Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

[Wybory] Przemówienie tow. Kellera z FJN

Marceli Baldachim Khand, 5 kwietnia 2005


Nazywam się Keller, towarzysz Keller - tymi słowami zwróciłem się do Narodu Wandyjskiego w dniu 9 stycznia br. inaugurując mój start w historycznych już wyborach na I Kadencję Churalu Ludowego. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Dzięki wsparciu koalicyjnej Frakcji Zielonych i oczywiście WSPJ zacząłem pełnić zaszczytną funkcję przewodniczącego tegoż organu. Przez miesiące często ciężkiej pracy wspólnie z Towarzyszami Kwiatonami, przy ich wsparciu i czasami kłodach ;) , w pocie czoła dorobilismy się fundamentów państwa prawa opartych na Konstytucji Mandragoratu Wandystanu. Zadanie było niełatwe, ale jego osiągnięcie wysoce satysfakcjonujące. Mimo początkowych porażek wybrnąłem z sytuacji i Churał Ludowy przyjął mój projekt Regulaminu prac, który wprowadza do izby nie tylko porządek, ale i zabezpiecza nas wszystkich przed bublami legislacyjnymi (trójstopniowy proces prac nad projektem ustawy). Ogromnym wyróznienem było dla mnie otrzymanie za działalność w Churale Ludowym tytułu sekretara. To nie jedyne poletko mojej działalności. Od blisko miesiąca pełnię stanowisko Komisarza Ludowego ds. Kultury i Promocji. Póki co liczę na pozytywne zakończenie rozpoczętych konkursów i działań, które to winno nastąpić wraz z końcem kandencji Prezydenta. Okres I Kadencji Churału był dla mnie również okresem ostatecznego rozliczenia się z dreamlandzką, burżuazyjną przeszłością. Niemniej jednak doświadczenie z wielomiesiecznej działalności parlamentarnej pozostanie na chwałę Socjalistycznej Ojczyzny. Efektywna współpraca WSPJ i FZ jako Frontu Jedności Narodowej pozwoliła na dalszą współpracę, również poszerzoną o ówczesne nowum sceny politycznej Wandyjską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Niezmiernie cieszę się, że zostałem obdarzony zaufaniem i występuję jako Przewodniczący WSPJ i Pełnomocnik Wyborczy Naszego Komitetu. Pragnę dodać, że dementuję informacje zawarte jako byłbym skrajnym lewicem (moje poglądy są socjaldemokratyczne, a nie jest to to samo), chcę podkreślić, że mimo swojej znaczącej przeszłości dreamlandzkiej, nic mnie juz z Królestwem Dreamlandu nie łączy, tym bardzoej nie mam zamiaru reprezentować dreamlandzkiej mniejszości (o ile się nie mylę 2 osobowej). Moja narodowośc to narodowośc wandejska!

A zatem by tradycji lewicy wandyjskiej stało się zadość:

Wybierzcie swojego kandydata - kandydata FRONTU JEDNOŚCI NARODU w interesie klasy robotniczej, chłopstwa pracującego i inteligencji.

pozdrawia

towarzysz sekretar Aleksander Keller

Rodzyny

Komentarze