecznym) machiny wyborczej.
Zaznaczyć trzeba, że sąd liczył się z negatywnymi skutkami, które wiążą się z ponownym przeprowadzeniem procedury wyborczej. Nie znalazł jednak innych praw konstytucyjnych, które uzasadniałyby odstąpienie od unieważnienia wyborów bez naruszania istoty praw obywatelskich. Uznanie przez sąd, że wnioskodawca obywatelstwo posiadał i uniemożliwiono mu głosowanie co miało wpływ na wynik wyborów a mimo to elekcji nie należy ponownie przeprowadzić stanowiłoby rażące naruszenie prawa:
po pierwsze normy ustawowej, która łączy unieważnienie wyborów z nakazem ponownego ich przeprowadzenia;
po drugie normy ustrojowej, która nakazuje zachowanie proporcjonalności działania przy rozstrzyganiu kolizji dóbr konstytucyjnych.
6.4.
W szczególności nietrafny jest pogląd Księcia, że obywatelstwo i tak zostanie wnioskodawcy odebrane z uwagi na fakt posiadania obywatelstwa państwa obcego.
Po pierwsze, szczególne, restrykcyjne rozumienie instytucji utraty obywatelstwa, każe uznać zakaz sformułowany w art. 6 ust. 2 i 3 (posiadanie obywatelstwa w państwie obcym, pełnienie kwalifikowanej funkcji w państwie obcym) za uzależniony od faktu uznania państwa obcego przez Księstwo Sarmacji. Mnogość różnej natury tworów internetowych wyklucza niesprecyzowany zakaz funkcjonowania w innych społecznościach wirtualnych. Obywatel ma być należycie poinformowany - a przez należyte poinformowanie należy rozumieć tekst ustawy - jakiego typu twory internetowe narażają go na utratę obywatelstwa sarmackiego. Skoro, ustawodawca używając pojęcia „państwo obce” nie precyzuje o jakim państwie mowa, należy zastosować wykładnie najwęższą to jest uznać, że przez państwo obce rozumie się państwo wirtualne, które uznane jest przez Księstwo Sarmacji.
Po drugie, pogląd Księcia jest nietrafny także dlatego, że podobnie jak przy regulacji prawno-karnej obywatelowi należy zapewnić zapoznanie się z sankcją. Nie można zatem odbierać obywatelstwa podmiotowi, który nie jest świadomy faktu, iż swoim zachowaniem wypełnia dyspozycję normy ustawowej. Inaczej mówiąc samo uznanie państwa wirtualnego nie wystarczy by skutecznie odebrać obywatelstwo Łukaszowi Decowi. Ewentualne odebranie obywatelstwa po uznaniu Nowej Teutonii za państwo internetowe powinno nastąpić po upływie terminu niezbędnego do zapoznania się obywatela z faktem uznania tworu wirtualnego w którym uczestniczy. Sąd nie określa długości trwania termin niezbędny, ale podkreśla, że należy zastosować miarę właściwą dla przeciętnego obywatela. Zakładając, że przeciętny obywatel winien co najmniej raz w tygodniu uczestniczyć w życiu państwa, można uznać, że obywatelstwo można odebrać po upływie tygodniowego terminu od uznania tworu wirtualnego za państwo internetowe.
Istnieje zatem prawdopodobieństwo, iż wnioskodawca zrezygnuje z pełnionych w Nowej Teutonii funkcji i obywatelstwa w przedmiotowym terminie.
VII.
Sąd z urzędu określił powszechnie obowiązującą wykładnię przepisu art. 10 ust. 2. ordynacji wyborczej do Izby Poselskiej, który to przepis należy rozumieć tak, że stwierdzenie nieważności wyborów już po zwołaniu Izby Poselskiej na obrady, wywołuje skutki prawne z chwilą opublikowania orzeczenia unieważniającego wybory i nakazującego ich ponowne przeprowadzenie;
złożenie dymisji przez ministra-kanclerza niezwłocznie po zwołaniu Izby Poselskiej na obrady, wyłonionej w wyniku nieważnych wyborów jest skuteczne i równoznaczne ze złożeniem dymisji przez cały rząd; powołanie ministra–kanclerza i na jego wniosek ministrów w ciągu siedmiu dni od dnia zwołania Izby Poselskiej na obrady, wyłonionej w wyniku nieważnych wyborów jest skuteczne. Sąd orzekając jako sąd konstytucyjny kierował się przede wszystkim zasadami słuszności, mając na uwagę niedostateczne nieuregulowanie przedmiotowej kwestii przez ustawodawcę.
Wobec powyższego należało orzec jak w sentencji.
_________________
diuk mandragor KHAND
Rodzyny
Komentarze
Przemek F.Z ostatniej chwili: Księstwo Sarmacji uznało państwowość Królestwa Nowej Teutonii. :D

Bosko :D

No chyba samo przez się rozumie, że jeśli ktoś nie jest mieszkańcem, to nie jest obywatelem...
Przemek F.Przecież sąd napisał, że to się bynajmniej samo przez się nie rozumie...
Patryk BonesLol. Teraz zagłosuję na kogoś innego...

Bones moze wystartujesz? :) Zrobilbys tu porzadek :D
Patryk Boneskto by mnie tu chciał:)

JA! :D

Moze w koncu ta rzeznia by powstala, nawet nie wiem co tam slychac u naszego rzeznika...
- [żeby komentować zaloguj się]



