Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

HUMOR

Aleksander Keller, 11 stycznia 2007


Humor zasadniczo polityczny z domieszką religijnego, pijackiego i seksualnego - czyli to, co Wandyjskie Tygryski lubią najbardziej :)

===

Konferencja prasowa w Pałacu Książęcym, Minister Obrony Narodowej relacjonuje:
- Podczas działań w Scholandii poległo 3456 mieszkańców tego kraju i jeden Leblandczyk.
Dziennikarze zaciekawieni natychmiast pytają o co chodzi z tym Leblandczykiem, a Minister obraca się do Księcia:
- Widzisz, a mówiłem że tymi paroma Scholandczykami nikt się nie przejmie.

W lesie, w okolicach Genosse, spacerują dwaj wieśniacy:
- Wania, smotri kakij haroszyj i wielikij grib!
- Gdje?
- Wot tam, nad wajskowoj bazoj!

===

Pewnego razu wezwano do Kancelarii Mandragora Krupińskiego znanego malarza i zaproponowano mu namalowanie plakatu p.t. "Khand na wakacjach". Pracowity artysta wziął się od razu do pracy. Po kilku dniach woła odpowiednie osoby do swojej pracowni, odsłania płótno, a na płótnie: polana w lesie, na polanie namiot, z namiotu wystają dwie pary nóg, jedna palcami do góry, druga palcami w dół. Wzburzony jegomość krzyczy:
- Szto eto takoje, szto eto?
- Co? - zapytuje malarz.
- No, no, .... te nogi.
- Które?, palcami w górę, czy palcami w dół?
- No, ..... palcami w górę.
- Ewa Katrzyna Sarmacka- odpowiada malarz.
- A, a, a, .... te palcami w dół ?
- Winnicki.
- Jak to Winnicki?!!! A gdzie Khand!!??
- Khand na wakacjach.

===

- Dlaczego Bruthus Perun woli solarium od Słońca?
- Bo Słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, Słońce zachodzi na Zachodzie, a Zachód jest podejrzany.

===

Podchodzi pijany Keller do taksówki, patrzy na bagażnik i pyta się taksówkarza:
- Panie, zmieszczą się tam dwie flaszki żytniej?
- Zmieszczą się.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik się zmieści.
- Słoik śledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmieści się.
- 15 kanapek?
- Też się zmieści.
- Otwieraj pan!
Taksówkarz otworzył bagażnik, a Keller:
- BUUUUEEEEEEEE......

===

Asesor Sobczak prowadzi pierwszą w swoim życiu rozprawę. Oskarżonym jest facet, który pędził bimber. Asesor waha się jaki wydać wyrok, ogłasza przerwę i dzwoni do swojego starszego, doświadczonego kolegi:
- Słuchaj Khand, mam tu gościa który pędzi bimber. Jak myślisz, ile mam mu dać?
- Hmmm. 20 engesów za litr i ani grosza więcej!

===

Scholandia, za przeproszeniem...

===

Na pustym jeszcze placu budowy w Precelkhandzie brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie ? - pyta jeden z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień.

===

Komitet partyjny powołał Michała Sosnowieckiego na dyrektora burdelu. Ale Sosnowiecki odmówił. Na pytanie sekretarza:
- Dlaczego?
Odparł:
- Wiem, jak to będzie. Przydzielicie mi 10 panienek. Dwie zostaną odkomenderowane do pracy partyjnej, dwie do Konsomołu, dwie do związków zawodowych, dwie do pomocy przy żniwach i dwie na kursy szkoleniowe. Zostanę sam i wtedy powiecie: "Sosnowiecki, kładź się i wykonuj plan".

===

Towarzyszka Keller poskarżyła się w organizacji partyjnej, że jej mąż nie wypełnia obowiązków małżeńskich. Sekretarz wzywa Kellera i pyta - dlaczego?
- Towarzyszu sekretarzu, po pierwsze jestem impotentem...
- Nie, towarzyszu Keller, po pierwsze jesteście komunistą.

Rodzyny

Komentarze