Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Ziutek

, 9 lutego 2007


OH dear, sprzed dwoch lat :D Ale bylem tworczym dzieckiem :P W sumie to teraz nie napisalbym nic lepszego

Byl sobie Zbyszko, Sarmata, Natanczyk?
Chlopiec ten bardzo uwielbial potanczyc,
Bywal na dworze, na disco bywal,
Gdzie sie pojawil, serca podbijal,
Mlode panienki, panny i damy,
Wszystkie Zbyszka wrecz ulubowaly,
Byl on im mily, tanczyl i spiewal,
Zawsze wesoly, choc humory miewal...

W Sarmacji wkurzony, bo nie w centrum stoi,
W Natanii zly, bo zbyt malo ma podwoi,
Tutaj jest pieknie, tutaj wspaniale,
Ktore miejsce wybrac - nie wiedzial on wcale.

W Ksiestwie wiwaty Piotrowi wznosil,
a poza Natanczykow morale wciaz podnosil,
Wszedzie radosny, mily, wspanialy,
Jednak w uczuciach swych bardzo niestaly!

Wniosek z tej opowiastki taki,
Chcesz tytuły? Nie rób draki! :-)

Rodzyny

Komentarze