OH dear, sprzed dwoch lat :D Ale bylem tworczym dzieckiem :P W sumie to teraz nie napisalbym nic lepszego
Byl sobie Zbyszko, Sarmata, Natanczyk?
Chlopiec ten bardzo uwielbial potanczyc,
Bywal na dworze, na disco bywal,
Gdzie sie pojawil, serca podbijal,
Mlode panienki, panny i damy,
Wszystkie Zbyszka wrecz ulubowaly,
Byl on im mily, tanczyl i spiewal,
Zawsze wesoly, choc humory miewal...
W Sarmacji wkurzony, bo nie w centrum stoi,
W Natanii zly, bo zbyt malo ma podwoi,
Tutaj jest pieknie, tutaj wspaniale,
Ktore miejsce wybrac - nie wiedzial on wcale.
W Ksiestwie wiwaty Piotrowi wznosil,
a poza Natanczykow morale wciaz podnosil,
Wszedzie radosny, mily, wspanialy,
Jednak w uczuciach swych bardzo niestaly!
Wniosek z tej opowiastki taki,
Chcesz tytuły? Nie rób draki! :-)
Rodzyny
Komentarze

czyżby to o tatusiu?:D łaaaał :D:D:D:D
- [żeby komentować zaloguj się]



